Zbigniew Ziobro kontra komisja śledcza. "Mamy plan B"
- Sejmowa komisja śledcza ds. Pegasusa powoli zbliża się do końca prac;
- Komisja wezwała Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika z PiS. Oczywiście cały czas czeka też na przesłuchanie Zbigniewa Ziobry;
- Jak oceniła w TOK FM Joanna Kluzik-Rostkowska w wielu przypadkach można byłoby odtajnić dokumenty dotyczące Pegasusa. Dodała, że trwają prace nad przekonaniem do tego szefów służb.
Sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa cały czas nie udało się przesłuchać Zbigniewa Ziobry. Jak przekonywała w 'Poranku Radia TOK FM Joanna Kluzik-Rostkowska z KO, komisja cały czas pracuje. - Na wtorek wezwaliśmy Macieja Wąsika i Mariusza Kamińskiego. Jeszcze czekamy również na Ernesta Bejdę (byłego szefa CBA). Zobaczymy, czy się stawią - poinformowała gościni Macieja Głogowskiego.
W sprawie Ziobry - przypomnijmy - sąd zdecyduje, czy ukarać (na wniosek komisji śledczej) polityka aresztem za to, że nie stawiał się na wezwania komisji. Sejm w minionym tygodniu uchylił Ziobrze immunitet.
Ziobro kontra komisja śledcza. "Mamy plan B"
Kluzik-Rostkowska podkreśliła, że nie jest pewna, jak zakończy się ta sprawa. - Żyjemy w państwie, które przeżyło duże turbulencje, jeżeli chodzi o kwestie sądownictwa. One jeszcze nie zostały wyprostowane. Ale żyjemy w demokracji i będę oczywiście szanowała każdą decyzję sądów w tej sprawie - zadeklarowała posłanka z komisji śledczej. I przekonywała, że sejmowa komisja śledcza ma już plan B. - Ale ja nie będę o nim teraz mówić. Bo od tego są plany, żeby z nich w odpowiedniej chwili korzystać - stwierdziła.
- Póki co widzimy jasno, że minister Ziobro tej odpowiedzialności stara się uniknąć. Natomiast czy wystarczy się nie stawić na posiedzeniu komisji, żeby się czuć zwolnionym z odpowiedzialności? Nie. Są twarde dane, dokumenty, podpisy pod dokumentami. Minister konstytucyjny jest zawsze odpowiedzialny. I to, że unika stawienie się na naszej komisji, to po prostu świadczy o tym, że chce uniknąć odpowiedzialności - mówiła Kluzik-Rostkowska.
Odtajnić dokumenty ws. Pegasusa?
Zdaniem członkini komisji śledczej część dokumentów dotyczących Pegasusa mogłaby zostać odtajniona. - My je wszystkie przeczytaliśmy. Tylko co z tego, że ja wszystko wiem, jak nie mogę nic powiedzieć - powiedziała.
Rozmówczyni Macieja Głogowskiego tłumaczyła, że aktualnie nie może wyjawić nic z dokumentów 'jako polityk zobowiązany do zachowania tajemnicy'. Ale komisja naciska na szefów służb, by znieść z części dokumentacji klauzulę niejawności. - Chodzi o to, żeby dokumenty związane z Pegasusem, które nie dotyczą metod pracy i technik operacyjnych, mogły ujrzeć światło dzienne. Wtedy państwo też będziecie wiedzieli jak to wszystko wyglądało - podkreśliła posłanka KO.
Zrujnowany spektakl Ziobry. Jak się odegra? 'Ma karty w ręku'
Polityczka KO pytana o to, kiedy komisja skończy prace, mówiła: "Myślę, że byśmy już zakończyli, gdyby nie opór ludzi z PiS-u".