advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

Trzeba jeszcze raz policzyć głosy? "Zło zawsze musi być ukarane"

tokfm.pl
2 min. czytania
25.06.2025 11:47
Jan Krzysztof Bielecki uważa, że należy wyjaśnić wątpliwości dotyczące liczenia głosów w drugiej turze wyborów prezydenckich. - Ja bym chciał wiedzieć, dlaczego tak się stało, kto za to odpowiada, co zrobiła w tej sprawie Państwowa Komisja Wyborcza - powiedział w "Poranku TOK FM" były premier.
|
|
fot. Anita Walczewska/East News
  • Jan Krzysztof Bielecki uważa, że nieprawidłowości przy liczeniu głosów powinny zostać wyjaśnione;
  • Zwrócił uwagę na podwójne standardy - przed wyborami politycy PiS ostrzegali przed fałszerstwami, teraz mają podejście odwrotne;
  • Bielecki ocenił, że rząd powinien skupić się na sprawnych działaniach, a nie zastanawiać się, co będzie za dwa lata (w kontekście wyborów w 2027 roku).

 

Trwa dyskusja dotycząca nieprawidłowości związanych z liczeniem głosów w niektórych komisjach podczas drugiej tury wyborów prezydenckich. Media informowały m.in. o przypadkach, gdy sami przedstawiciele komisji zgłaszali post factum pomyłki polegające na odwrotnym przypisaniu głosów kandydatom. - Jeżeli w komisji wyborczej przeniesiono kilkaset głosów z jednego kandydata na drugiego, to ja bym chciał wiedzieć, dlaczego tak się stało, kto za to odpowiada i co zrobiła w tej sprawie Państwowa Komisja Wyborcza - komentował w "Poranku TOK FM" Jan Krzysztof Bielecki, były premier.

 

Zwrócił uwagę na pewne sprzeczności, jakie widać w podejściu do tej sprawy wśród polityków Prawa i Sprawiedliwości. Przypomniał, że przed wyborami Mateusz Morawiecki czy Jarosław Kaczyński wspominali o ryzyku fałszowania wyborów. Dziś prawica jest przeciw ponownemu liczeniu wszystkich głosów.

- Ale jeżeli znajduje się jakiś bardzo konkretny przykład nieprawidłowości, to jest zdziwienie i mówienie, że trzeba stabilizować państwo - podkreślił. - Oczywiście, że musimy stabilizować państwo, ale zło zawsze musi być ukarane - dodał.

W ocenie byłego premiera tego typu wypowiedzi "napędzają dyskusje w tonie emocjonalno-histerycznym, a nie twardych faktów".

Posłuchaj podcastu!

Czy koalicja rządząca straci władzę w najbliższych wyborach?

 

Na koniec prowadzący rozmowę red. Maciej Głogowski pytał swojego gościa, czy jego zdaniem koalicja rządząca straci władzę w 2027 roku. Były premier stwierdził, że "zamiast dzielić skórę na niedźwiedziu co do tego, co będzie za dwa lata", politycy powinni pomyśleć, co będzie za miesiąc. - Bo równie dobrze ta koalicja może stracić władzę za miesiąc, jeśli nie będzie sprawnie rządziła i jeśli [planowana] rekonstrukcja nie przejdzie gładko - podsumował.

Kiedy dowiemy się, czy wybory były ważne?

 

Sąd Najwyższy poinformował w środę, że 1 lipca o godz. 13 podejmie uchwałę ws. stwierdzenia ważności wyborów prezydenckich. Do poniedziałku zarejestrowano ponad 10 tys. protestów wyborczych z ponad 50 tys., jakie wpłynęły do SN z różnych części kraju.

W II turze wyborów prezydenckich przeprowadzonych 1 czerwca wygrał popierany przez Prawo i Sprawiedliwość Karol Nawrocki zdobywając 50,89 proc. głosów.