,
Obserwuj
Polityka

Kiedy Ziobro będzie "dostarczony" na przesłuchanie? "Ja się nie boję". Trela przedstawia scenariusz

Anna Siek
3 min. czytania
05.12.2024 06:33
Zdaniem posła Tomasza Treli Sejm szybko zajmie się głosowaniem ws. uchylenia immunitetu Zbigniewowi Ziobrze. To otworzy drogę do realizacji wniosku o doprowadzenia byłego ministra na przesłuchanie przed komisję ds. Pegasusa. Trela w TOK FM ocenił, kiedy Ziobro "zostanie dostarczony" na posiedzenie komisji.
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Zbigniew Ziobro wrócił w dobrej formie do sejmowej polityki. Występ byłego ministra sprawiedliwości podczas posiedzenia komisji regulaminowej pokazał, z kim mamy do czynienia. Ziobro i inni politycy PiS-u zarzucali koalicji rządowej łamanie prawa. Pojawiły się też groźby, że tych, którzy obecnie rządzą, czekają w przyszłości zarzuty.

Karolina Lewicka pytała w TOK FM wiceszefa komisji śledczej ds. Pegasusa Tomasza Trelę, czy nie boi się zemsty Ziobry. - Nie obawiam się. Straszą tylko ci, którzy sami się czegoś obawiają i są bojaźliwi - mówił poseł Lewicy. Gość "Wywiadu politycznego" dodał: 'Panie Ziobro, nie ze mną te numery. Ja się pana nie boję'. - Widziałem, w jakim pan był w stanie: ręce panu chodziły, nogi panu chodziły. To jest ponagrywane. Pan próbował zrobić z siebie szeryfa, zaprosił pan swoich kupli, zrobił karczmę z komisji regulaminowej. Nikt się panów nie przestraszył - stwierdził Trela.

Kiedy Zbigniew Ziobro stanie przed komisją śledczą?

Sejmowa komisja regulaminowa poparła wniosek o wyrażenie zgody na zatrzymanie i doprowadzenie Zbigniewa Ziobry przed komisję śledczą ds. Pegasusa. To nie przesądza sprawy. Bo teraz Sejm w głosowaniu musi się zgodzić na uchylenie byłemu ministrowi immunitetu.

- Wtedy komisja występuje do Sądu Okręgowego w Warszawie z wnioskiem o zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie. Jak patrzę na kalendarz, jeżeli byśmy głosowali na trwającym posiedzeniu Sejmu, a wszystko wskazuje na to, że będziemy głosować, to myślę, że w styczniu mogłoby się odbyć przesłuchanie. Przynajmniej z takim styczniowym terminem wystąpimy do sądu. I jeżeli będzie (pozytywna) decyzja sądu, to pan Ziobro nie sam, a w towarzystwie funkcjonariuszy policji zostanie dostarczony do Sejmu, przejęty przez Straż Marszałkowską i doprowadzony przed komisję do spraw Pegasusa - wyjaśnił Tomasz Trela.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

- Może ten spektakl z doprowadzeniem przed komisję jest Ziobrze potrzebny do budowania wizerunku jednocześnie męczennika i szeryfa - oceniła Karolina Lewicka.

- Tego nie wiem. Ale wiem, że przez ostatnie tygodnie obnażyliśmy kłamstwa Ziobry, jego kolegów i samego Jarosława Kaczyńskiego. Pamięta pani, że jeszcze trzy tygodnie temu Kaczyński nazywał nas barbarzyńcami, że chcemy schorowanego, ledwo żywego Zbigniewa Ziobro wezwać na komisję śledczą. Obywatele mieli więc okazję zobaczyć, jaki to Ziobro jest ledwo żywy - odpowiedział polityk Lewicy. Trela podkreślił, że 'nie kwestionuje choroby' byłego ministra sprawiedliwości. Ale obecnie Ziobro jest w znacznie lepszym stanie niż na początku roku.

Ziobro pokazał, że jest 'kozakiem'? Głogowski w szoku. 'Serio?'

Podczas wtorkowego posiedzenia komisji zaprezentowano zwolnienie Ziobry, które dotyczyły okresu, gdy był wzywany przez komisję śledczą. Samej komisji wcześniej go nie przesłał. Dlaczego? - Myślę, że to będzie element jakiegoś działania procesowego, jak się będzie Ziobro odwoływał od decyzji Sądu Okręgowego w Warszawie (w sprawie zgody na doprowadzenie - red.). Żeby powiedzieć, że on był naprawdę chory - ocenił gość TOK FM.

Afera Pegasusa. Komisja szybko nie skończy pracy

Według Treli przesłuchanie Zbigniewa Ziobry może się odbyć na początku 2025 roku. Ale nie zakończy to działania komisji, która bada aferę Pegasusa. - Potrzebujemy jeszcze przesłuchać kilkudziesięciu świadków łącznie z oficerami Centralnego Biura Antykorupcyjnego i pewnie będziemy zmierzać do końca. Gdyby świadkowie z PiS-u nie utrudniali, to byłoby szybciej. Ale przecież jak wezwiemy Michała Wosia i Mariusza Kamińskiego, to oni znowu się będą zasłaniać (immunitetami) - argumentował.

Kiedy więc można spodziewać się zakończenia prac komisji? - Kilkanaście miesięcy, tak bym to określił - powiedział gość "Wywiadu politycznego".