PiS ma swojego kandydata na prezesa NIK. Jarosław Kaczyński ogłosił nazwisko
Mariusz Haładyj i Tadeusz Dziuba kandydatami na prezesa NIK
Zgodnie z ustawą o NIK prezesa izby - na wniosek marszałka Sejmu lub grupy co najmniej 35 posłów - powołuje Sejm bezwzględną większością głosów za zgodą Senatu. Senat podejmuje w tej sprawie uchwałę w ciągu miesiąca od podjęcia decyzji przez Sejm. Niepodjęcie uchwały w tym terminie oznacza wyrażenie zgody przez Senat.
We wtorek w Radiu Zet Maciej Berek, minister nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu, poinformował, że kandydatem na szefa NIK-u przedstawionym przez marszałka Sejmu Szymona Hołownię jest Mariusz Haładyj. Według Berka jest to kandydatura 'uzgodniona pomiędzy liderami koalicji'.
Zaprzeczyła temu przewodnicząca klubu parlamentarnego Lewicy Anna Maria Żukowska. Rzecznik Nowej Lewicy Łukasz Michnik powiedział PAP, że Haładyj "to nie jest kandydatura Lewicy". - Ale będziemy ją popierać w ramach dobrej współpracy z koalicjantami. Uważamy, że NIK powinien funkcjonować bez konfliktów koalicyjnych wokół tej instytucji - podkreślił.
Co teraz się dzieje w Pałacu Prezydenckim? Zaglądamy za kulisy przekazania władzy
Lider Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński zapowiedział we wtorek, że kandydatem ugrupowania na prezesa NIK zostanie były poseł PiS i były wiceprezes NIK Tadeusz Dziuba.
Według poniedziałkowej "Gazety Wyborczej" nowego prezesa NIK posłowie mogą wybrać na powakacyjnym posiedzeniu, którego początek jest planowany na 10 września. Kilka dni przed tym - 30 sierpnia - upływa kadencja obecnego szefa Izby Mariana Banasia.
Marian Banaś i konflikt z PiS
Banaś był wiceministrem finansów w rządach Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego. Na stanowisko wiceszefa MF powrócił po utworzeniu rządu Beaty Szydło w 2015 r. W czerwcu 2019 r. został powołany na ministra finansów w rządzie Mateusza Morawieckiego. W lipcu 2019 r. Klub PiS zgłosił Banasia na stanowisko szefa NIK.
W ciągu jednego dnia - 30 sierpnia 2019 roku - jego kandydatura na prezesa Najwyższej Izby Kontroli została przegłosowana przez Sejm i zaakceptowana przez Senat. Jeszcze tego samego dnia Banaś został odwołany z funkcji szefa MF i złożył przed Sejmem swoje ślubowanie jako nowy prezes NIK.
Jednak w ciągu kilku miesięcy od objęcia przez Banasia funkcji szefa NIK narósł konflikt między nim a PiS. W listopadzie 2019 r. Centralne Biuro Antykorupcyjne skierowało do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Banasia, dotyczące możliwości złożenia przez niego nieprawdziwych oświadczeń majątkowych, zatajenia faktycznego stanu majątkowego oraz nieudokumentowanych źródeł dochodu.
Mocne słowa księdza Wierzbickiego. 'Jeśli Kościół ulegnie, to będzie przerażająca sytuacja'
We wrześniu 2019 r. TVN w programie "Superwizjer" podał, że Banaś wpisał do oświadczenia majątkowego m.in. kamienicę w Krakowie, gdzie mieścił się pensjonat oferujący pokoje na godziny, oraz że wynajem kamienicy o powierzchni 400 m kw. i dwóch mniejszych miał przynosić rocznie 65,7 tys. zł dochodu. Według "Superwizjera", Banaś zaniżył w oświadczeniach dochody z wynajmu kamienicy w Krakowie, mowa była także o powiązaniach ze stręczycielami.
Banaś udał się wówczas na urlop bezpłatny do czasu zakończenia postępowania kontrolnego CBA w sprawie; oświadczył, że nie zarządzał pokazanym w materiale hotelem. Sam materiał TVN odbierał wówczas jako "próbę manipulacji, szkalowania i podważania dobrego imienia".
Pod koniec listopada 2019 r., na spotkaniu z Banasiem, lider PiS Jarosław Kaczyński oraz ówczesny szef MSWiA Mariusz Kamiński wyrazili oczekiwanie podania się przez szefa NIK do dymisji. To samo oczekiwanie wyraził ówczesny premier Mateusz Morawiecki. Banaś nie ustąpił jednak ze stanowiska. Stwierdził, że stał się "przedmiotem brutalnej gry politycznej".
W ramach wszczętego przez Prokuraturę Regionalną w Białymstoku śledztwa dotyczącego m.in. oświadczeń majątkowych przez CBA zatrzymani zostali syn Banasia Jakub, jego żona oraz dyrektor Izby Skarbowej w Krakowie. W prokuraturze przedstawiono im zarzuty.
