,
Obserwuj
Dolnośląskie

Weszli na ogromną koparkę w kopalni Turów. "Premierze, zadbaj o ludzi"

2 min. czytania
07.04.2025 13:08
Aktywiści Greenpeace okupują w poniedziałek olbrzymich rozmiarów maszynę do wydobywania węgla na terenie kopalni odkrywkowej Turów w Bogatyni. Domagają się "wyznaczenia daty zamknięcia Turowa". PGE zapewnia, że akcja "nie ma wpływu na funkcjonowanie elektrowni i dostawy energii elektrycznej dla odbiorców".
|
|
fot. Facebook.com/Greenpeace Polska

- Działacze Greenpeace weszli na teren należącej do PGE GiEK odkrywkowej Kopalni Węgla Brunatnego Turów w Bogatyni (Dolnośląskie) w poniedziałek rano. Kilkanaście osób wspięło się na wielkogabarytową koparkę o wysokości 13-piętrowego bloku mieszkalnego. Na konstrukcji wywiesili transparenty z podobizną premiera Donalda Tuska i hasłami "Węgiel jest skończony. Premierze, zadbaj o ludzi" oraz "Sprawiedliwa transformacja teraz!" - przekazała PAP Katarzyna Bilewska, szefowa działu komunikacji Greenpeace.

Greenpeace protestuje w kopalni Turów. Na miejscu pojawiła się policja

Aktywiści "apelują do premiera Donalda Tuska o pilne wyznaczenie daty zamknięcia Turowa i zainicjowanie prac nad planem transformacji regionu". - Przez wiele lat mieszkańcy regionu byli oszukiwani, że przyszłość Turowa będzie świetlana aż do połowy lat czterdziestych. Nie ma takiej opcji. Turów, ze względu na rosnące koszty produkcji energii z węgla brunatnego, zostanie wyparty przez tanią w produkcji energię ze źródeł odnawialnych, która w połączeniu z magazynowaniem energii staje się stabilnym i bezpiecznym źródłem prądu. Czas skończyć z zaklinaniem rzeczywistości - powiedziała Małgorzata Lach, która bierze udział w poniedziałkowym proteście.

Na miejscu protestu jest policja. Komisarz Przemysław Ratajczyk powiedział PAP, że zadaniem funkcjonariusze jest zadbanie o bezpieczeństwo zarówno protestujących, jak pracowników kopalni. - Na miejscu są też policyjni negocjatorzy - powiedział kom. Ratajczyk.

PGE: Protest 

"nie ma wpływu na funkcjonowanie elektrowni

W komunikacie umieszczonym na platformie X PGE poinformowała, że akcja działaczy Greenpeace "nie ma wpływu na funkcjonowanie elektrowni i dostawy energii elektrycznej dla odbiorców".

Napisano, że aktywiści wtargnęli na teren kopalni o godzinie 4.26 i "weszli na działającą koparkę, stwarzając bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia oraz życia swojego i pracowników kopalni w Turowie należącej do PGE GiEK".

Spółka energetyczna podkreśliła też, że kompleks Turów (kopalnia i elektrownia) odpowiada za ok. 8 proc. krajowej produkcji energii. - Kompleks energetyczny w Turowie zapewnia stabilne dostawy energii do polskiego systemu elektroenergetycznego i ma szczególne znaczenie w momentach, gdy produkcja energii z OZE jest niewystarczająca. W 2022 r. Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska wydała zgodę na wydobycie węgla w Turowie do 2044 r. - napisano.

Posłuchaj: