,
Obserwuj
Dolnośląskie

Dolnośląska wieś przestanie istnieć? Mieszkańcy "w zawieszeniu". "Nie wiemy, co robić"

2 min. czytania
18.04.2025 13:09
W dolnośląskiej wsi Stójków nad Białą Lądecką może wkrótce dojść do przymusowego wysiedlenia mieszkańców - poinformował "Fakt". Wody Polskie planują budowę 40-hektarowego suchego zbiornika retencyjnego, który miałby chronić przed powodziami Lądek-Zdrój i odciążyć Kłodzko. W wyniku tej inwestycji cała wieś - łącznie 92 osoby - miałaby zostać przesiedlona.
|
|
fot. Krzysztof Zatycki / Agencja Wyborcza.pl /
  • Wody Polskie planują budowę 40-hektarowego zbiornika retencyjnego w Stójkowie, co wiąże się z wysiedleniem 92 mieszkańców - poinformował "Fakt";
  • Część mieszkańców sprzeciwia się opuszczeniu domów. "Szukaliśmy swojego miejsca na ziemi i nie chcemy się stąd wyprowadzać" - powiedział 42-letni Łukasz.
  • Inni - jak Daniel Mikunda - są gotowi na przeprowadzkę pod pewnymi warunkami. "Chętnie się wyprowadzimy, tylko chcemy, żeby nas dobrze potraktowano" - mówił mężczyzna;
  • Ostateczna decyzja ma zapaść po konsultacjach społecznych, a realizacja inwestycji planowana jest na lata 2027-2034.

 

Stójków (woj. dolnośląskie) już wcześniej wielokrotnie był zalewany przez rzekę, jednak ostatnia powódź z września ubiegłego roku, spowodowana pęknięciem tamy w Stroniu Śląskim, wywołała największe zniszczenia. W ich wyniku rozpoczęto prace planistyczne nad zbiornikiem.

Choć zagrożenie powodziowe jest realne, mieszkańcy nie chcą opuszczać swoich domów. "Ostatnia powódź dała nam się we znaki, woda weszła do domu na wysokość 1,8 metra" - mówił "Faktowi" 75-letni Tadeusz Werner. "We wcześniejszych latach podciekało nam tylko na podłogę i wystarczyło użyć miotły, żeby posprzątać. Mam 75 lat i będę się wysiedlał? Nie wyrażamy na to zgody. Moja córka też walczy o to, żebyśmy tu mogli dalej mieszkać" - skomentował.

Przeciwny projektowi jest również 42-letni Łukasz, który osiedlił się w Stójkowie cztery lata temu. "Mój dom jest daleko od rzeki i woda tu nie dotarła. Nie chciałbym, żeby doszło do wysiedlenia. Parę ładnych lat szukaliśmy swojego miejsca na ziemi i nie chcemy się stąd wyprowadzać" - zaznaczył.

Burze, podtopienia i trąby powietrzne. Alert RCB

"Ludzie wiedzą, że woda tu jeszcze przyjdzie"

Są jednak i tacy, którzy deklarują gotowość do wyprowadzki, o ile zostaną uczciwie potraktowani. "Mam dom do remontu, bardzo dużo pieniędzy trzeba tu włożyć. Nie mam żony, dzieci, więc przeprowadzka nie jest dla mnie problemem. Wielu sąsiadów chętnie się stąd wyprowadzi. Ludzie wiedzą, że woda tu jeszcze przyjdzie. Chętnie się wyprowadzimy, tylko chcemy, żeby nas dobrze potraktowano. Na spotkaniach nie dowiedzieliśmy się niczego konkretnego. Na razie jesteśmy w zawieszeniu. Nie wiemy, co mamy robić" -wskazał 46-letni Daniel Mikunda.

Wody Polskie wciąż prowadzą konsultacje społeczne. Decyzja o budowie zbiornika ma zapaść po ich zakończeniu. Realizacja inwestycji planowana jest na lata 2027-2034.

Posłuchaj: