,
Obserwuj
Polityka

Pomysł PSL nie spodobał się Polakom. "Polityków - jak pieluchy - należy zmieniać często"

4 min. czytania
12.08.2025 14:16
Blisko 80 proc. uczestników konsultacji społecznych sprzeciwia się zniesieniu dwukadencyjności w samorządach. Dosyć koryciarstwa i siedzenia na stołkach przez całe życie - brzmi jeden z 1735 komentarzy zebranych w ramach opiniowania projektu ustawy znoszącej dwukadencyjność. Większość uczestników społecznych konsultacji wyraziła podobne stanowisko.
|
|
fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Wyborcza.pl
  • W konsultacjach wzięło udział 2779 osób, z czego 98,1 proc. reprezentowało siebie, a większość respondentów (62 proc.) uznała, że projekt dotyczy ich bezpośrednio i dodała własny komentarz;
  • Krytycy projektu ostrzegali m.in. przed utrwalaniem lokalnych układów, osłabieniem rotacji kadr i zwiększonym ryzykiem nadużyć, podkreślając, że dwukadencyjność sprzyja świeżym pomysłom i ogranicza patologie władzy;
  • Zwolennicy zniesienia limitu kadencji argumentowali, że obecne przepisy ograniczają prawo wyborców do wyboru sprawdzonych włodarzy i utrudniają realizację długofalowych strategii rozwoju samorządów.

 

78,6 proc. uczestników konsultacji społecznych poselskiego projektu nowelizacji Kodeksu wyborczego mającego na celu zniesienie obowiązującej od 2018 roku zasady dwukadencyjności w samorządach, opowiedziało się przeciwko zaproponowanym w nim rozwiązaniom legislacyjnym - wynika z informacji na stronie Sejmu.

W konsultacjach społecznych projektu ustawy o zmianie ustawy Kodeks wyborczy złożonego w Sejmie przez grupę posłów Polskiego Stronnictwa Ludowego wzięło udział 2779 uczestników. Zgodnie z deklaracjami aż 98,1 proc. spośród nich (2725 osób), reprezentowało siebie, a jedynie niewielki odsetek reprezentował osobę prawną (1,3 proc.) lub podmiot inny niż osoba prawna (0,6 proc.).

Dwukadencyjność w samorządach. Prawie 80 proc. uczestników konsultacji jest na "nie"

 

Na pytanie "Czy według Pani/Pana przyjęcie tej ustawy jest potrzebne?" zdecydowana większość ankietowanych (78,6 proc.) odpowiedziało negatywnie, podczas gdy przeciwną opinię wyraziło jedynie 17,5 proc. uczestników konsultacji społecznych. Niemal identyczne proporcje odnotowano w przypadku odpowiedzi na pytanie "Czy akceptuje Pani/Pan rozwiązania zawarte w projekcie ustawy?". 78 proc. ankietowanych odpowiedziało "nie", natomiast odpowiedzi pozytywnej udzieliło 17 proc. uczestników konsultacji.

Kontrowersyjna inwestycja pod Poznaniem. Miasto: Nie aprobowaliśmy tego

Blisko dwie trzecie ankietowanych (62 proc.) zgodziło się ze stwierdzeniem, że regulacje zawarte w projekcie dotyczą ich bezpośrednio i dokładnie taki sam odsetek uczestników konsultacji zdecydował się na dodanie komentarza do całości projektu ustawy.

Uczestnicy szczerze ocenili pomysł PSL. "Działanie obliczone na utrzymanie władzy"

 

Zdecydowana większość z wyrażonych opinii była jednoznacznie krytyczna wobec proponowanych w projekcie rozwiązań, a ich autorzy nie stronili od dosadnych sformułowań.

"Polityków - jak pieluchy - należy zmieniać często, z dokładnie tego samego powodu. Nie jest wskazanym dla obywateli utrzymywanie na stołkach tych samych ludzi bez przerwy, a tego typu zmiana sprawia, że istnieje ryzyko dynastycznego dzierżenia władzy przez te same osoby" - napisał jeden z uczestników konsultacji, a inny podkreślił: "Dosyć koryciarstwa i siedzenia na stołkach przez całe życie".

Poniżej prezentujemy przegląd opinii wyrażonych w konsultacjach.

