Cieszyński w TOK FM wprost o konflikcie w partii. "Ten zaklęty krąg trzeba przerwać"
- Mamy dwa płuca w naszej formacji i gdy będziemy nimi oddychać, jesteśmy w stanie wygrać wybory - tak w TOK FM Janusz Cieszyński wyjaśnił powód utworzenia przez Mateusza Morawieckiego stowarzyszenia Rozwój Plus.
- Prezes Jarosław Kaczyński zapewnił, że po poniedziałkowym spotkaniu "dogadał się" z Mateuszem Morawieckim;
- Janusz Cieszyński w TOK FM zapewniał, że zarówno Rozwój Plus, jak i PiS mają jeden makro cel.
Nie milkną echa po poniedziałkowym spotkaniu prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z Mateuszem Morawieckim. Głównym tematem rozmów było powołane przez byłego premiera stowarzyszenie Rozwój Plus. W jego skład weszło, oprócz założyciela, niemal 40 posłów i europarlamentarzystów PiS.
Ta inicjatywa na początku spotkała się z krytyką prezesa. Kaczyński był do tego stopnia niezadowolony, że publicznie ogłosił, iż osoby, które się do niego zapiszą, nie będą mieć prawa startu z list PiS. Najwyraźniej jednak zmienił zdanie, bo w przestrzeń publiczną poszedł jasny komunikat: prezes dogadał się z Morawieckim. Kaczyński zapewnił, że działalność stowarzyszenia będzie rozwijana wewnątrz partii.
Komunikat prezesa chyba nie dotarł do wszystkich polityków z partii, bo rano Tobiasz Bocheński napisał na platformie X, że stowarzyszenie zawiesza swoją działalność. Na jego wpis niemal natychmiast zareagował Janusz Cieszyński, który skontrował, że Bocheński niczego nie zrozumiał.
O to, jaki jest więc status stowarzyszenia Rozwój Plus i jak traktuje je prezes Kaczyński, pytany był w TOK FM właśnie Janusz Cieszyński, poseł PiS i jednocześnie członek założonego przez Morawieckiego stowarzyszenia.
- Działamy i będziemy działać. Wszystkie wątpliwości wokół stowarzyszenia zostały rozwiane. Mamy jeden cel makro, do którego będziemy dążyć - zapewnił gość "Wywiadu Politycznego". Jak dodał, ciekawe jest to, że tej sprawie poświęca się aż tyle uwagi.
Cieszyński zaznaczył jednocześnie, że sami politycy PiS się do tego niezdrowego zainteresowania przyczynili. - Myślę, że ten zaklęty krąg trzeba przerwać. Sam zresztą mam do siebie pretensję, że w tej sprawie się dziś wypowiedziałem. Proszę jednak zauważyć, że potem podałem kolejny wpis Tobiasza Bocheńskiego, bo się w pełni zgadzam. Mianowicie, mamy dwa płuca w naszej formacji i jeśli będziemy oddychać obydwoma, będziemy w stanie wygrać wybory i zakończyć rządy Donalda Tuska - wyjaśnił.
- Czyli będziecie jednocześnie szli w prawo i w stronę centrum - dopytywała prowadząca audycję Karolina Lewicka.
- Będziemy mieli ofertę zarówno dla tych na prawo, jak i tych bardziej w centrum, bo poglądy polityczne Polaków są w różnych obszarach. Wokół nas dzieją się fatalne rzeczy, jak chociażby to, że w ciągu dwóch ostatnich lat zarejestrowało się dwa razy więcej bezrobotnych. I takim tematom, bliskim ludziom powinniśmy poświęcać czas - stwierdził polityk PiS.
Gość TOK FM dodał, że partii najbardziej pomoże, jak jej członkowie przestaną się w końcu zajmować sami sobą, bo najlepszym lekarstwem dla PiS jest to, jak działa razem.
- Myślę, że o wiele większy sukces osiągniemy, kiedy przestaniemy wymieniać się wpisami na platformie X, a zaczniemy kierować swoją ofertę do wyborców, bo ich interesują realne problemy, a nie to, który polityk co powiedział. Oni słysząc te przekomarzania, mówią: następny kanał proszę - skwitował.
Źródło: TOK FM