,
Obserwuj
Łódzkie

Piraci i samochodziarze chcą odwołać wiceprezydenta. "Łódź zasługuje na lepszy nadzór"

Katarzyna Giedrojć
2 min. czytania
20.06.2023 15:36
- Łódź ma ogromne problemy. W sprawach takich jak ład przestrzenny mamy chaos - grzmią aktywiści z Polskiej Partii Piratów i inicjatywy Zmotoryzowani Łodzianie. Domagają się odwołania wiceprezydenta miasta, przygotowali petycję w tej sprawie.
|
|
fot. Tomasz Stańczak / Agencja Wyborcza.pl

Autorem petycji jest Janusz Wdzięczak z łódzkiego oddziału Polskiej Partii Piratów. Zarzuca wiceprezydentowi Adamowi Pustelnikowi, że 'przerysowuje rzeczywistość'. - My jako łódzkie środowisko związane z aspektami takimi jak gospodarka, branża budowlana czy uczelnie wyższe mieliśmy okazję obserwować działania wiceprezydenta. Próbowaliśmy z nim rozmawiać i współpracować. Jest duża różnica między tym, co mówi mediom, a tym, jaka jest rzeczywistość - twierdzi aktywista.

- Uważamy, że Łódź ma ogromne problemy. Widać to między innymi w tym, że młodzi ludzie wyjeżdżają z tego miasta. W sprawach takich jak ład przestrzenny mamy chaos. Kilka osiedli łódzkich deklaruje chęć odłączenia się od Łodzi. Chodzi o Osiedle Wzniesień Łódzkich, Wiskitno i Mileszki - wylicza autor petycji. - Wiceprezydent Adam Pustelnik wielokrotnie odwołuje się do wielkich słów o przestrzeganiu standardów europejskich czy demokratycznych. Tymczasem sam ich nie przestrzega - dodaje.

'Samochód służbowy jak prywatny'

W Łodzi od kilku tygodni głośno jest o rzekomym wykorzystywaniu przez wiceprezydenta samochodu służbowego do celów prywatnych. Sprawę nagłośnili LDZ Zmotoryzowani, którzy skierowali wniosek do Centralnego Biura Antykorupcyjnego - pisaliśmy o tym TUTAJ. Poprosiliśmy wówczas biuro prasowe urzędu miasta o komentarz, którego nie dostaliśmy do dziś.

Tymczasem zmotoryzowani aktywiści opublikowali film, z którego ma wynikać, że wiceprezydent Pustelnik służbowym samochodem odwozi do szkoły córkę. - To jest sytuacja skandaliczna. Władza wykorzystuje samochody służbowe, kiedy komunikacja miejska działa w taki sposób, że pozostawia wiele do życzenia. To się robi niesmaczne - twierdzi Wdzięczak.

Zbiórka podpisów pod petycją o odwołanie wiceprezydenta trwa. Jednocześnie aktywiści wysłali pismo do prezydent Łodzi Hanny Zdanowskiej, przewodniczącego Platformy Obywatelskiej Donalda Tuska oraz sekretarza generalnego PO Marcina Kierwińskiego, w którym apelują o 'rozważenie dymisji' Pustelnika. 'W ocenie wielu osób Łódź zasługuje na lepszy nadzór nad zagospodarowaniem przestrzennym, urbanistyką oraz wspieraniem aktywności gospodarczej niż ten który prezentuje pan Adam Pustelnik' - czytamy w dokumencie. 

- Zdecydowaliśmy się wysłać pismo do osób, które są zwierzchnikami pana Pustelnika. Chcemy, aby Platforma Obywatelska wzięła odpowiedzialność za to, co wyrabia jako wiceprezydent Łodzi i wyciągnęła z tego konsekwencje - mówi Wdzięczak.

Społecznicy nie złożyli oficjalnego doniesienia do prokuratury, ani do CBA. Liczą, że sprawa zostanie załatwiona wewnątrz partii i wyjaśni się jeszcze przed wakacjami. - Mamy nadzieję, że finał będzie taki jakiego byśmy oczekiwali, czyli wiceprezydent Adam Pustelnik przestanie pełnić funkcję wiceprezydenta Łodzi. Jeśli tak się nie stanie, to sprawa będzie rozwojowa. Będziemy podejmowali szersze działania. Wierzymy, że presja w tym przypadku ma sens - podsumowuje nasz rozmówca.