"Wprowadzenie tych zmian będzie skutkowało powrotem do poprzedniego stanu rzeczy, który był niekorzystny dla lokalnych społeczności, ze względu na tworzenie się układów lokalnych z przedsiębiorcami, niedopuszczanie do rotacji i odmłodzenia kadry oraz kierowanie się przez włodarzy własnym interesem a nie interesem społecznym".

"Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że propozycja zniesienia dwukadencyjności to działanie obliczone na utrzymanie władzy przez tych, którzy już ją posiadają, a nie realna troska o jakość demokracji lokalnej".

"Dwukadencyjność daje większe szanse nowym kandydatom przy znaczącej asymetrii sił. Nowi kandydaci mają większą szansę na przebicie się, gdy nie muszą rywalizować z wieloletnimi urzędnikami dysponującymi zapleczem i rozpoznawalnością. Ograniczenie kadencji może zmniejszyć także ryzyko nadużyć i korupcji, zwłaszcza w miejscach, gdzie lokalne media są zależne od samorządów".

"Wprowadzana zmiana prowadzi do przekształcenia stanowisk burmistrzów i wójtów z samorządowych w oligarchiczne".

Posłanka PiS atakowała ich za pieniądze z KPO. Teraz milczy. 'Zero odzewu'

"Brak kadencyjności w samorządzie powoduje tworzenie układów i sitw, wypalenie i rutynę samorządowców. Kadencyjność to świeża krew, kreatywność".

"Dwukadencyjność jest pożądana z wielu powodów: - po pierwsze, ogranicza ryzyko patologii związanych z nadmiernym przywiązaniem do władzy; - po drugie, chroni przed wypaleniem i stagnacją, które często pojawiają się po zbyt długim pełnieniu tej samej funkcji; - po trzecie, otwiera drogę do świeżego spojrzenia na stare problemy, umożliwiając wprowadzanie innowacyjnych rozwiązań i adaptację do zmieniających się warunków".

"Z historii można jasno wywnioskować, że eliminowanie limitów kadencji to był pierwszy krok do ustanowienia większości ustrojów totalitarnych".

Zdecydowanie mniej liczne były głosy popierające zniesienie dwukadencyjności – poniżej kilka z nich.

"Dotychczasowy zapis ogranicza prawo wyboru. Uniemożliwia lub znacząco ogranicza kontynuowanie planów długofalowych. Przekreśla chęć wprowadzania strategii długofalowych przez wójta, burmistrza czy prezydenta. Zniechęca też do budowania dobrych relacji pomiędzy organami różnych szczebli. Przekreśla niejako zdobyte na stanowisku doświadczenie".

Lekcja będzie trwała 3 godziny, a nie 45 minut. Zmiana dotyczy tylko jednego przedmiotu

"Dwukadencyjność stanowi ograniczenie dla włodarzy, którzy realizują wieloletnie programy rozwojowe samorządów. Jest zaprzeczeniem idei demokracji w przypadku, gdy włodarz sprawdza się na stanowisku, ma poparcie społeczne".

"Chciałabym mieć prawo wyboru, mieszkam w gminie gdzie jest doświadczony wójt i chciałabym ponownie na niego głosować".

PSL chce znieść dwukadencyjność w samorządach. Jest projekt

 

Na początku lipca PSL złożyło w Sejmie projekt, który znosi zasadę, że w ójtem, burmistrzem czy prezydentem miasta można być tylko przez dwie kadencje. Oprócz zniesienia dwukadencyjności w projekcie nowelizacji Kodeksu wyborczego proponuje się także likwidację zakazu startowania przez kandydata na wójta, burmistrza, prezydenta miasta również w wyborach do rady powiatu i do sejmiku województwa.

Konsultacje społeczne poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy Kodeks wyborczy zakończyły się 7 sierpnia. Sprawozdanie z ich przebiegu jest dostępne na stronie Sejmu.

Dwukadencyjność wójtów, burmistrzów i prezydentów została wprowadzona w 2018 r. i obowiązuje od przeprowadzonych w tym samym roku wyborów samorządowych. Wprowadzona wówczas nowelizacja Kodeksu wyborczego wydłużyła także kadencję samorządów z czterech do pięciu lat.

Posłuchaj: