,
Obserwuj
Łódzkie

Kończą z punktami za zachowanie uczniów. "To niesprawiedliwy sposób oceny"

3 min. czytania
16.06.2023 09:50
Od września szkoły w Łodzi i we Włocławku mają zacząć rezygnować z punktowego oceniania zachowania uczniów. Chodzi w szczególności o dzieci w spektrum autyzmu czy z ADHD, u których "niegrzeczne zachowanie" nie wynika z ich złej woli, ale z neuroatypowości. - Gdy dostają za to punkty ujemne, to niesprawiedliwe i dyskryminujące - mówi Jan Gawroński.
|
|
fot. Anna Lewańska / Agencja Wyborcza.pl

W wielu szkołach obowiązuje system punktowego oceniania zachowania uczniów. Młodzież zbiera punkty dodatnie i ujemne. Te pierwsze dostać można np. za udział w akademiach i zbiórkach charytatywnych na terenie szkoły, punktualność przychodzenia na lekcje oraz za pełnienie funkcji w szkolnym samorządzie. Minusy dostaje się m.in. za przeszkadzanie w lekcjach, niewykonanie polecenia nauczyciela, niewłaściwe zachowanie na przerwach, krzyki, bieganie. 

Uczniom w spektrum autyzmu często trudno zebrać punkty dodatnie, natomiast nagminnie dostają ujemne. Bo ich zachowanie - najczęściej wynikające z neuroatypowości - niejednokrotnie pozostawia wiele do życzenia. Ta 'niegrzeczna' postawa nie wynika jednak z ich złej woli czy celowego działania, ale właśnie ze spektrum autyzmu. 

Fundacja Autism Team z Łodzi, w której działają m.in. samorzecznicy z autyzmem, od dłuższego czasu walczy o zniesienie punktowej oceny z zachowania. - Ocenianie punktowe jest niesprawiedliwe, niedopuszczalne i niezgodne z Konwencją o prawach osób niepełnosprawnych. W punktach to możemy podać jakiś wynik, a nie oceniać czyjeś zachowanie - mówi jeden z łódzkich samorzeczników Jan Gawroński. 

Samorzecznik to osoba, która zmaga się z jakimś problemem dotykającym też innych ludzi (np. niepełnosprawnością) i w imieniu własnym oraz osób, których on dotyczy, mówi o nim publicznie, by przybliżyć je społeczeństwu.

I w końcu są efekty. - Samorządy w Łodzi i Włocławku przyjęły uchwały ustanawiające strefę wolną od punktowej oceny z zachowania. Urząd Miasta Łodzi skierował odpowiednie rekomendacje do dyrektorów szkół w tej sprawie - mówi Gawroński. - Mam nadzieję, że od 1 września zobaczymy już w praktyce, jak to działa - dodaje nasz rozmówca. 

Jak tłumaczy, dzieci w spektrum czasami mają trudności ze swoim zachowaniem i kontrolowaniem emocji. Trzepotaniem rękami rozładowują stres, podobnie jak chodzeniem po klasie. Nie można, w ocenie naszego rozmówcy, karać ich za to ujemnymi punktami. Na koniec roku często okazuje się, że dane dziecko ma bardzo dobre oceny z matematyki, fizyki lub angielskiego, ale nieodpowiednie zachowanie - bo tak mu wyszło z punktów. 

Radni z Łodzi już w kwietniu przyjęli stanowisko, w którym apelowali o wprowadzenie oceny opisowej z zachowania w klasach 4-8 w szkołach podstawowych dla uczniów żyjących ze spektrum autyzmu, ADHD i ADD (zaburzenia koncentracji, które mogą występować u osób w każdym wieku).

"Rada Miejska w Łodzi pragnie zwrócić uwagę na sytuację tych osób, ich wykluczenie społeczne, często towarzyszący temu brak zrozumienia dla ich inności i odmienności" - napisano w uchwale. Pojawił się w niej również apel do prezydenta i ministra edukacji o "wsłuchanie się w głos tej grupy uczniowskiej i uwzględnienie ich postulatu dotyczącego wprowadzenia oceny opisowej z zachowania".

Zastąpienie formuły punktowej oceną opisową rekomenduje też Rzecznik Praw Obywatelskich. "System ocen zachowania naraża uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi na gorsze traktowanie w porównaniu z pozostałymi uczniami. Szczególnie krzywdzące mogą być przyjmowane przez niektóre szkoły systemy punktowe, gdzie ocena zachowania wynika z sumy punktów zdobytych w roku za konkretne zachowania i aktywności. Tymczasem uczniowie ze specjalnymi potrzebami często nie są w stanie podjąć działań, za które punkty są przyznawane" -

wskazał RPO.