advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

Wezwanie Ziobry przed komisję zrobi z niego męczennika? "Jest to bardzo niesmaczne"

3 min. czytania
25.09.2024 11:25
- Trudno inaczej zinterpretować próby przyspieszenia tego procesu, jak nie przez tworzenie politycznego teatru - tak Paweł Musiałek, prezes Klubu Jagiellońskiego, komentował w TOK FM decyzję komisji śledczej ds. Pegasusa, by wezwać na przesłuchanie Zbigniewa Ziobrę.
|
|
fot. Filip Naumienko/REPORTER / Filip Naumienko/REPORTER

14 października odbędzie się przesłuchanie Zbigniewa Ziobry przed sejmową komisją śledczą ds. Pegasusa. Ogłosiła to jej szefowa, Magdalena Sroka z PSL-Trzeciej Drogi. - Stanie przed nią, bo jest na to zgoda, która wyrażona jest w opinii biegłego lekarza - mówiła.

Zbigniew Ziobro męczennikiem?

Prowadząca "Poranek TOK FM" Dominika Wielowieyska zastanawiała się nad tezą, jaką postawił w "Rzeczpospolitej" Tomasz Krzyżak, który uważa, że przesłuchanie chorego Zbigniewa Ziobry sprawi, że wejdzie on w rolę męczennika.

- Jest to bardzo niesmaczne, że człowieka w takim stanie chce się doprowadzić przed komisję jak najszybciej, nie zwracając uwagi na jego stan zdrowia. Przecież Zbigniew Ziobro nie ucieknie, jeżeli jego stan zdrowia się poprawi, to przed tą komisję można go jak najbardziej doprowadzić - stwierdził w "Poranku TOK FM" Paweł Musiałek, prezes Klubu Jagiellońskiego.

Tak ma wyglądać przesłuchanie Ziobry. 'Liczę, że nie będzie uników'

Przekonywał, że były minister sprawiedliwości deklaruje gotowość odpowiadania na pytania. - Trudno inaczej zinterpretować próby przyspieszenia tego procesu, jak nie przez tworzenie politycznego teatru - twierdził gość TOK FM, podkreślając, że w narracji obozu rządzącego Ziobro znajduje się w czołówce czarnych charakterów. - Na pewno zadanie mu kilku pytań, które byłyby dla niego niewygodne, jest dla koalicji niezwykle kuszące. No ale ta pokusa powinna być odparta - argumentował.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Przyznał, że ta sytuacja może się skończyć tym, że postawienie przed komisją śledczą Ziobry, który widocznie zmienił się fizycznie, wywoła w wielu odbiorcach współczucie i "poczucie gnębienia". - A to niekoniecznie może zapunktować dla Platformy. Z drugiej strony podkreślmy, że te igrzyska są przede wszystkim dla tego najtwardszego elektoratu, który uważa, że rozliczenia są czymś niezwykle ważnym - podsumował.

Jest z czego rozliczać Ziobrę, ale czy Pegasus jest pierwszy w kolejce?

Sama Wielowieyska podkreśliła, że ona w większym stopniu rozliczałaby Zbigniewa Ziobrę z upolitycznienia prokuratury, czy zamiatania wielu śledztw pod dywan. A Magdalena Rigamonti z Onetu dorzuciła do tej listy Fundusz Sprawiedliwości. Przy czym podkreśliła, że sam tryb, w jakim biegły wydał opinię na temat możliwości udziału Ziobry w przesłuchaniu, "zaczyna budzić podejrzenia i może budzić współczucie". Wskazała, że biegły nie spotkał się z politykiem.

Opowiedziała o wielkiej aferze. 'Nazywam się Justyna Gdańska. Wstydź się i bardzo żałuj'

- I tu ja bym się na troszkę nie zgodziła, że twarde elektoraty potrzebują tego. No nie tak. Szanowni państwo, choroba nie ma partii, choroba nie ma elektoratu, choroba jest chorobą i myślę, że wszyscy na to będziemy zwracać uwagę - mówiła Rigamonti. Zastanawiała się, czy szefowa komisji śledczej ds. Pegasusa Magdalena Sroka dobrze zrobiła, upierając się, by doprowadzić Zbigniewa Ziobrę na przesłuchanie.

- Nie uważam, to nie jest ten moment. Jest jeszcze powódź, tym żyjemy i ze Zbigniewem Ziobrą moglibyśmy spokojnie poczekać - stwierdziła. Przyznała, że może stać się tak, że Ziobro zostanie męczennikiem. - Mieliśmy męczenników Wąsika i Kamińskiego, których hologramy wisiały na Pałacu Prezydenckim, i na pomniku Polski Podziemnej, co było wielkim skandalem. Teraz będziemy mieć nowego męczennika i politycznego, ale i fizycznego - przekonywała. I dodała, że to będzie woda na młyn dla PiS, i nie tylko dla PiS.