advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

PiS odzyska miliony? Wszystko w jego rękach. "To on klika przelew"

2 min. czytania
11.12.2024 18:35
Państwowa Komisja Wyborcza musi uznać sprawozdanie finansowe Prawa i Sprawiedliwości. Taką decyzję wydała Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego. Sęk w tym, że owej izby rząd nie uznaje, a PKW ma wobec niej wątpliwości. Jak mówił w TOK FM mec. Przemysław Rosati, to jednak jeszcze ktoś inny podejmie ostatecznie decyzję, czy pieniądze trafią do PiS.
|
|
fot. Jacek Dominski/REPORTER / East News

Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN uwzględniła w środę skargę PiS na decyzję Państwowej Komisji Wyborczej o odrzuceniu sprawozdania komitetu wyborczego tej partii za wybory z 2023 r. Rzecznik Sądu Najwyższego Aleksander Stępkowski, który poinformował o tej decyzji, wyjaśnił, że oznacza ona, że "PKW jest zobowiązana do przyjęcia sprawozdania wyborczego PiS".

Sprawę skomentował na platformie "X" prezes PiS. 'Ważna decyzja Sądu Najwyższego. Pozostaje pytanie, czy obecna władza ją zrealizuje czy kolejny raz dojdzie do złamania prawa, a tym samym potwierdzenia faktu, że nastąpiła zmiana ustroju siłą, a w Polsce nie obowiązują nawet rudymenty prawa' - napisał Kaczyński.

Kto decyduje o pieniądzach dla PiS?

Szkopuł w tym, że Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN i jej status są kwestionowane nie tylko przez obecny rząd i instytucje europejskie, ale też przez samą PKW. Jak wyjaśniał na gorąco w TOK360 mec. Przemysław Rosati, ta właśnie kwestia w tej sprawie będzie kluczowa. - Uproszczając, jeśli PKW uzna, że ma do czynienia z orzeczeniem sądu, w myśl ustawy o partiach politycznych, to najpewniej wyda postanowienie o przyjęciu sprawozdania PiS. Jednak sama PKW wskazywała na wątpliwości wobec tej izby. Jeśli będzie trzymała taki kurs, to tego sprawozdania nie przyjmie - tłumaczył prezes Naczelnej Rady Adwokackiej i członek Trybunału Stanu. 

Fame MMA. Tego rodzice nie wiedzą. 'Nie mogę, to za mocne'

Gość Agam Ozgi zaznaczał przy tym, że pieniądze dla partii politycznej nie płyną jednak wprost z PKW. - Pamiętajmy, że osobą, która klika przelew jest minister finansów (Andrzej Domański-red.) Ta sprawa w zależności, która opcja wejdzie w życie, to i tak wszystko na końcu będzie zależało, czy przelew faktycznie zostanie wykonany. Często przyziemne sprawy decydują, co się dzieje w takich sprawach. Aczkolwiek, to przykład erozji wymiaru sprawiedliwości, za którymi stoją decyzje polityczne ostatnich lat, przez wszystkim rząd PiS, te skutki widzimy dzisiaj - podsumował Rosati. 

PiS stracił miliony

PKW 29 sierpnia br. odrzuciła sprawozdanie finansowe komitetu wyborczego PiS z wyborów parlamentarnych 2023 r. PiS zaskarżyło decyzję PKW do Sądu Najwyższego.

Po odrzuceniu przez PKW w sierpniu sprawozdania komitetu wyborczego PiS dotacja podmiotowa dla tej partii (prawie 38 mln zł) została pomniejszona o trzykrotność zakwestionowanej kwoty, czyli o ok. 10,8 mln zł. Ponadto, blisko 26-milionowa roczna subwencja została pomniejszona o 10,8 mln zł. Konsekwencją jest też zwrot do Skarbu Państwa zakwestionowanej sumy, czyli 3,6 mln zł.

Posłuchaj podcastu!