Konwencja KO w Warszawie. Radosław Sikorski o "interesikach" i "kompleksach" prezydenta
Sikorski podkreślił, że trwa czas niepewności, gdy tuż za granicą Polski jest wojna, która już kosztowała milion ofiar po obu stronach, ale też czas przed wyborami w USA, których stawką jest stabilność amerykańskich sojuszy. Zauważył, że ktokolwiek te wybory wygra, będzie domagał się, by Europa wzięła większą odpowiedzialność za swoje bezpieczeństwo.
Szef MSZ powiedział, że Ukraina wyjdzie z "szalonej wojny Putina" jako niekwestionowany naród.
Zaznaczył, że także w Europie trwa trudny czas. - Nasi nacjonaliści kibicują niemieckim nacjonalistom, AfD, której szefowa mówi o terenach byłego NRD jako Niemcach środkowych - powiedział. Pytał politycznych rywali czy naprawdę chcą by w Niemczech nastąpiła recesja gospodarcza, a prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego "czy nadal chce Budapesztu w Warszawie".
Rafał Trzaskowski na konwencji KO. 'Kwestia bezpieczeństwa jest fundamentalna'
Radosław Sikorski: Jeszcze europejska demokracja nie zginęła, póki my żyjemy
Sikorski stwierdził, że Polska - i KO - pokazały, że potrafią w wyborach wygrać z populizmem. - Jeszcze europejska demokracja nie zginęła, póki my żyjemy - zaznaczył. Teraz natomiast - przekonywał - Polska przywraca swojej dyplomacji jej skuteczność, przywracając jej profesjonalizację.
Mówił, że sukces jest tu do osiągnięcia, "jeśli rządowi Donalda Tuska nie będzie cały czas ktoś wkładał kija w szprychy, wetował, złośliwie wysyłał do tzw. trybunału pani mgr (Julii) Przyłębskiej i nie będzie chociażby blokował mianowania polskich ambasadorów". - Potrzebujemy gwaranta ciągłości państwa, który potrafi rozróżnić interes państwowy od partyjnego, który ponad swoje interesiki czy kompleksy będzie stawiał interes państwa - zaznaczył.
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>