Zamknięta sprawa immunitetu Małgorzaty Manowskiej? "Nowe otwarcie"
Trybunał Stanu opublikował postanowienie dotyczące umorzenia sprawy immunitetu I prezes Sądu Najwyższego. - To, co się stało, a budzi rozmaite wątpliwości i pewnie dyskusje, daje nowe otwarcie i zwiększa szansę na uchylenie immunitetu Małgorzacie Manowskiej - oceniła w TOK FM Ewa Siedlecka z "Polityki".
W ocenie Ewy Siedleckiej z "Polityki" to wcale nie oznacza, że prokuratura nie będzie mogła postawić zarzutów Małgorzacie Manowskiej. - Wręcz przeciwnie. Nastąpiło przecież umorzenie sprawy, a nie odmowa uchylenia immunitetu. Sprawa prawnie jest bardzo skomplikowana, ale faktem jest, że w trzyosobowym składzie nie można było tego orzec merytorycznie - dodała.
Zastrzegła, że do decyzji, czy można było czy nie uchylić immunitet wymaganych jest 12 sędziów. A, jak dopowiedziała, "tylu nie ma, bo zostało raptem sześciu".
- Sprawa w momencie, kiedy jest umorzona, otwiera drogę prokuraturze do tego, żeby ta ponownie wniosła o uchylenie. Ale tym razem chodzi o to, by uniknęła jednak błędu, który nastąpił, bo wszystkie trzy sprawy zostały połączone w jedną - podkreśliła Ewa Siedlecka.
Przypomniała w tym kontekście, że podczas gdy dwie z tych spraw dotyczyły Małgorzaty Manowskiej jako I prezes Sądu Najwyższego, to jedna jako przewodniczącej Trybunału Stanu.
- To, co się stało, a budzi rozmaite wątpliwości i pewnie dyskusje, daje nowe otwarcie i zwiększa szansę na uchylenie immunitetu Małgorzacie Manowskiej - podsumowała w TOK FM.
Wniosek o uchylenie immunitetu Małgorzacie Manowskiej
Wniosek o uchylenie immunitetu I prezes Sądu Najwyższego Małgorzacie Manowskiej, która z urzędu jest też przewodniczącą TS, skierowała w lipcu Prokuratura Krajowa w związku z podejrzeniem popełnienia przez nią trzech przestępstw. W tym m.in. niedopełnienia obowiązków w związku z niezwołaniem w ustawowym terminie posiedzenia pełnego składu Trybunału Stanu w celu uchylenia jego obecnego regulaminu oraz uchwalenia nowego.
Ponadto wniosek prokuratury związany jest z podejrzeniem przekroczenia przez Manowską uprawnień w związku z uznaniem ważności głosowań Kolegium SN mimo braku kworum oraz niedopełnienia obowiązków w związku z niewykonaniem prawomocnego postanowienia Sądu Okręgowego w Olsztynie dotyczącego uchwały ówczesnej Izby Dyscyplinarnej SN o zawieszeniu sędziego Pawła Juszczyszyna. Olsztyński sąd przychylił się wówczas do wniosku o wstrzymanie skuteczności i wykonalności tej uchwały SN.
Zgodnie z art. 200 Konstytucji, by pociągnąć członka Trybunału Stanu do odpowiedzialności karnej, konieczna jest zgoda TS.
Źródło: TOK FM, PAP