Kontrowersyjna inwestycja pod Poznaniem. Miasto: Nie aprobowaliśmy tego
- Inwestycja powstaje przy ul. Wschodniej w Luboniu pod Poznaniem, realizuje ją Immo Building;
- Opis lokali do sprzedaży przypomina opis mieszkań - deweloper wspomina o rodzinnych spotkaniach, bliskości natury, porannej kawie;
- Władze Lubonia miały na ten teren inny pomysł;
- Pozwolenie na budowę bloków w tej części działki wydał wojewoda. Wcześniej władze powiatu odmówiły.
Firma Immo Building bardzo się pilnuje, by w ofercie przedstawionej na stronie internetowej unikać słowa "mieszkanie". Na osiedlu "Stacja Wschodnia" - przy ul. Wschodniej w Luboniu - można więc kupić wyłącznie "lokale" - na ogół o powierzchni niespełna 15 metrów kwadratowych. Jak wskazuje sam deweloper - 'kompaktowe'.
Jednak na tablicy informacyjnej stoi jasno: to budowa apartamentów. Ich opis na stronie też przypomina bardziej opis mieszkania niż lokalu usługowego: "zaprojektowane z myślą o komforcie i bliskości natury"; "każdy posiada własny ogródek - idealne miejsce na poranną kawę, rodzinne spotkania czy relaks po dniu pełnym wrażeń".
Tyle, że według rozporządzenia ministra infrastruktury z 2017 roku, mieszkania w Polsce muszą mieć przynajmniej 25 metrów kwadratowych. Lokali takie ograniczenia nie dotyczą.
Lokale czy mieszkania? Co na to władze Lubonia?
Władze Lubonia nie planowały w tym miejscu osiedla. - Miasto przewidziało w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego stworzenie przestrzeni do realizacji usług, z pewnością nie zabudowy mieszkaniowej - mówi burmistrz Małgorzata Machalska. - Ta inwestycja nie jest przez nas aprobowana, jednak dopóki jest realizowana zgodnie z przepisami prawa, burmistrz też może się poruszać tylko w ramach kompetencji, które prawo mu przypisuje - dodaje.
Roboty trwają pod płaszczykiem wznoszenia "budynku zamieszkania zbiorowego". Mimo tego deweloper sprzedaje każdy lokal z osobna - tak jak w przypadku zwyczajnych mieszkań. Ale nawet gdyby przyjąć ofertę dewelopera za dobrą monetę i uznać, że rzeczywiście buduje motel, to osiedle i tak może łamać miejscowe prawo w postaci planu zagospodarowania przestrzennego, który dzieli ten teren na dwie części. Obie są bowiem przeznaczone pod usługi, ale w przypadku fragmentu działki władze miasta były bardziej precyzyjne: mają to być usługi sportowo-rekreacyjne.
Budowane tam bloki powinny być zatem siłowniami czy też salami gimnastycznymi. - Jeżeli inwestor zrealizowałby budynki wyłącznie z usługami z zakresu hotelarstwa albo takie, które tylko częściowo będą przeznaczone pod usługi sportu i rekreacji, to będzie niezgodne z ustaleniami planu miejscowego - uważa burmistrz Lubonia.
Powiat odmówił, wojewoda dał zgodę
Pozwolenie na budowę bloków w tej części działki wydał wojewoda. Wcześniej władze powiatu odmówiły. - Projekt budził wątpliwości. Nie spełnił wymagań, które były mu stawiane. Inwestor odwołał się od decyzji i pewnie na etapie postępowania odwoławczego doprowadził projekt do stanu, który umożliwiał wydanie pozwolenia i uzyskał je w drugiej instancji - mówi Tomasz Szuman, wiceszef wydziału administracji architektoniczno-budowlanej w Starostwie Powiatowym w Poznaniu.
Według zatwierdzonego ostatecznie projektu budynek - przynajmniej na parterze - nie powinien być podzielony na klitki. Na terenie budowy obowiązuje zakaz wstępu, ale nawet przyglądając się z odległości można wątpić, czy rzeczywiście tak jest. Do nadzoru budowlanego trafiło już pismo od władz Lubonia z prośbą o sprawdzenie sytuacji. Ale kontrola nadejdzie nieprędko. - Mamy pod sobą 17 podpoznańskich gmin, które prężnie się rozwijają. Setki, jak nie tysiące spraw. Ta nie wiąże się z ryzykiem katastrofy, więc będzie musiała poczekać - tłumaczy Adam Korzystka, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego. Firma Immo Building ma przed sobą kilka miesięcy spokoju.
9 minut do centrum Poznania?
Odwiedzających stronę internetową poświęconą osiedlu przy ul. Wschodniej wita napis: "Świetna komunikacja z miastem. 9 minut od centrum Poznania". Tyle czasu potrzebują pociągi, by dotrzeć na dworzec główny. Stacja kolejowa w Luboniu jest obok osiedla, ale nie tuż obok, a przemieszczanie się własnym samochodem będzie dla mieszkańców uciążliwe.
- Na pewno nie będzie tam łatwo przy takim zagęszczeniu ludności. Pojawi się problem z wjazdem i wyjazdem. Czas pokaże, jak będzie wyglądało życie na tym osiedlu - mówi burmistrz Machalska.
Na osiedlu znajdzie się ok. 300 mieszkań (znanych też jako lokale). Ich cena przekracza 9 tysięcy złotych za metr kwadratowych. Według danych Narodowego Banku Polskiego - na początku tego roku cena metra kwadratowego nowego mieszkania w samym Poznaniu, wynosiła niespełna 12,5 tysiąca złotych.
Wysłaliśmy pytania w sprawie "Stacji Wschodniej" do firmy Immo Building. Na odpowiedzi czekamy.