,
Obserwuj
Kujawsko-pomorskie

Lasy w ogniu. Idzie zbawienne załamanie pogody?

2 min. czytania
04.05.2026 14:51

Po słonecznej i upalnej majówce nastąpi nagła zmiana pogody, przynosząca burze, ulewy i znaczny spadek temperatury. Deszcz jest jednak bardzo potrzebny, bo w całym kraju mamy suszę. - Sytuacja w lasach jest bardzo poważna - alarmują leśnicy z Kujawsko-Pomorskiego.

Pożar lasu (zdj. ilustracyjne)
Pożar lasu (zdj. ilustracyjne)
fot. Karol Porwich/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co oznacza fakt, że wilgotność ściółki spadła poniżej 10 proc.?
  • W jakich sytuacjach do pożarów dochodzi najczęściej?
  • Kiedy nastąpi zmiana pogody?
  • Co nas czeka (pogodowo) w najbliższy weekend?

Wilgotność ściółki w lasach na Kujawach i Pomorzu spadła poniżej 10 procent, co oznacza najwyższy stopień zagrożenia pożarowego. Wystarczy dosłownie iskra, by powstał niebezpieczny i szybko rozprzestrzeniający się ogień. W długi, majowy weekend w regionie doszło do dziewięciu pożarów, które strawiły ponad 1,6 ha lasu, w tym także młodnik.

- Mieliśmy m.in. dwa pożary w Nadleśnictwie Bydgoszcz, jeden w leśnictwie Białe Błota, kolejny przy granicy Nadleśnictwa Bydgoszcz z Nadleśnictwem Szubin - wymienia Honorata Galczewska z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Toruniu. - W Nadleśnictwie Zamrzenica miał miejsce pożar poszycia w starszym lesie, ale ogień przedostał się także na młodnik, co spowodowało bardzo trudną sytuacją - dodaje.

Najczęściej do pożarów dochodzi w wyniku przypadkowego zaprószenia ognia oraz podpalenia. - Sytuacja jest bardzo poważna, więc jakiekolwiek pojawienie się zarzewia ognia, bodźca energetycznego, może spowodować pojawienie się ognia i powstanie pożaru - tłumaczy Galczewska. - Nieostrożność ludzi to jedno, a celowe działanie - które jest wyjątkowo haniebne - to druga kwestia. Wiemy, że wiele pożarów nie powstało przez przypadek - dodaje.

Na północy kraju chłodno i mokro

Poprawę sytuacji może przynieść nadchodząca zmiana pogody. Po upalnej, słonecznej majówce już we wtorek na zachodzie i północy Polski zrobi się chłodno i deszczowo. - Zachmurzenie będzie duże, z opadami deszczu, które miejscami na północy kraju mogą być o umiarkowanym natężeniu. Tam też będzie najchłodniej, z temperaturą maksymalną około 15 stopni. W pasie od Dolnego Śląska po Podlasie możliwe są także burze - prognozuje Przemysław Makarewicz, synoptyk Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej.

- W środę na północy nadal jednostajne opady deszczu, okresami o umiarkowanym natężeniu i tam chłodno - od 10 do 12 stopni. Na pozostałym obszarze opady będą przelotne, a miejscami pojawią się także burze. Zdecydowanie cieplej będzie na południu i wschodzie kraju, bo do 26 stopni - dodaje.

Opady deszczu powędrują z zachodu na wschód

W kolejnych dniach opady deszczu będą się przemieszczać. - W czwartek na północnym zachodzie pogoda się będzie stopniowo poprawiała, pojawią się większe przejaśnienia, natomiast na pozostałym obszarze będą występowały przelotne opady deszczu i miejscami burze - prognozuje Makarewicz.

Będzie jednak chłodno. - Temperatura maksymalna od 15 stopni na północnym zachodzie do 24 na południowym wschodzie kraju. W piątek od 11 stopni na krańcach północno-wschodnich, 15-17 stopni w centrum do 20 na południu - wylicza synoptyk. W weekend pogoda powinna się poprawić - będzie cieplej i na ogół bez opadów.

Gwałtowna zmiana pogody będzie miała wpływ na nasze samopoczucie. Osoby wrażliwe na zmiany ciśnienia i temperatury mogą odczuwać bóle głowy, zmęczenie oraz rozdrażnienie.

Źródło: TOK FM