Wysyp chętnych do przejęcia schedy po Hołowni. "Leżący sam się pokopie"
- Hasło związane z uruchomionym systemem recyklingu - "nie zgniatać" jest teraz tym, które dobrze pasuje do sytuacji w Polsce 2050 - powiedziała w TOK FM dr Kinga Wojtas.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego w ocenie ekspertów Ryszard Petru chce walczyć o stołek lidera Polski 2050?
- Ile osób zgłosiło się do walki o stanowisko szefa partii Polska 2050?
- Co może oznaczać wybór nowego lidera dla Polski 2050?
Po zapowiedzi Szymona Hołowni o rezygnacji z walki o fotel lidera Polski 2050, nastąpił wysyp chętnych do zajęcia po współzałożycieli tej partii miejsca. Wśród nich znalazł się Ryszard Petru, który już był szefem Nowoczesnej. Stracił to stanowisko, a sama partia prawdopodobnie w tym roku zostanie wchłonięta przez Platformę Obywatelską.
- Ryszard Petru wykorzystuje swój indywidualny potencjał i chce wejść w pozycję pewnego lidera, który być może wyłoni się w toku tej wewnątrzpartyjnej elekcji. To jest pewnego rodzaju program na to, w jaki sposób realizować własne predyspozycje - powiedział w "Poranku TOK FM" dr Andrzej Ranke, politolog i medioznawca, dziekan Wydziału Studiów Społecznych Wyższej Szkoły Bezpieczeństwa w Poznaniu.
Przyznał, że nie wie, jak ewentualny wybór na szefa Polski 2050 Ryszarda Petru przełoży się na sukces całego ugrupowania. Jak mówił, partia ta była "zogniskowana na swoim liderze Szymonie Hołowni" i obecnie mamy do czynienia w niej z wewnętrznym kryzysem, który jego zdaniem, może być potrzebny, aby otworzyć nowy etap. - Czy to będzie nowy etap z poparciem ogólnokrajowym - tego nie wiadomo - dodał.
Dr Kinga Wojtas z Fundacji Stan i UKSW żartowała sobie z sytuacji w partii Polska 2050, porównując ją do zasad obowiązujących w uruchomionym 1 października systemie kaucyjnym. - Pomyślałam sobie, że hasło związane z uruchomionym systemem recyklingu - "nie zgniatać" jest teraz tym, które dobrze pasuje do sytuacji w Polsce 2050 - powiedziała w "Poranku TOK FM" Wojtas.
Prowadzący rozmowę Maciej Kluczka zapytał, czy ma na myśli, "nie kopać leżącego". - Ja myślę, że on się sam pokopie - odpowiedziała Wojtas.
Jak mówiła, sześć osób zgłosiło chęć walki o stanowisko szefa partii Szymona Hołowni. Dodała, że klub parlamentarny liczy 30 posłów i posłanek. - Mamy więc ładną proporcję, że zostało jeszcze 24 parlamentarzystów, którzy nie aspirują - dodała.
Wojtas oceniła, że wybory nowego lidera to bardzo dobry test dla instytucjonalizacji partii politycznej. - Jak popatrzymy na historię PSL-u to potrafiło ono wymienić lidera nawet w trakcie sprawowanie władzy kadencyjnej, wymienić wicepremiera i ministra gospodarki w rządzie, nie rozpaść się i funkcjonować dalej - dodała.
Źródło: TOK FM