Prokuratura: Grzegorz Braun "opóźnia zakończenie śledztwa". Akt oskarżenia już niedługo
- Grzegorz Braun usłyszał siedem zarzutów prokuratorskich, w tym za incydent w Sejmie z grudnia 2023 roku i wcześniejsze napaści - prokuratura rozważa zakończenie śledztwa w lipcu;
- Braun, mimo rezygnacji z zapoznania się z aktami sprawy, złożył wnioski dowodowe pocztą, co według prokuratury może służyć opóźnieniu postępowania;
- Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich w rozmowie z 'Gazetą Wyborczą' krytykuje opieszałość organów ścigania, ostrzegając, że bezkarność Brauna 'rozzuchwala' jego naśladowców.
12 grudnia ub.r. Braun, gasząc świece chanukowe w Sejmie, miał zaatakować uczestniczkę uroczystości, dr Gudzińską-Adamczyk. "Braun rozpylał jej w twarz proszek z gaśnicy" - przypomina "GW". W śledztwie ujęto też wcześniejsze incydenty: napaść na Instytut Kardiologii i ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego (2022), zniszczenie choinki w sądzie w Krakowie (2023) oraz atak na Niemiecki Instytut Historyczny (maj 2023).
Po uchyleniu immunitetu przez Sejm w styczniu 2024 r., Braun został przesłuchany i usłyszał zarzuty. Uzyskał jednak nowy immunitet po wyborach do Parlamentu Europejskiego. Parlament Europejski uchylił mu go dopiero w maju 2025 r.
Afera na UMCS. Tak znany profesor pogrywa z uczelnią? 'Na niego nie ma mocnych'
Krytykują prokuraturę za opieszałość ws. Brauna. To "rozzuchwala naśladowców"
Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych ostro skrytykował przewlekłość postępowania. "Przez dwa lata od objęcia władzy przez stronę prodemokratyczną nie potrafiła zadziałać skutecznie przeciwko człowiekowi, który co miesiąc dokonuje kolejnych przestępstw" - napisano na Facebooku Ośrodka.
"W przypadku każdego innego sprawcy - według polskich standardów - byłby już oskarżony - powiedział 'Wyborczej' Konrad Dulkowski, prezes Ośrodka. Jak dodał, takie opóźnienia 'rozzuchwalają naśladowców Brauna'. 'Widać jak ważna jest nieuchronność kary. Ważniejsza nawet od surowości' - stwierdził.
Dulkowski zwrócił także uwagę na powszechne unikanie kar ograniczenia wolności przez skazanych za przestępstwa z nienawiści. "Na swoich zamkniętych forach dyskusyjnych w internecie wymieniają się informacjami, jak uniknąć kary prac społecznych" - stwierdził.
Śledztw prowadzonych w sprawie Brauna jest coraz więcej. W PE złożono wniosek o uchylenie immunitetu za to, że kwietniu wtargnął do szpitala w Oleśnicy na Dolnym Śląsku i uniemożliwiał pracę lekarce przeprowadzającej aborcje - Gizeli Jagielskiej. Prokuratura IPN bada natomiast tzw. "kłamstwo oświęcimskie" wypowiedziane przez Brauna na antenie Radia Wnet.
"Żyjemy w niespokojnych czasach i ludzie szukają prostych rozwiązań. A takie podpowiadają populiści, faszyści. Wskazują winnego, czyli wroga - mówił Dulkowski, oceniając, że popularność Brauna rośnie po każdej kolejnej prowokacji.
Posłuchaj: