,
Obserwuj
Polityka

Wybrano nowego członka komisji ds. Pegasusa. Głosowanie poprzedziła gorąca dyskusja

3 min. czytania
26.06.2025 14:40
Poseł KO Mateusz Bochenek został powołany w skład sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa - zdecydował w środę Sejm. Zmiana była konieczna, bo dotychczasowy wiceprzewodniczący komisji Marcin Bosacki (KO) został powołany na stanowisko wiceszefa MSZ.
|
|
fot. East News/Adam Burakowski
  • Mateusz Bochenek (KO) dołączył do sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa w miejsce Marcina Bosackiego, który objął stanowisko wiceszefa MSZ;
  • Komisja bada legalność użycia systemu Pegasus przez polskie służby w latach 2015-2023, m.in. wobec opozycji; pojawiły się ostre zarzuty o nielegalne wykorzystanie środków publicznych;
  • Działania komisji budzą kontrowersje - politycy PiS, Konfederacji i Razem kwestionują jej legalność lub sens istnienia, a Zbigniew Ziobro kolejny raz nie stawił się na przesłuchanie.

Sejm podjął uchwałę ws. wyboru uzupełniającego do składu osobowego komisji bezwzględną większością głosów. W głosowaniu udział wzięło 254 posłów; większość bezwzględna wyniosła 128. "Za" zagłosowało 229 posłów, przeciwko - 1 osoba, a 24 wstrzymały się od głosu.

Przed głosowaniem poseł PiS Mariusz Gosek (PiS) stwierdził, że wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który "zniósł z obiegu prawnego tę nielegalną, szkodliwą, działającą na rzecz Federacji Rosyjskiej komisję"; mówił też, że PiS nie zgadza się na "legitymizowanie bezprawia".

Zbigniew Konwiński (KO) wskazywał, że zakup systemu Pegasus z pieniędzy Funduszu Sprawiedliwości był nielegalny. - To było wykorzystanie środków, pieniędzy, które miały iść na ofiary przestępstw, a wykorzystaliście te pieniądze na to, żeby podsłuchiwać ówczesną opozycję - mówił, zwracając się do PiS.

Sławomir Ćwik (Polska 2050) dodał, że "nielegalne było kupowanie i używanie przez polskie służby systemu do inwigilacji cyberbroni, która w sposób bezprawny inwigilowała Polaków".

Tak rząd Tuska może zaskoczyć Nawrockiego. 'Pamiętajmy o jednej rzeczy'

Przewodnicząca komisji ds. Pegasausa Magdalena Sroka (PSL) stwierdziła z kolei, że 90 proc. posłów PiS nie wie "nic na temat tego, w jaki sposób wykorzystywany był system Pegasus". - Dzisiaj z tego miejsca, korzystając z okazji, chciałabym bardzo serdecznie zaprosić pana ministra Zbigniewa Ziobrę (...). Myślę, że warto, żeby przyszedł pan i powiedział również swoje stanowisko w tej sprawie. Myślę, że nie ma co bać się, ukrywać i podnosić kwestii nielegalności komisji - powiedziała Sroka.

Na piątek wyznaczony jest kolejny termin przesłuchania byłego ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego w rządzie PiS przed komisją śledczą. Ziobro kilkukrotnie nie stawił się na wezwania komisji.

Głos w Sejmie zabrała także przedstawicielka koła Razem Marcelina Zawisza. - Powołaliście komisję, która ten temat tylko ośmiesza, a nie pomaga w rozwiązaniu tematu - oceniła. - My w tym cyrku brać udziału nie będziemy - dodała.

Krytycznie wobec działań komisji wypowiedział się też zasiadający w niej Przemysław Wipler (Konfederacja). Pytał m.in., dlaczego nie są publikowane wyroki TK i czy za pomocą podobnego do Pegasusa programu "w chwili obecnej opozycja, adwokaci, sędziowie bądź inne osoby są podsłuchiwane".

Tragiczna wiadomość. Nie żyje poszukiwany dyrektor w NCBiR

Mateusz Bochenek w komisji śledczej ds. Pegasusa. Kim jest?

Mateusz Bochenek, którego posłowie wybrali na nowego członka sejmowej komisji ds. Pegasusa, pochodzi z Sosnowca. W wyniku wyborów w 2018 roku został wybrany radnym, do 2019 roku był przewodniczącym rady miejskiej. Wówczas został po raz pierwszy wybrany na posła. Ponownie dostał się do Sejmu w 2023 roku.

Powołanie Mateusza Bochenka w skład sejmowej komisji ds. Pegasusa wiąże się z objęciem dotychczasowego wiceprzewodniczącego komisji Marcina Bosackiego (KO) teki wiceministra w MSZ.

Afera Pegasusa i komisja śledcza

Komisja śledcza ds. Pegasusa bada legalność, prawidłowość i celowość czynności podejmowanych z wykorzystaniem tego oprogramowania m.in. przez rząd, służby specjalne i policję od listopada 2015 r. do listopada 2023 r. Komisja ma też ustalić, kto był odpowiedzialny za zakup Pegasusa i podobnych narzędzi dla polskich władz.

Ambicje Hołowni rozsadzą koalicję? 'Tak wspaniałym, jak Szymon nikt na świecie nie będzie'

Pegasus to system, który został stworzony przez izraelską firmę NSO Group do walki z terroryzmem i zorganizowaną przestępczością. Przy pomocy Pegasusa można nie tylko podsłuchiwać rozmowy z zainfekowanego smartfona, ale też uzyskać dostęp do przechowywanych w nim innych danych, np. e-maili, zdjęć czy nagrań wideo oraz kamer i mikrofonów.

Jak ustaliło kanadyjskie Citizen Lab, Pegasusem inwigilowano polityków ówczesnej opozycji. Jedną z pierwszych osób, o których poinformowano, był Krzysztof Brejza, wówczas senator KO zaangażowany w kampanię wyborczą swojej partii w 2019 r.

Posłuchaj: