Kontrowersje wokół nowego przedmiotu w szkołach. "Zawsze chodzi o seks"
- Polska 2050 miała w programie bezpłatny posiłek dla każdego dziecka, ja bym się pod takim projektem podpisała. To nie powoduje znacznych kosztów budżetowych - powiedziała w TOK FM wiceministra edukacji Izabela Ziętka, komentując zbieranie podpisów pod obywatelskim projektem ustawy "Posiłek dla każdego dziecka". Wiceministra edukacji odniosła się także do kontrowersji wokół nowego przedmiotu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co zakłada projekt ustawy "Posiłek dla każdego dziecka"?
- Czy jest szansa na to, by dzieci w szkołach podstawowych dostały darmowy i ciepły posiłek?
- Co na temat inicjatywy sądzi posłanka Polski 2050 i wiceministra edukacji Izabela Ziętka, która była gościną "Poranka TOK FM"?
- Jakie są kontrowersje wokół nowego przedmiotu: edukacja zdrowotna?
Fundacja GrowSPACE zbiera podpisy pod społecznym projektem ustawy "Posiłek dla każdego dziecka" o powszechnym, bezpłatnym i ciepłym posiłku w polskich szkołach. Do Sejmu zostanie złożony jako obywatelski. Przewidywany koszt dla budżetu państwa to 5,5 mld zł rocznie.
Czy jest szansa na to, żeby dzieci w szkołach podstawowych dostały darmowy i ciepły posiłek? O to pytana była w TOK FM posłanka Polski 2050 i wiceministra edukacji Izabela Ziętka. Zdaniem gościni "Poranka TOK FM" trzeba ten projekt rozważyć. - Przypomnę, że kwestia darmowych posiłków w szkole znalazła się w naszym programie. Natomiast chciałam też zauważyć, że rząd już wspiera dotowanie stołówek szkolnych - mówiła wiceministra edukacji.
Zapytana przez prowadzącego audycję Jacka Żakowskiego, czy podpisałaby się pod takim projektem, odparła, że tak. Jak dodała, jej dziecko już korzysta z obiadów w szkolnej stołówce i jest bardzo zadowolone, i sobie to chwali. - Warto, byśmy zainwestowali w zdrowe żywienie w szkołach i edukację żywieniową, bo te koszty nie są aż tak duże, a nam się to w dwójnasób zwróci w zdrowych nawykach dzieci - podkreśliła Ziętka.
Dopytywana, czy jest szansa, by ustawa o bezpłatnym posiłku w szkołach weszła w życie, tak jak chciałaby Fundacja GrowSPACE, we wrześniu 2026 roku, Ziętka odparła, że nie wie. Zaznaczyła, że projekt to punkt zaczepienia, by zacząć dyskusję w tym temacie, przeprowadzić konsultacje społeczne i zobaczyć, jaki będzie odbiór tego projektu. - Czyli co, najpierw jak zawsze PR i badania, zanim cokolwiek się zadzieje? - dopytywał Jacek Żakowski.
- Nie, ale myślę, że musimy porozmawiać z dyrektorami szkół, kuratoriami oświaty, rodzicami. To jest sensowny projekt, ale trudniej będzie z realizacją, również w kontekście niemarnowania jedzenia - odparła Izabela Ziętka.
Nowy przedmiot od września. Wiceministra apeluje ws. edukacji zdrowotnej
Wiceministra edukacji dopytywana była także o nowy przedmiot, który wchodzi do szkół od września i zastąpi wychowanie do życia w rodzinie, czyli edukacja zdrowotna. Prowadzący audycję zauważył, że rodzice masowo wypisują z niego dzieci, są apele środowisk kościelnych i konserwatywnych, by nie posyłać na ten przedmiot uczniów.
- Po pierwsze to jest przedmiot nieobowiązkowy, to wszyscy wiemy. Apeluje, by nie ulegać tej atmosferze i dezinformacji. Na naszych stronach Ministerstwa Edukacji Narodowej zamieszczamy poradniki, informujemy o tym, jak ten przedmiot będzie realizowany. Przecież będą go uczyć nauczyciele, których dzieci dobrze znają np. biologii i wychowania fizycznego czy wychowania do życia w rodzinie. Będzie więcej treści adekwatnych do wieku, szeroko rozumiana, interdyscyplinarna edukacja zdrowotna. Natomiast wszyscy wiemy, że niektóre środowiska zwracają uwagę na tylko jeden, minimalny element tego programu - wyjaśniła gościni TOK FM.
- Zawsze chodzi o seks. To już jest jakaś obsesja - stwierdził redaktor Żakowski.
- Tak, to jest jakaś obsesja, a ja chce powiedzieć, że trzeba na to spojrzeć zupełnie z drugiej strony. Mówimy o seksualizacji dzieci, my to słyszymy ciągle, że taki jest odbiór społeczny, ale to właśnie edukacja zdrowotna ma chronić przed tą seksualizacją. Ma chronić przed przemocą w internecie także przemocą seksualną - wyjaśniła wiceministra edukacji.
Jak dodała, jednym z autorów podstawy programowej jest ksiądz Arkadiusz Nowak oraz prof. Zbigniew Izdebski. - Naprawdę zachęcam, by rodzice zapoznali się z tym, czego na tym przedmiocie będą uczyć się dzieci. Żeby porozmawiali z nauczycielami. Ten wątek życia seksualnego jest dostosowany do rozwoju i do odbiorcy na każdym etapie edukacyjnym. Więc ja myślę, że tutaj naprawdę nie ma, nie ma się czego bać - podsumowała.