Będzie zatrzęsienie nowych graczy w polskiej polityce? "Katastrofa"
- Senator niezależny Wadim Tyszkiewicz zapowiedział w TOK FM utworzenie nowej partii politycznej;
- Taki ruch nie dziwi zupełnie dziennikarza OKO.press Piotra Pacewicza;
- Prawica krzepnie i rośnie w siłę, więc będą się pojawiały projekty, które będą próbowały ten czarny scenariusz odwrócić przed wyborami parlamentarnymi - mówił Pacewicz.
Wadim Tyszkiewicz, senator niezależny, zapowiedział w TOK FM utworzenie nowej partii politycznej. Nie chciał jednak ujawnić jej nazwy, ani nazwisk osób, które mogą ją współtworzyć. Wyjawił jedynie, że będzie to partia środka, którą będą tworzyć samorządowcy i przedsiębiorcy. Będzie liberalna gospodarczo i daleko od spraw światopoglądowych. Jak zapowiedział w 'Wywiadzie politycznym', szczegóły ujawni najwcześniej za miesiąc. Karolina Lewicka o pomysł Tyszkiewicza zapytała Piotra Pacewicza z OKO.press. Próbowała się dowiedzieć, czy nowa partia polityczna ma szanse zaistnieć na dość mocno zabetonowanej polskiej scenie.
Trend się odwrócił
W ocenie gościa TOK FM pomysł senatora wcale nie jest szokujący ani dziwny. - Takich inicjatyw będzie się pojawiać jeszcze więcej, bo wyraźnie układ rządzący poniósł porażkę w wyborach prezydenckich, po prostu się nie sprawdził - ocenił Pacewicz.
Czytaj:
Trzęsienie ziemi na polskiej scenie politycznej? Senator zapowiada nową partię
Zwrócił też uwagę, że w wyborach parlamentarnych w 2023 roku koalicja rządowa miała ponad 2,3 mln głosów więcej niż PiS i Konfederacja. Wybory prezydenckie wyraźnie pokazały, że trend się mocno odwrócił.
Błędy w kolejnych komisjach. 'Bylibyśmy pierwszym państwem, gdzie opozycja sfałszowała wybory'
- Już w pierwszej turze wyborów prezydenckich było widać, że partie wchodzące w skład Koalicji Obywatelskiej przegrały z prawicowymi kandydatami na prezydenta o ponad milion głosów, wliczając w to także głosy oddane na Joannę Senyszyn. Gdyby dodać do tego jeszcze głosy oddane na Adriana Zandberga z Razem, przewaga prawicy wzrosłaby do 2 mln - podkreślił Pacewicz.
Posłuchaj:
To katastrofa
Rozmówca Karoliny Lewickiej zwrócił uwagę, że to jest katastrofa całej koncepcji politycznej, która do tej pory istniała i miała się dobrze, więc teraz trzeba znaleźć nową formułę.
- To nie jest tylko kwestia porażki po jednej stronie sceny politycznej. Także PiS doświadczyło dotkliwej straty, skoro 4 mln głosów wyborców zgarnęła para Konfederatów - zaznaczył gość TOK FM. Dziennikarz stwierdził także, że do wyborów mamy jeszcze dwa lata, a może i krócej, dlatego będą się pojawiały nowe projekty i inicjatywy, które będą próbowały odwrócić czarny scenariusz, który dziś się rysuje, czyli dojście do władzy PiS i Konfederacji.
- Mamy po prostu trzęsienie ziemi na scenie politycznej. Prawica krzepnie i rośnie w siłę, więc będą próby powołania nowych bytów. Ale jeśli politycy Koalicji Obywatelskiej czy też Platformy będą dalej szli w stronę spisku i teorii o sfałszowanych wyborach, to za dwa lata dojdzie do jeszcze większej katastrofy niż ta, jaką była porażka wyborcza Rafała Trzaskowskiego - skwitował Pacewicz.