Nieobecność Trzaskowskiego w Końskich mu nie zaszkodzi? "Straciłby, jakby tam poszedł"
- Debata w Końskich zorganizowana przez prorządowe media przerodziła się w wiec poparcia dla Karola Nawrockiego z uwagi na nieobecność Rafała Trzaskowskiego;
- Kamil Marcinkiewicz ocenił w TOK FM, że absencja kandydata KO nie ma dla jego szans wyborczych negatywnego wpływu. A wręcz przeciwnie, bo uniknął legitymizowania partyjnej telewizji Prawa i Sprawiedliwości;
- Trzaskowski w tym czasie był na wiecu w Kaliszu, gdzie zapowiedział podwyższenie kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł jako pierwszą decyzję po ewentualnym zwycięstwie;
- Marcinkiewicz zaznaczył, że wreszcie pojawiły się konkretne zapowiedzi programowe kandydatów. 'Lepiej późno niż wcale' - ocenił.
Rafał Trzaskowski nie wziął udziału w środowej debacie Telewizji Republika w Końskich. Tym samym byliśmy świadkami wiecu poparcia dla Karola Nawrockiego. W Końskich pojawili się zwolennicy kandydata KO i doszło do przepychanek.
Zdaniem dra Kamila Marcinkiewicza, absencja Trzaskowskiego w Końskich nie ma na tym etapie kampanii żadnego znaczenia.
- Wszyscy wyborcy zdają sobie sprawę, kim są główni kandydaci. Telewizja Republika jest silnie związana z Prawem i Sprawiedliwością, nie jest to zwykłe medium, w miarę obiektywne, tylko praktycznie partyjna telewizja PiS. Trzaskowski zupełnie nic nie stracił. Straciłby, jakby tam poszedł. Nie ma obowiązku uczestniczenia w kampanijnych spotkaniach. Zrobił dobrze - mówił w TOK FM adiunkt w Zakładzie Badań Aktywności Politycznej i Społecznej w Instytucie Politologii Uniwersytetu Wrocławskiego
Rezerwy mobilizacyjne po stronie Trzaskowskiego
Gość 'Pierwszego programu' przyznał, że jest sceptyczny co do tego, na ile PiS może jeszcze bardziej zmobilizować swój elektorat. Jak przekonywał, spadki frekwencji w Polsce zachodniej czy 'ogromny' odpływ wyborców Szymona Hołowni grają na korzyść kandydata KO.
- Rezerwy mobilizacyjne są po stronie Trzaskowskiego. Jeżeli ze strony PiS-u mamy puszczanie oka do najtwardszego elektoratu, to go zmobilizuje, ale nie wiem, czy to droga do sukcesu. W drugiej turze trzeba wychodzić poza swoje bańki i próbować przekonać osoby, które nie są mocnym elektoratem ani jednej, ani drugiej partii - dodał w rozmowie z Wojciechem Muzalem.
Wybory 2025. Co, jeśli wygra Trzaskowski? Oto scenariusze
Trzaskowski podczas 'debaty' w Końskich był na wiecu w Kaliszu. Obiecywał, że pierwszą jego decyzją po zdobyciu fotela prezydenckiego będzie podwyższenie kwoty wolnej od podatku z 30 tys. do 60 tys. zł.
- To jest niezwykle istotne. To gra o elektorat, który uciekł od Trzeciej Drogi do Konfederacji - ocenił Marcinkiewicz. Drobni przedsiębiorcy, o poglądach umiarkowanie prawicowych lub prawicowych, niezadowoleni z braku podwyżki kwoty wolnej. - To decyzja, której by oczekiwali. Słuszny ruch i próba odzyskania części tego elektoratu, który krąży pomiędzy Trzecią Drogą, Konfederacją, a absencją wyborczą - podkreślił.
Co będzie, jak Nawrocki wygra? 'Spełni tylko tę jedną obietnicę'
Gość TOK FM mówił, że dotąd w kampanii brakowało konkretnych informacji o decyzjach kandydatów po ewentualnym zwycięstwie. - Teraz w końcu mamy ten sygnał. Późno, ale lepiej późno niż wcale - uważa ekspert z Uniwersytetu Wrocławskiego.