Arłukowicz o snach z Nawrockim. "Spotykam się z nim gdzieś w ciemnej ulicy sam na sam"
- Karol Nawrocki, który w środę objął urząd prezydenta, od pierwszych dni ma zgłaszać kolejne ustawy - zapowiadają jego najbliżsi współpracownicy;
- "Po pierwsze, ktoś te ustawy musi napisać, ktoś się musi pod nimi podpisać, dać swoje nazwisko" - mówił w TOK FM Bartosz Arłukowicz, sceptycznie odnosząc się do tych zapowiedzi;
- "Jesteśmy, czuwamy i się nie boimy" - zwrócił się polityk KO do prezydenta.
Karol Nawrocki w pierwszych dniach prezydentury ma zgłosić listę ustaw. Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta, poinformował, że pierwsze będą projekty dotyczące CPK oraz PIT 0 proc. dla rodzin, które mają co najmniej dwoje dzieci oraz kwestii związanych z rolnikami. Pozostałe gotowe projekty ustaw Nawrockiego prawdopodobnie będą przedstawiane i przedkładane parlamentowi jeszcze w sierpniu.
Arłukowicz: Prezydentowi jest blisko do Konfederacji
Bartosz Arłukowicz, wiceprzewodniczący PO w "Poranku TOK FM" z dystansem komentował te zapowiedzi. - Po pierwsze, ktoś te ustawy musi napisać, ktoś się musi pod nimi podpisać, dać swoje nazwisko - powiedział.
Odniósł się do deklaracji Karola Nawrockiego w sprawie finansów publicznych i podatków. Propozycje te są szerokie i kosztowne, co budzi pytania o ich finansowanie w długim okresie. - Można pójść krok dalej. Pan prezydent może także złożyć ustawę o całkowitej likwidacji podatków w Polsce - stwierdził europoseł. Na uwagę prowadzącej Karoliny Lewickiej, że to postulat bliski propozycjom Konfederacji, odparł, iż 'prezydentowi jest bardzo blisko do Konfederacji, dużo bliżej, niż do PiS'.
- Ja bym poczekał na wielkie inicjatywy pana prezydenta. Na razie musi przestawić swoją mentalność ze współpracy z ludźmi dość średniego pokroju, z człowieka, który szukał wrażeń na różnych emocjach ustawkowych na funkcję prezydenta państwa. (...) Karol Nawrocki będzie musiał nauczyć się być politykiem. Na razie jest dość sprawnym pokrzykiwaczem - mówił polityk KO, dopytywany, czy rząd ma jakąś strategię na zapowiadaną ofensywę ustawową nowej głowy państwa.
Arłukowicz stwierdził, że szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker to "niezły zawodnik kampanijny" i "nie zna jego aktywności legislacyjnej". Dodał, że szef kancelarii Zbigniew Bogucki, którego "zna bardzo dobrze", "zasłynął z wielu różnych spraw niekoniecznie wiążących się z procesami tworzenia prawa".
Karolina Lewicka zwróciła uwagę, że niedocenianie przeciwnika mści się na wojnie i w polityce. - Ja doceniam umiejętności pana Karola Nawrockiego. Nawet czuję respekt. Mam takie sny, że spotykam się z nim gdzieś w ciemnej ulicy sam na sam i nie jest to najfajniejszy sen, dlatego że wiem, że pan Nawrocki posiada umiejętności, których ja nie posiadam - odpowiedział gość TOK FM.
Nawrocki ma "podwórkową odwagę"
Bartosz Arłukowicz ocenił, czym różni się Nawrocki od Andrzeja Dudy. - Pan prezydent Duda przez 10 lat był podszyty strachem. Bał się Kaczyńskiego, PiS, kleru, Kościoła, Rydzyka. Nawrocki ma "podwórkową odwagę" i to jest niebezpieczne. Kogoś, kto nie przewiduje zagrożeń, które czekają przed nim, można porównać do motocyklisty jadącego 300 kilometrów na godzinę. Oczywiście fajnie, wiatr owiewa, z tym że nie myśli, co może być za zakrętem, albo komu może zrobić krzywdę - mówił.
- Jesteśmy, czuwamy i się nie boimy - zwrócił się na koniec do nowego prezydenta.