"Tusk chciałby ją wyrzucić z rządu". Lewicka zdradza, co usłyszała od polityków
- Usłyszałam, że Tusk chciałby wyrzucić Pełczyńską-Nałęcz z rządu, ale na razie jego otoczenie z Koalicji Obywatelskiej mówi mu, że może nie ma sensu generować takich napięć i jej ugrupowanie należy tolerować - mówiła w podcaście "Dzieje się" dziennikarka TOK FM Karolina Lewicka. Do kolejnych napięć między szefem rządu a Polską 2050 dochodzi przed głosowaniem nad wotum nieufności dla ministry klimatu Pauliny Hennig-Kloski.
- Premier Donald Tusk postawił ultimatum liderce Polski 2050, Katarzynie Pełczyńskiej-Nałęcz, w sprawie solidarności koalicyjnej po wniosku o wotum nieufności dla ministry klimatu;
- Dziennikarka TOK FM Karolina Lewicka zdradziła w podcaście "Dzieje się", co usłyszała od polityków zbliżonych do premiera na temat stanowiska Pełczyńskiej-Nałęcz;
- Publicyści dyskutowali o możliwym scenariuszu rządu mniejszościowego.
Podczas piątkowej konferencji prasowej szef rządu był pytany, czy po spotkaniu z ministrą funduszy i polityki regionalnej, szefową Polski 2050 - Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz ma pewność, iż cała koalicja rządząca zagłosuje przeciwko wnioskowi o wotum nieufności dla szefowej resortu klimatu Pauliny Hennig-Kloski.
Premier Donald Tusk powiedział, że ostatnie zdanie, jakie skierował do Pełczyńskiej-Nałęcz, odnosiło się do zachowań wewnątrz koalicji i brzmiało: "Albo jesteście w środku, albo jesteście na zewnątrz. Nie ma czegoś pośredniego". - Powiedziałem otwarcie. (...) Jak się okaże, że nie jesteście z nami, to się pożegnamy. Jeśli zdacie ten test koalicyjnej lojalności i solidarności, będziemy dalej pracować - dodał Tusk. Przypomniał, że Hennig-Kloska została wyznaczona przez Polskę 2050, jeszcze przed podziałem tej partii.
"Tusk scenariuszem rządu mniejszościowego się nie przejmuje"
Dziennikarka TOK FM Karolina Lewicka przyznała w "Dzieje się", że pytała polityków o to, jaki jest stosunek premiera do ministry funduszy i polityki regionalnej. - Usłyszałam, że Tusk chciałby wyrzucić ją z rządu, ale na razie jego otoczenie z Koalicji Obywatelskiej mówi mu, że może nie ma sensu generować takich napięć i jej ugrupowanie należy tolerować - relacjonowała w najnowszym odcinku podcastu.
Inaczej sprawy mogą potoczyć się przed wyborami parlamentarnymi w 2027 roku. Jak twierdzą politycy KO, z którymi rozmawiała dziennikarka, "to środowisko z tak niewielkim poparciem, że pozostawienie ich za burtą nie powoduje żadnego ryzyka". Z sondażu Opinia24, przeprowadzonego na początku kwietnia, wynika, że na Polskę 2050 chce głosować 3,1 procent ankietowanych.
Zdaniem Dominiki Wielowieyskiej premier Tusk "dość kategorycznie gra z Pełczyńską-Nałęcz" i "wychodzi z założenia, że nie da sobie skakać po głowie". - Wydaje się, że Tusk scenariuszem rządu mniejszościowego się nie przejmuje. Jeżeli Pełczyńska-Nałęcz zdecyduje się wyjść z koalicji, to nie jest powiedziane, że wszyscy posłowie w klubie Polski 2050 też to zrobią. Myślę, że będą negocjować z Tuskiem indywidualnie - oceniała dziennikarka "Gazety Wyborczej" i TOK FM.
- Właściwie co Tusk ma do stracenia? I tak ma na głowie (Karola) Nawrockiego, który mu wszystko wetuje, więc jego sytuacja jakoś dramatycznie by się nie pogorszyła - stwierdziła prowadząca "Poranek TOK FM". - Tym bardziej, że nawet jakby oni (Polska 2050) wyszli z koalicji, to część rzeczy najprawdopodobniej by popierali - dodała.
Wniosek o wotum nieufności dla Hennig-Kloski
Wniosek o odwołanie Pauliny Hennig-Kloski trafił do Sejmu 27 marca, a podpisało się pod nim około 100 posłów, m.in. z Konfederacji oraz Prawa i Sprawiedliwości. Zarzucili szefowej MKIŚ m.in. brak działań na rzecz ograniczenia negatywnych skutków unijnej polityki klimatycznej dla Polski, szczególnie w zakresie systemu ETS, chaos wokół programu "Czyste Powietrze", zaniedbania w przygotowaniu sektora energetycznego i drzewnego jeśli chodzi o dostępność pelletu w sezonie grzewczym 2025/26, "sabotaż państwa" przez próbę oparcia suwerenności energetycznej na odnawialnych źródłach energii.
Rozpatrzenie wniosku o wyrażenie przez Sejm wotum nieufności i poddanie go pod głosowanie następuje na najbliższym posiedzeniu Sejmu przypadającym po upływie siedmiu dni od dnia jego zgłoszenia i nie później niż na następnym posiedzeniu. Wniosek musi być więc rozpatrzony najpóźniej na posiedzeniu, które zaplanowane jest w dniach 28-30 kwietnia.
Sprawdź, czy wiesz, co ważnego wydarzyło się w ostatnich dniach. Tylko najbardziej zorientowani udzielą więcej niż 8 dobrych odpowiedzi.
Quiz: Co pamiętasz z mijającego tygodnia? Sprawdź swoją wiedzę! [QUIZ]
Źródło: TOK FM, PAP