Trybunał Stanu dla Morawieckiego i Błaszczaka? Politycy PiS: Typowe igrzyska
Minister sprawiedliwości-prokurator generalny chce, aby kolejni politycy PiS-u zostali postawieni przed Trybunałem Stanu. Chodzi o Mateusza Morawieckiego, Mariusza Błaszczaka i Jana Krzysztofa Ardanowskiego.
Po byłym ministrze sprawiedliwości Zbigniewie Ziobrze Waldemar Żurek wskazuje teraz byłego premiera Mateusza Morawieckiego, byłego ministra obrony Mariusza Błaszczaka i rolnictwa Jana Krzysztofa Ardanowskiego.
Morawiecki powinien odpowiedzieć za wybory kopertowe, a Błaszczak za ujawnienie planów wojskowych - wylicza Tomasz Trela z Lewicy.
- Łamali prawo, działali niezgodnie z przepisami. I są dwie drogi - jedna to droga karna i to robi prokuratura i niezawisły sąd. A druga to odpowiedzialność konstytucyjno-polityczna i od tego jest Trybunał Stanu - powiedział TOK FM Trela.
Jednak do postawienia polityków PiS-u przed Trybunałem Stanu potrzeba 3/5 głosów w Sejmie, a obecna większość tyle nie ma.
Koalicja doskonale zdaje sobie z tego sprawę - zauważa poseł PiS-u Michał Wójcik. - To jest tylko po to robione, żeby przykrywać debatę dotyczącą ochrony zdrowia. Typowe igrzyska, nie ma chleba, ale igrzyska trwają - powiedział TOK FM Wójcik.
Trybunał Stanu w obecnym kształcie funkcjonuje od ponad 40 lat i do tej pory skazał tylko dwie osoby - zamieszane w nielegalny import alkoholu do Polski w 1989 roku.
Źródło: TOK FM