Wysadzenie Nord Stream. "Rz": Sikorski "był gotów dać azyl i order"
Jak dowiedziała się "Rzeczpospolita", "minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski powtarzał w rozmowach, że byłby gotowy przyznać Wołodymyrowi Ż. azyl w naszym kraju i nagrodzić go orderem". Mężczyzna jest podejrzany o wysadzenie nitek gazociągów Nord Stream.
26 września 2022 r. w wyniku eksplozji na Bałtyku, niedaleko duńskiej wyspy Bornholm, doszło do eksplozji, która zniszczyła trzy z czterech nitek rurociągów Nord Stream. O ile początkowo akcję przypisywano Rosjanom, o tyle potem niemieckie śledztwo ws. wysadzenia gazociągu wykazało, że stała za nią siedmioosobowa grupa Ukraińców.
Jak podaje "Rzeczpospolita", "w lecie 2024 r. sprawa tego - jak to określiła prokuratura generalna - 'antykonstytucyjnego sabotażu' stała się tematem dociekań zespołów dziennikarzy śledczych z czołowych mediów Niemiec. Od razu pojawił się w nich wątek polski. Polska miała pomóc jednemu z 'sabotażystów' Wołodymyrowi Ż., trenerowi nurkowania i technikowi urządzeń klimatyzacyjnych, który mieszkał w podwarszawskim Pruszkowie".
"Der Spiegel" wskazał z kolei, że z czasem "stało się dla Niemców jasne, że Polska nie chce im pomóc, mimo że wystawili za Ukraińcem europejski nakaz aresztowania. Z kolei dziennikarze telewizji publicznej ARD, wskazali, że polskie władze "przez miesiące" blokowały współpracę z niemieckimi śledczymi. Jak czytamy, chodziło m.in. zaginięcie nagrań z kamer z portu Kołobrzegu.
Co wiadomo o Wołodymyrze Ż.? 6 lipca uciekł na Ukrainę. Jak podali niemieccy śledczy, w samochodzie na dyplomatycznych ukraińskich numerach, za którego kierownicą siedział attaché wojskowy. Jak dowiedziała się "Rzeczpospolita", "minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski powtarzał w rozmowach, że byłby gotowy przyznać Wołodymyrowi Ż. azyl w naszym kraju i nagrodzić go orderem. Jednocześnie polskie władze podkreślają, że Wołodymyrowi Ż. niczego jeszcze nie udowodniono, wciąż jest jednym z podejrzanych".
Źródło: TOK FM, "Rzeczpospolita", PAP