advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

Nagły ruch Bodnara w sprawie Mariusza Błaszczaka. Wniosek wysłany

Marcin Krzemiński, TOK FM
2 min. czytania
05.02.2025 09:40
Prokurator generalny Adam Bodnar przekazał do Sejmu wniosek o uchylenie immunitetu posłowi PiS i byłemu szefowi MON Mariuszowi Błaszczakowi - poinformowała w środę rzeczniczka PG prok. Anna Adamiak.
|
|
fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Mariusz Błaszczak będzie miał kłopoty?

Wniosek dotyczy sprawy odtajnienia we wrześniu 2023 r. przez Błaszczaka, jako ówczesnego szefa MON, części dokumentu planu użycia Sił Zbrojnych RP "Warta".

"Ocena dowodów dostarczyła podstaw do przyjęcia dostatecznie uzasadnionego podejrzenia, że Mariusz Błaszczak - jako funkcjonariusz publiczny, czyli minister obrony narodowej (...) - przekroczył swoje uprawnienia określone w ustawie w ten sposób, że (...) zniósł klauzule 'ściśle tajne' oraz 'tajne' z dokumentów planowania operacyjnego szczebla strategicznego, pomimo że nie ustały ustawowe przesłanki ochrony zawartych w nich informacji niejawnych" - czytamy w komunikacie rzeczniczki prokuratora.

Dalej Adamiak podaje, że Błaszczak "publicznie ujawnił i wbrew przepisom ustawy o ochronie informacji niejawnych wykorzystał odtajnione przez siebie fragmenty 'Planu Użycia Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej WARTA-00101 Samodzielna Operacja Obronna część główna' i 'Koncepcji Operacji dla Planu Użycia Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej WARTA-00101 Samodzielna Operacja Obronna' w mediach, w tym na oficjalnym profilu partii PiS na platformie X" - czytamy w informacji.

'Proszę nie prowadzić sprawy mojej śmierci'. Oto listy Polaków 'zza' grobu

Jak podkreśliła prok. Adamiak tamta decyzja ministra Błaszczaka o zniesieniu klauzuli tajności dokumentów i fragmentów dokumentów, które stanowiły Plan Użycia Sił Zbrojnych RP była pierwszą taką decyzją po 1989 r.

Immunitet Mariusza Błaszczaka. Co na to Prawo i Sprawiedliwość?

Odnosząc się do wniosku prokuratury Jarosław Kaczyński powiedział w środę dziennikarzom w Sejmie, że "trwa akcja czysto polityczna, niemająca nic wspólnego z prawem". Stwierdził, że Błaszczak, wówczas wicepremier i minister obrony narodowej "miał pełne prawo do odtajnienia tych kompromitujących materiałów". - Robienie z tego sprawy karnej jest tylko i wyłącznie aktem politycznym o skandalicznym i kryminalnym charakterze - powiedział szef PiS.

Na uwagę, że chodzi o tajne, strategiczne dokumenty odparł, że tym kto ma prawo je odtajnić jest właśnie minister obrony. Powtórzył, że Błaszczak jako szef MON "oczywiście miał prawo" je odtajnić.