,
Obserwuj
Polityka

Nie tylko królowa memów? Joanna Senyszyn "w tym małym torcie może namieszać"

3 min. czytania
18.04.2025 06:53
Joanna Senyszyn skradła show podczas ubiegłotygodniowych debat w Końskich, co odbiło się szerokim echem w mediach społecznościowych. Jak sama mówi, startuje w wyborach prezydenckich po to, żeby "mieć na kogo głosować". - W tym małym torcie lewicowym może jakoś zamieszać i na pewno, jeżeli komuś ma odebrać głosy, to Magdalenie Biejat - stwierdził analityk Michał Piedziuk w podkaście "Nasłuch".
|
|
fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl
  • Kandydatka na prezydenta Joanna Senyszyn zdobyła serca internautów swoimi barwnymi występami na ostatnich debatach;
  • Znana z kontrowersyjnych poglądów i ciętych ripost obok Magdaleny Biejat i Adriana Zandberg jest w trójce lewicowych kandydatów w tegorocznych wyborach;
  • "Wydaje mi się, że jeżeli komuś ma odebrać głosy, to Magdalenie Biejat" - ocenił Michał Piedziuk z 'Polityki Insight';
  • Według sondaży jej poparcie wynosi teraz 1 procent, ale jak twierdzi sama kandydatka, to dlatego, że "większość obywateli i obywatelek nawet nie wie", że kandyduje.

 

Joanna Senyszyn dotarła na debatę w TV Republika w tamtym tygodniu spóźniona, przez co od razu ściągnęła na siebie uwagę. Jako jedna z trzech osób z lewicy kandydujących na prezydenta wzięła udział we wszystkich trzech ostatnich debatach. Na pytanie, dlaczego kandyduje, odpowiedziała, że po to, "aby mieć na kogo głosować".

W czasie swobodnego wystąpienia na debacie transmitowanej przez TVP, TVN24 i Polsat News wyszła przed mównicę i zwróciła się do wyborców z uniesionymi rękami. - Kochani, wiem, że chcecie prezydenta, który zapewni spokój i pokój. I właśnie dlatego powinniście głosować na mnie. Wiem, że chcecie matki, która będzie kochała wszystkie swoje dzieci, a nie tylko te, które mają takie poglądy jak ona. Bo tacy są właśnie ojcowie. Natomiast matka, bez względu na to, jakie wybory podjęły jej dzieci, zawsze je kocha - mówiła polityczka przez lata związana z SLD.

Joanna Senyszyn bohaterką memów

Słynąca z wyrazistych poglądów i ciętego języka Senyszyn błyskawicznie stała się bohaterką licznych memów. Wielu internautów okrzyknęło ją zwyciężczynią debat.

76-letnia Joanna Senyszyn określa się jako ateistka, jest znana z antyklerykalnych poglądów, opowiada się za całkowitym rozdziałem Kościoła od państwa. Uważa, że kobiety powinny dążyć do uzyskania niezależności, przede wszystkim w sferze ekonomicznej. Chce wolnego dostępu do aborcji i równouprawnienia osób LGBT+.

Joanna Senyszyn może namieszać w kampanii?

- Joanna Senyszyn weszła szturmem w tę kampanię. Pojawiła się w Końskich, teraz odbywa wycieczkę po mediach. Jest w TOK FM, widziałem ją u Patryka Michalskiego w Wirtualnej Polsce. Zaczęło jej być dużo. To będzie jej kampania. Ograniczy się pewnie do występów medialnych, może do kilku dużych spotkań z wyborcami - mówił w "Nasłuchu" - podkaście "Polityki Insight" - analityk Michał Piedziuk.

- Wydaje mi się, że w tym małym torcie lewicowym może jakoś zamieszać i na pewno, jeżeli komuś ma odebrać głosy, to Magdalenie Biejat - ocenił.

Znana z charakterystycznego głosu kandydatka na prezydenta niedawno rzeczywiście gościła w TOK FM i wypowiadała się krytycznie o swojej przeciwniczce Magdalenie Biejat, również z lewej strony sceny politycznej. - Nie muszę robić takich numerów, żeby walczyć i w złym świetle pokazywać demokratycznego kandydata, bo przecież jestem antypisowska i wszyscy o tym wiedzą - mówiła, komentując zabranie przez Biejat tęczowej flagi od Rafała Trzaskowskiego, którą wcześniej wręczył mu Karol Nawrocki. - Kiedy jeszcze Magda Biejat koszulę w zębach nosiła, ja już walczyłam o prawa osób LGBT i nie muszę tego udowadniać - dodała rozmówczyni Jana Wróbla.

Jak Joanna Senyszyn wypada w sondażach?

Badania nie dają Joannie Senyszyn szans na prezydenturę. Według opublikowanego w środę sondażu Instytutu Badań Pollster przeprowadzonego dla "Super Expressu" na lewicową kandydatkę chce głosować 1 procent ankietowanych, tak jak na Marka Jakubiaka i Artura Bartoszewicza. Pytana o swój słaby wynik w rozmowie z Onetem odparła, że poparcie ma "w tej chwili małe, dlatego że większość obywateli i obywatelek nawet nie wie, że będę kandydować". - Nie prowadziłam żadnej kampanii, dopóki nie zostałam zarejestrowana - powiedziała.