Nowy lider sondażu zaufania. Szymon Hołownia na szarym końcu [SONDAŻ]
Jeszcze w grudniu 2019 r. trwały analizy prawne, czy można bez zmiany konstytucji zmienić przepisy tak, aby odwołanie prezesa NIK było możliwe, o czym informował ówczesny szef KPRM Michał Dworczyk. Zdania prawników były jednak na ten temat podzielone. W marcu 2020 r. lider PiS ocenił, że decyzje w sprawie Banasia są "bardzo ograniczone możliwościami konstytucyjnymi". Mówił wówczas, że szef NIK powinien "wziąć dłuższy urlop i powierzyć komuś kierowanie NIK do wyjaśnienia sprawy".
Banaś był też bohaterem materiału TVP Info, opublikowanego kilka dni przed wyborami parlamentarnymi w 2023 roku. Wówczas TVP podawała, że latem 2023 r. szef NIK ustalał z prawnikiem "pełniącym rolę pośrednika z Donaldem Tuskiem" szczegóły "politycznego układu, w którym znaleźli się m.in. politycy Konfederacji, w tym jego syn". Banaś miał ponadto przedstawić plan politycznych działań, których celem miała być "pomoc Platformie Obywatelskiej w zmianie władzy w Polsce". - Maski opadły, zobaczyliście te kłamliwe oblicza - komentował tego samego dnia sprawę obecny szef klubu PiS Mariusz Błaszczak.
PiS krytykowało działania Najwyższej Izby Kontroli, którą kierował Banaś. W październiku ub.r. kontrola NIK wykazała nieefektywne wydanie ponad 148 mln zł na kampanie społeczne przez rząd PiS. Pytany o sprawę Mariusz Błaszczak ocenił, że związki Banasia z obecnie rządzącą koalicją "są jasne, a więc wiarygodność NIK jest zerowa". Taką samą opinię o NIK pod kierownictwem Banasia wyraził w marcu br. Jarosław Kaczyński, kiedy po kontroli w Prokuraturze Krajowej NIK negatywnie oceniła proces nabycia systemu Hermes przez PK w listopadzie 2020 roku. - Nie przeczę, że został (Banaś - PAP) powołany za naszych czasów, bo po prostu bardzo żeśmy się pomylili - mówił wówczas Kaczyński.
Wojewoda z PO zawierzyła samorządy Matce Bożej. Obok marszałek z PiS. 'Żenada'
W marcu br. Morawiecki, po stawieniu się na przesłuchanie w NIK dotyczące Narodowej Strategii Amunicyjnej w ramach RARS, określił Banasia mianem "krakowskiego hotelarza". W kwietniu mówił, że nie traktuje raportów NIK poważnie, gdyż instytucja ta jest "instrumentem w walce politycznej". Ocena b. premiera padła po wynikach kontroli NIK na temat fuzji Orlenu SA z Grupą Lotos SA.
Sprawa Banasia była poruszona w maju 2025 roku w drugiej części raportu Prokuratury Krajowej dot. spraw zakończonych w latach 2016-2023. Po ukazaniu się raportu Banaś wyraził żal, że jego sprawę nadal prowadzą ci sami ludzie; zwrócił się także do posłów o powołanie komisji śledczej w celu wyjaśnienia okoliczności dotyczących "próby jego obalenia" oraz "złamania jego odporności i niezależności".
Kiedy wygasa kadencja prezesa NIK?
Zgodnie z ustawą ta sama osoba może pełnić funkcję szefa NIK nie dłużej niż dwie kadencje. Po upływie sześcioletniej kadencji dotychczasowy szef NIK pełni obowiązki aż do objęcia stanowiska przez nowego prezesa. Kadencja szefa NIK wygasa w razie jego śmierci, orzeczenia przez Trybunał Stanu utraty zajmowanego stanowiska lub jego odwołania. Odwołać szefa NIK Sejm może jeszcze przed upływem jego kadencji; dzieje się tak m.in. w przypadku zrzeczenia się przez niego stanowiska czy skazania go prawomocnym wyrokiem sądu za przestępstwo.
7 zmian w emeryturach. Od sierpnia przepisy wchodzą w życie
NIK to naczelny organ kontroli państwowej, który kontroluje m.in. działalność organów administracji rządowej, Narodowego Banku Polskiego czy państwowych osób prawnych. Może również kontrolować działalność innych jednostek organizacyjnych i podmiotów gospodarczych (przedsiębiorców) w zakresie, w jakim wykorzystują one majątek lub środki państwowe lub komunalne oraz wywiązują się z zobowiązań finansowych na rzecz państwa.
Izba przeprowadza kontrolę pod względem legalności, gospodarności, celowości i rzetelności. Prezes NIK kieruje izbą i odpowiada przed Sejmem za jej działalność.
Posłuchaj: