Serial TOK FM "Misja: Kaja" przyczyni się do zmian w prawie? "Poczucie sprawiedliwości to początek"
Zdaniem Joanny Napierały zmiana dotycząca przedawnienia przestępstw seksualnych wobec małoletnich wymaga także zmiany społecznego myślenia. - Dużo ludzi nie zdaje sobie z tego sprawy, że wykorzystanie seksualne w dzieciństwie jest to trauma, z którą te osoby zmagają się przez całe swoje życie - mówiła w TOK FM przewodnicząca Państwowej Komisji ds. Przeciwdziałania wykorzystywaniu seksualnemu małoletnich poniżej 15 lat.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego wciąż obowiązuje przedawnienie przestępstw seksualnych wobec małoletnich?
- Czemu tak wiele osób zgłasza doświadczenia przemocy dopiero w dorosłym życiu?
Jest reakcja na serial TOK FM "Misja Kaja", w którym kobieta w dzieciństwie molestowana przez wychowawcę kolonijnego walczy o sprawiedliwość.
- Rozmawiałam z wiceministrem sprawiedliwości Arkadiuszem Myrchą, czy nie powinniśmy iść w kierunku nieprzedawniania się tych spraw. Waldemar Żurek wie o tej rozmowie. Wydaje mi się, że jest dzisiaj wiele osób, które czekają latami na jakiekolwiek poczucie sprawiedliwości. Analizuję, jak to prawo funkcjonuje w innych państwach - powiedziała w rozmowie z Maciejem Kluczką w "Poranku TOK FM" Katarzyna Kotula - wiceszefowa Nowej Lewicy i pełnomocniczka rządu do spraw równości.
Jak mówiła w "TOK360" Joanna Napierała, "wymaga to też zmiany myślenia społeczeństwa o charakterze tych przestępstw".
- Myślę, że dużo ludzi nie zdaje sobie z tego sprawy, że wykorzystanie seksualne w dzieciństwie jest to trauma, z którą te osoby zmagają się przez całe swoje życie. I często jest tak, że te osoby - czy to w toku terapii, czy przez to, że same decydują się na posiadanie dzieci, czy też pozyskują informację o tym, że sprawca, który te osoby skrzywdził, ma dalej kontakt z dziećmi, dopiero w życiu dorosłym, wskutek różnych impulsów, decydują się, że pierwszy raz powiedzieć o tym, że były skrzywdzone - opisywała przewodnicząca Państwowej Komisji ds. Przeciwdziałania wykorzystywaniu seksualnemu małoletnich poniżej 15 lat.
Rozmówczyni Filipa Kekusza dodała, że państwowa komisja ma kontakt z osobami pokrzywdzonymi, co do których nie można już prowadzić postępowania karnego.
- W jednym z naszych ustawowych obszarów prowadzimy badania wyjaśniające właśnie co do spraw przedawnionych. W zasadzie prawie każda z tych osób powołuje się na te trzy najczęstsze powody, jeśli chodzi o to, dlaczego decydują się zgłosić w wieku dorosłym przestępstwo - wskazała Napierała.
Gościni TOK FM podkreśliła, że "często jest tak, że to poczucie sprawiedliwości to jest dopiero początek uzdrawiania tych osób".
- Myślę, że jeśli wymiar sprawiedliwości rzeczywiście miałby możliwość prowadzenia tych postępowań to wiele osób, które doświadczyły tego krzywdzenia w dzieciństwie, mogłyby w końcu w dorosłym życiu ruszyć naprzód, mając takie poczucie, że należy osoby, które je skrzywdziły, rzeczywiście odpowiadają za to, co się stało i też mogą uchronić kolejne potencjalne osoby przed krzywdzeniem - podsumowała ekspertka.
Źródło: TOK FM