,
Obserwuj
Polityka

Polacy zapłacą więcej za energię? "Jedno euro na rosyjskie surowce to dwa euro na obronność"

3 min. czytania
06.04.2025 09:44
- Stara strategia koncentrowała się głównie na dywersyfikacji dostaw ropy i gazu. Tymczasem w przyszłości przede wszystkim musimy stawiać na elektryfikację i zmniejszenie zależności od dostaw paliw, nie tylko od Rosji, ale też np. Arabii Saudyjskiej - mówił w TOK FM Maciej Zaniewicz z Forum Energii.
|
|
fot. Vyacheslav Prokofyev/Kremlin Poo / Rex Features/East News
  • UE stoi przed koniecznością opracowania nowej strategii bezpieczeństwa energetycznego;
  • Zdaniem Macieja Zaniewicza z Forum Energii to konieczność, bo dotychczasowa strategia ma ponad 10 lat temu;
  • "To nie może, koniec końców, odbić się w zdecydowanej mierze na rachunkach klientów indywidualnych" - mówił też w TOK FM.

Unia Europejska stoi przed koniecznością opracowania nowej strategii bezpieczeństwa energetycznego, która uwzględnia transformację energetyczną w kontekście dynamicznych zmian geopolitycznych. W tym m.in. w kontekście wojny Rosji przeciwko Ukrainie, zmian politycznych w Stanach Zjednoczonych oraz rosnących napięć na arenie międzynarodowej - wynika z najnowszego raportu Forum Energii.

Jak zapewnił w TOK FM Maciej Zaniewicz z Forum Energii "nie ma sprzeczności między celami klimatycznymi a celami dotyczącymi bezpieczeństwa". Więcej energii odnawialnej w systemie, tłumaczył, oznacza zwiększenie odporności na szoki zewnętrzne i mniejszą podatność na kryzysy, kiedy np. Rosja ponownie wykorzysta surowce do celów politycznych.

Inna rzecz, jak dodał, że dotychczasowa strategia powstała ponad 10 lat temu. - Stara strategia koncentrowała się przy tym głównie na dywersyfikacji dostaw konwencjonalnej energii, czyli ropy i gazu. Tymczasem w przyszłości przede wszystkim musimy stawiać na elektryfikację i zmniejszenie zależności od dostaw paliw, nie tylko od Rosji, ale też np. Arabii Saudyjskiej - dodał.

Posłuchaj podcastu!

"Jedno euro na rosyjskie surowce to dwa euro na obronność" 

Publikacja raportu zbiega się z okresem polskiej prezydencji w Radzie Unii Europejskiej, która wyznaczyła bezpieczeństwo energetyczne jako jeden ze swoich priorytetów. Podczas prezentacji wniosków, prezes Polskich Sieci Elektroenergetycznych Grzegorz Onichimowski przekonywał, że "jedno euro wydane na rosyjskie surowce kosztuje nas dwa euro wydane na obronność".

- To nie jest tak, że wysiłki są sprzeczne, że transformacja energetyczna odbywa się kosztem finansowania zbrojeń. Transformacja energetyczna zmniejsza transfer naszych środków do państwa, które może być naszym agresorem - skomentował rozmówca Agnieszki Lichnerowicz.

Ekspert wskazał, że "skończyły się czasy, kiedy można było transformować energetykę, nie uwzględniając twardego bezpieczeństwa". - Ten aspekt też musimy wziąć pod uwagę i przyłożyć większą uwagę do bezpieczeństwa infrastruktury krytycznej. Trzeba wyciągnąć wnioski z tego, co się dzieje na Bałtyku od kilku lat. Tym bardziej, że wiceminister klimatu i środowiska wskazał, że mieliśmy 11 przypadków niszczenia kabli podwodnych - dodał.

Co z rachunkami klientów?  

W raporcie wskazano kluczowe obszary, które powinny znaleźć się w nowej strategii. To nie tylko rozwój źródeł zero- i niskoemisyjnych oraz sieci energetycznych czy np. dywersyfikacja dostaw paliw, surowców i technologii, ale też np. lepsza integracja i koordynacja w ramach UE.

- W naszych rekomendacjach kluczowe są dwa elementy. Pierwszym z nich jest wspólnotowość i zasada solidarności, która działa już w przypadku gazu. W praktyce: gdy jedno państwo ma problem z zaspokojeniem swoich potrzeb, to inne państwa są zobligowane je wesprzeć - wskazał Maciej Zaniewicz.

Drugim elementem, dodał, jest zintegrowane planowanie i budowa infrastruktury krytycznej. W praktyce, tłumaczył, jeżeli rozbudowujemy gazoporty, to warto, żeby wpisywało się to w szerszy kontekst. - Bo może się okazać, że będzie ich za dużo w niektórych częściach Europy, a jednocześnie w niektórych będzie ich brakowało. Dobrze by było, żebyśmy jako unia nie marnowali tych środków - podkreślił.

Zapewnił też na koniec, że ważne także, żeby myśleć o strategii nie w kategoriach kosztów, ale inwestycji w nasze bezpieczeństwo. - To nie może, koniec końców, odbić się w zdecydowanej mierze na rachunkach klientów indywidualnych - skwitował w TOK FM.

'Przełomowa' decyzja. Kraje bałtyckie odłączone od rosyjskiego systemu