Mieszkańcy kontra fetor. "Traktuje się nas jak kłamców"
W Bydgoszczy powrócił problem odoru ze składowiska bioodpadów. Mieszkańcy Siernieczka skarżą się na uciążliwy fetor. Właściciel składowiska - firma Remondis - zbudował co prawda hermetyczną halę do przetwarzania odpadów, ale zdaniem mieszkańców niewiele to dało. - Smród nadal jest. Borykamy się z tym od kilkunastu lat - żalą się..
Z tego artykułu dowiesz się:
- Czego domagają się mieszkańcy?
- Co wykryła kontrola Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska?
Sprawa odoru ze składowiska bioodpadów we wschodniej części miasta ciągnie się od wielu lat. W 2019 roku mieszkańcy okolicznych domów i bloków zablokowali ulicę Fordońską, by wreszcie ktoś zauważył ich problem. Po wielu spotkaniach z udziałem mieszkańców, przedstawicieli Remondisu oraz samorządu, zapadła decyzja o budowie nowej kompostowni i sortowni odpadów za 48 mln zł.
"Efekt jest taki sobie. Smród nadal jest”
Duże, hermetyczne hale, mające powstrzymać nieprzyjemny zapach, zostały oddane do użytku pod koniec 2024 roku. Władze firmy zapewniały wówczas, że to koniec z uciążliwymi zapachami. Tak się jednak nie stało. - Efekt jest taki sobie, czyli smród nadal jest odczuwalny w zależności od tego, jaki jest kierunek wiatru - przyznaje Bożena Szałkowska, przewodnicząca Rady Osiedla Bydgoszcz Wchód-Siernieczek.
- Chcemy, żeby ograniczono możliwość rozbudowy i co za tym idzie zwiększenia jeszcze bardziej tej uciążliwości, z którą zmagamy się od kilkunastu lat. A najlepiej, gdyby cały zakład przenieść w inne, odległe miejsce, na przykład do parku przemysłowego - dodaje w rozmowie z tokfm.pl.
Bioodpady na sesji
Problem odoru ze składowiska bioodpadów był jednym z punktów majowej sesji Rady Miasta Bydgoszczy. Członkini zarządu Remondis zapewnia, że jest w stałym kontakcie z mieszkańcami i nie unika problemu. - Użytkowanie hal pod względem środowiskowym nastąpiło w czerwcu 2025 roku. Od tego momentu wszystkie odpady, które znajdowały się na zewnątrz, znajdują się właśnie w halach. Zimą problem z odorem wynikał z awarii bram z powodu bardzo niskiej temperatury - tłumaczy Małgorzata Gotowska.
- Wszystkie hale są podciśnieniowe, na ten moment uważamy, że zostało zrobione bardzo dużo i cały czas się przyglądamy sytuacji na naszej instalacji. Mamy wdrożoną procedurę odpowiadania na różnego rodzaju zgłoszenia i od kwietnia tego roku nie mamy żadnych zgłoszeń, więc ten system działa - uważa nasza rozmówczyni.
Mieszkańcy są jednak innego zdania. - Owszem, na nasze zgłoszenie przyjeżdża pracownik Remondisu. Na miejscu stwierdza jednak, że odoru nie ma, więc nie ma problemu. Traktuje się nas jak kłamców - żali się Szałkowska. - Już nam się odechciewa dzwonić - dodaje.
Trwają badania powietrza
Kontrolę w zmodernizowanym zakładzie przeprowadził Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, który wychwycił nieprawidłowości techniczne i proceduralne, bezpośrednio wpływające na powstawanie uciążliwości zapachowych. Stwierdzono m.in., że pracownicy nie zamykali bram hal technologicznych. WIOŚ nałożył na Remondis mandaty oraz pouczenie.
Ponieważ zmodernizowany zakład działa w oparciu o pozwolenie zintegrowane wydane przez Marszałka Województwa Kujawsko-Pomorskiego, inspektorzy oficjalnie ponowili wniosek do marszałka o podjęcie działań z ustawy Prawo ochrony środowiska.
Zgodnie z umową, Remondis został zobligowany też do przeprowadzenia własnej analizy powietrza - nie tylko pod kątem odoru, ale także występujących pleśni i bakterii. Badania zaczęły się kwietniu i potrwają do października. - Teraz jest ten moment, w którym zakład wykonuje badania, ocenia efekty modernizacji i hermetyzacji instalacji - informuje Aleksandra Kowalska, dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska z Urzędu Miasta Bydgoszczy. - Przypomnę, że nie ma norm odorowych. W tym przypadku kierujemy się zatem przepisami ogólnymi, związanymi z ograniczeniem negatywnego oddziaływania na środowisko i zdrowie ludzi. To już organ prowadzący, czyli marszałek, będzie miał ten temat do rozpatrzenia - dodaje.
Na składowisko trafia 35 tysięcy ton bioodpadów rocznie, zarówno z Bydgoszczy, jak i z okolicznych gmin.
źródło: TOK FM