Tusk ostro o pirackim rajdzie Mejzy. "Wisienka na torcie"
Premier Donald Tusk wyraził przekonanie, że poseł PiS Łukasz Mejza, który nie przyjął mandatu za przekroczenie prędkości, poniesie konsekwencje, niezależnie od tego "czy macha" legitymacją poselską, czy nie. Gdyby to był największy grzech pana Mejzy, to byłoby pół biedy - dodał.
Mejza poniesie konsekwencje pirackiego rajdu? Tusk nie ma wątpliwości
Poseł Mejza jechał trasą S3 w powiecie polkowickim (Dolnośląskie) z prędkością 200 km/h, został zatrzymany przez policję, odmówił przyjęcia mandatu, zasłaniając się immunitetem poselskim.
- Jak ktoś w takich sytuacjach zasłania się legitymacją poselską, to jest tak głupie, że nawet nie chce mi się tego komentować - powiedział Tusk pytany o to na konferencji prasowej w Raciborzu.
Dodał, że też jest człowiekiem, przez wiele lat był posłem i zdarzało się, że policja go zatrzymywała. - Takie jest życie. I w życiu by mi nie przyszło do głowy chwalić się legitymacją poselską - zaznaczył Tusk.
Podkreślił, że na pewno policja zrobi swoje i jest przekonany, że poseł Mejza poniesie konsekwencje, niezależnie od tego "czy macha tą legitymacją, czy nie".
- Gdyby to był największy grzech pana Mejzy, to byłoby "pół biedy". To taka "wisienka na torcie" - dodał premier.
Łukasz Mejza zadeklarował w oświadczeniu przekazanym PAP, że "jeśli będzie taka możliwość prawna, to ureguluje mandat za przekroczenie prędkości od razu". "A jak nie, to natychmiast, zrzeknę się immunitetu i poniosę pełną odpowiedzialność" - dodał.
Mejza jechał 200 km/h. Co dalej z posłem?
Rzecznik PiS Rafał Bochenek poinformował, że sprawa przekroczenia prędkości przez posła Łukasza Mejzę będzie analizowana przez partyjną komisję etyki.
Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński powiedział dziennikarzom we wtorek w Luksemburgu, że wobec posła PiS Łukasza Mejzy zostaną wyciągnięte konsekwencje w związku jego "pirackim rajdem". - Nie będzie żadnej taryfy ulgowej. Będzie wniosek o uchylenie immunitetu – oświadczył szef MSWiA.
Dodał, że rząd będzie rozważać zmiany prawne, jeżeli chodzi o taryfikator tego typu "ekscesów".
Źródło: PAP