,
Obserwuj
Polityka

Populistom wolno więcej? "Kandydatką AfD na kanclerza jest lesbijka z dziećmi"

Michał Janczura, TOK FM
3 min. czytania
30.01.2025 09:35
- To jest tak, że populiści pewne rzeczy krytykują i zwracają na nie uwagę. Ale tak jakby im wolno - mówiła w TOK FM prof. Karolina Wigura z Uniwersytetu Warszawskiego. Komentowała w ten sposób poruszenie, jakie wywołała i wciąż wywołuje deklaracja Donalda Trumpa na temat dwóch płci.
|
|
fot. AFP

 

  • "Mamy do czynienia z ideologią populistyczną" - mówiła w TOK FM prof. Karolina Wigura z UW, komentując deklaracje PiS dotyczące możliwości pojawienia się projektu ustawy o uzgadnianiu płci;
  • Odnosząc się do słów Donalda Trumpa na temat polityki dwóch płci, oceniła, że w podobnym tonie wypowiada się także Elon Musk. To zaś wpływa nie tylko na politykę amerykańską, ale i niemiecką;
  • Wigura podkreśliła przy tym, że sama partia AfD jako kandydatkę na kanclerza wystawiła osobę żyjącą w związku lesbijskim i wychowującą w nim dzieci. "Populistom wolno" - dodała.

 

W swoim inauguracyjnym wystąpieniu prezydent Donald Trump stwierdził, że w Stanach Zjednoczonych oficjalna polityka ma mówić o istnieniu dwóch płci - męskiej i żeńskiej.

Tymczasem w Polsce 8 stycznia pojawiła się informacja o tym, że ma powstać projekt ustawy o uzgodnieniu płci (chodzi w nim o to, by osoby transpłciowe nie musiały pozywać własnych rodziców tak, jak to się odbywa dzisiaj). Przy czym sama ministra o pracach nad projektem mówiła tak: "Dlaczego nie mówimy o nim w mediach? Ponieważ podjęliśmy decyzję, że do końca kampanii prezydenckiej i do końca procesu związanego z ustawą o związkach partnerskich nie chcemy o tym mówić".

Prawo i Sprawiedliwość już zapowiedziało złożenie wniosku o wotum nieufności wobec przygotowującej go ministry do spraw równości Katarzyny Kotuli.

To nie Elon Musk w Niemczech 'otwiera drzwi piekieł'. 'To bardzo niebezpieczne'

Trump, Musk i ideologia populistyczna

- Mamy do czynienia właściwie nie z jedną kopią Donalda Trumpa i jego przemówienia, tylko mamy tutaj do czynienia z ideologią populistyczną, a jej częścią jest ideologia anty LGBT i ideologia antyrównościowa, jeżeli chodzi o płeć - mówiła w "Poranku TOK FM" Karolina Wigura. Podkreślała, że nie chodzi tu tylko o samego Donalda Trumpa, ale także o Elona Muska, miliardera bliskiego prezydentowi, który "wpływa teraz już nie tylko na amerykańską, ale i na niemiecką politykę". - (Musk) otwarcie mówi, że jego transpłciowe dziecko umarło - zwracała uwagę Wigura.

Wskazując na Alternatywę dla Niemiec, skrajnie prawicowe i rosnące w siłę niemieckie ugrupowanie, gościni Karoliny Lewickiej przypomniała, że "jej przedstawiciele wprost mówią, że chcą pozbyć się małżeństw homoseksualnych, które wprowadziła konserwatywna Angela Merkel". Ale zwróciła też uwagę na pewną niekonsekwencję.

- Alternatywa dla Niemiec, która w tej chwili ma około 20 proc. w sondażach i za miesiąc w wyborach do Bundestagu prawdopodobnie osiągnie drugi wynik, wystawiła na kandydatkę na kanclerza osobę, która jest w związku lesbijskim. Stałym, trwałym związku z dziećmi - wskazała Wigura.

- To jest tak, że populiści pewne rzeczy krytykują i zwracają na nie uwagę. Ale tak jakby im wolno. To jest zupełnie tak, jak z Elonem Muskiem, który mówi, że ludzie powinni pozostać w swoich krajach. A mówi to osoba, która przecież pochodzi z RPA, a mieszka zupełnie gdzie indziej - podkreślała.