,
Obserwuj
Polityka

Marian Banaś ma żal. Prezes NIK chce powołania komisji śledczej

MSZ-M
3 min. czytania
12.05.2025 11:18
Audyt nie podważył ustaleń śledztwa ws. majątku prezesa NIK Mariana Banasia. Jak mówił w TOK FM, śledczy z Prokuratury Krajowej wskazali na bezprawne i niedopuszczalne działania funkcjonariuszy CBA i prokuratury, do których doszło za czasów rządów PiS-u. - To akcja polityczna, by pozbawić mnie stanowiska - ocenił.
|
|
fot. TOK FM

 

  • Audyt nie podważył ustaleń śledztwa dotyczącego majątku prezesa NIK Mariana Banasia;
  • Marian Banaś stwierdził w TOK FM, że materiały nie potwierdzają jego winy i powinny zostać zniszczone;
  • "Mam żal, że postępowanie w mojej sprawie prowadzą ci sami ludzie, którzy dopuścili się bezprawia" - podkreślił szef NIK;
  • Według prezesa NIK kontrole ws. Funduszu Sprawiedliwości oraz IPN są w końcowej fazie i niebawem raporty zostaną udostępnione opinii publicznej.

 

"Audyt nie podważył ustaleń śledztwa ws. majątku prezesa NIK Mariana Banasia. Postępowanie trwa, a kolejne osoby usłyszały zarzuty" - poinformowała w poniedziałek 'Rzeczpospolita'. Szef NIK w "Poranku Radia TOK FM" wyraził żal i niezadowolenie z prowadzenia postępowania, podkreślając, że materiały nie potwierdzają jego winy i powinny zostać zniszczone.

 

"To jest akcja polityczna"

 

- Funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego i prokuratorzy powinni mieć postawione zarzuty, a mimo tego dalej prowadzą tę sprawę - powiedział w TOK FM szef Najwyższej Izby Kontroli. Po zmianie władzy śledczy nie umorzyli postępowania dotyczące nieprawidłowości w oświadczeniach majątkowych Mariana Banasia. Z raportu Prokuratury Krajowej wynika, że śledztwo było obarczone wadami, ale równocześnie istniały podstawy do jego podjęcia. "Rzeczpospolita" poinformowała, że kolejne osoby, powiązane z jego synem i żoną, usłyszały niedawno zarzuty związane m.in. z wyłudzeniem kredytu i fałszowaniem dokumentów.

Marian Banaś apelował o powołanie komisji śledczej, która zbada działania prokuratury przeciwko niemu. - To jest akcja polityczna zmierzająca ku temu, aby pozbawić mnie stanowiska prezesa i przejąć pełną kontrolę nad Najwyższą Izbą Kontroli - stwierdził w "Poranku Radia TOK FM".

NIK uderzy w finale kampanii w Nawrockiego? 'Mamy do czynienia z poważnymi nieprawidłowościami'

 

Materiały powinny zostać zniszczone?

 

Prowadząca audycję Dominika Wielowieyska podkreśliła, że przeprowadzony audyt nie podważył ustaleń śledztwa ws. majątku prezesa NIK Mariana Banasia. - Nie ma stwierdzenia, że śledztwo wszczęto bezzasadnie - zaznaczyła dziennikarka.

Według Mariana Banasia działania operacyjne (np. założenie podsłuchu) były "absolutnie niedopuszczalne". - Zebrane materiały nie potwierdziły winy z mojej strony, więc powinny być zniszczone. Nie zostały, za to zostały przekazane do kolejnej sprawy. Mam żal, że postępowanie w mojej sprawie prowadzą ci sami ludzie, którzy dopuścili się bezprawia - podkreślił szef NIK. I dodał, że złożył wniosek o natychmiastowe odsunięcie ich od tej sprawy. - Powinno być to przekazane do prokuratury, które nie są politycznie powiązani z poprzednim układem - stwierdził Marian Banaś.

 

 

Kontrola NIK ws. Funduszu Sprawiedliwości. Raport przed wyborami?

 

Banaś poinformował, że kontrolerzy NIK-u zakończyli już kontrolę w sprawie Funduszu Sprawiedliwości. - W tej chwili jesteśmy na etapie procedowania końcowych elementów, czyli rozpatrywania zastrzeżeń. Raport powinien być udostępniony w najbliższych dniach lub tygodniach - zapowiedział prezes Najwyższej Izby Kontroli. Ale nie odpowiedział na pytania Wielowieyskiej, czy dojdzie do tego przed zbliżającymi się wyborami prezydenckimi.

Mówił, że kontrola Funduszu Sprawiedliwości objęła szeroki zakres: zarówno wynagrodzeń, umów zlecenia, jak i wydatków na inwestycje. O tym, czy NIK złoży zawiadomienie do prokuratury, o podejrzenie przestępstwa zadecyduje departament prawny wraz z kontrolerami dopiero po zakończeniu kontroli i przeprowadzonej analizie.

 

NIK prześwietlił Instytut Pamięci Narodowej pod rządami Nawrockiego

 

Marian Banaś w "Poranku Radia TOK FM" zapewnił, że kontrola prowadzona w sprawie Instytutu Pamięci Narodowej jest planowana i nie ma związku z kandydaturą Karola Nawrockiego, prezesa IPN, na prezydenta. - Kontrola została zatwierdzona przez kolegium Najwyższej Izby Kontroli w zeszłym roku, zanim ogłoszono, że Karol Nawrocki będzie kandydował - podkreślił. I dodał, że również ta kontrola jest w końcowej fazie, a raport zostanie niebawem udostępniony. Przed wyborami? Ponownie prezes NIK-u nie dał odpowiedzi na to pytanie.

Tak Polacy w Batumi zostają na lodzie. 'Nie chcę mieć już z nimi w ogóle do czynienia'

- My się polityką nie zajmujemy, realizujemy swoje działania zgodnie z planem, a życie, również polityczne, toczy się poza nami. Nie możemy sobie pozwolić na to, że z powodu takiego czy innego wydarzenia nie prowadzimy kontroli - stwierdził Marian Banaś.