,
Obserwuj
Kujawsko-pomorskie

Gminy postawiły się i wygrały. Tu nie będzie kolejnego protestu rolników

3 min. czytania
18.03.2024 16:33
W Bydgoszczy i kilku okolicznych gminach nie będzie zapowiadanego protestów rolników. Samorządowcy wydali zakazy organizacji zgromadzeń, a Sąd Okręgowy w Bydgoszczy - do którego odwołali się rolnicy - przyznał gminom rację. O ostudzenie emocji zaapelował też wojewoda kujawsko-pomorski.
|
|
fot. Roman Bosiacki / Agencja Wyborcza.pl

Na środę (20 marca) zapowiadane są kolejne protesty rolników. Utrudnień należy spodziewać się na drogach ekspresowych, krajowych i wojewódzkich w całej Polsce. W Kujawsko-Pomorskiem rolnicy zgłosili protest aż na 30 dni (do 19 kwietnia). Chcieli blokować między innymi centrum Bydgoszczy, a także drogi dojazdowe do miasta, jednak tym razem napotkali na opór samorządów.

Protest rolników. Gminy mówią "nie" 

Wójt podbydgoskiej gminy Białe Błota - w rozmowie z tokfm.pl - tłumaczy, że planowany 30-dniowy protest rolników całkowicie sparaliżowałby życie mieszkańców. - Rozumiemy prawo do zgromadzeń, które zapisano w konstytucji, natomiast forma, którą przyjęto w stosunku do naszej gminy, jest nie do przyjęcia - uważa Dariusz Fundator.

- Trzy kluczowe drogi dojazdu z naszej gminy, która liczy już blisko 25 tysięcy mieszkańców, byłyby zamknięte przez 30 dni. Nie mamy alternatywnych dróg, którymi dałoby się ominąć utrudnienia. Można sobie wyobrazić, jaki wielki paraliż i chaos by nastąpił - dodaje samorządowiec.

Fundator obawia się o życie i zdrowie mieszkańców gminy. - Jak mielibyśmy wywozić śmieci, opróżniać szamba? Jak uczniowie dojeżdżaliby do szkół w Bydgoszczy, gdyby podmiejska komunikacja praktycznie nie działała? - pyta retorycznie. - Mieszkańcy nie mogliby dojechać do przychodni czy szpitali. Proszę pamiętać, że w Bydgoszczy jest największy w tej części kraju szpital onkologiczny, do którego dojeżdżają - także przez naszą gminę - pacjenci z całego regionu - dodaje nasz rozmówca.

Protest rolników. Nie składają broni

Na protesty rolników - z tych samych powodów - nie zgodzili się także wójtowie kilku innych gmin w regionie, jak Sicienko, Koronowo i Nowa Wieś Wielka oraz prezydent Bydgoszczy. Rolnicy odwołali się do Sądu Okręgowego w Bydgoszczy, jednak ten przyznał rację gminom.

W środę nie będzie więc zapowiadanej blokady ulic w centrum Bydgoszczy, przed urzędem wojewódzkim czy nieopodal stacji paliw u zbiegu ulic Gdańskiej i Armii Krajowej, przy granicy z gminą Osielsko.

Po decyzji sądu o podtrzymaniu zakazu protestów rolników w Białych Błotach - w poniedziałek 18 marca - rolnicy złożyli do urzędu gminy kolejne wnioski o zgromadzenia, ale już na 48 godzin.

- Dwa wnioski zostały złożone po ustawowym terminie [organ należy powiadomić 6 dni przed rozpoczęciem protestu - red.], więc organizator został powiadomiony, że są one nieskuteczne - tłumaczy Fundator. - Trzecie zgłoszenie zostało natomiast złożone w tzw. trybie uproszczonym, gdzie czas zawiadomienia wynosi dwie doby, ale ten wniosek powinien trafić do wydziału zarządzania kryzysowego urzędu wojewódzkiego, który podejmuje decyzje w tej sprawie - dodaje wójt.

Protest rolników. Apel wojewody 

Na dwa dni przed ogólnopolskim protestem wojewoda kujawsko-pomorski zaapelował do rolników o ostudzenie emocji. 'Miejscem zapadania najważniejszych ustaleń nie są ulice czy węzły drogowe. Podtrzymuję poparcie dla Waszych postulatów, szanuję prawo zgromadzeń, ale proszę o uszanowanie praw pozostałych obywateli' - napisał w liście przesłanym do tokfm.pl Michał Sztybel.

'Proszę, walcząc o słuszną sprawę, nie doprowadzajcie do tego, by chcący pracować mieszkańcy, byli zakładnikami zaistniałych sytuacji' - dodał przedstawiciel rządu w terenie.

W regionie są miejsca, w których będzie można spodziewać się utrudnień. To między innymi droga krajowa nr 80 między Bydgoszczą a Toruniem.