Miłość, taniec, techno. Łódź czeka na Paradę Wolności. "Nie ma drugiej takiej imprezy w kraju"
Parada Wolności wróciła na ulice Łodzi rok temu, po 20-letniej przerwie. Przyciągnęła około 2 tysięcy uczestników, głównie 40-latków, którzy z nostalgią wracali do wydarzenia sprzed dwóch dekad. Teraz organizatorzy chcieliby zaangażować także więcej młodszych osób.
Parada nie bez powodu ma w swojej nazwie "wolność" i właśnie na tę wartość ma zwracać uwagę. - Okazuje się, że to słowo jest drugim co do częstotliwości słowem występującym w piosenkach. Pierwszym jest oczywiście "miłość", a zaraz później właśnie "wolność". Niejednokrotnie występują one obok siebie. To ważne przesłanie. Oprócz tego będzie muzyka, rozrywka i dobra zabawa - mówi Rafał Baran, jeden z organizatorów całego przedsięwzięcia. - Najważniejsze w paradzie jest przeżycie tego, że tańczysz kilka godzin na ulicy. Nie ma drugiej takiej imprezy w naszym kraju. Nawet w Europie jest ich niewiele - zapewnia.
Wielki powrót po 20 latach. Łódź szykuje się na Paradę Wolności
Baran współorganizował Paradę Wolności również 20 lat temu. - W latach dziewięćdziesiątych to była oddolna inicjatywa młodych ludzi, którzy pojechali na Zachód. Gdy wrócili, chcieli, żeby nasze miasto było tak kolorowe jak te, które zwiedzali. To byłem ja i moi koledzy, koleżanki. Zorganizowaliśmy więc wtedy Paradę Wolności. Przez kilka lat impreza bardzo się rozrosła, bo wtedy nie było innych takich wydarzeń w naszym kraju. To było święto nie tylko o charakterze muzycznym, ale też doznaniowym - wspomina.
Wydarzenie organizowano na wzór berlińskiej Love Parade - było to spektakularne widowisko w polskiej kulturze, które łączyło polską scenę muzyki klubowej: od breakbeatu, jungle i techno aż po hardcore.
Kolorowy korowód
Tegoroczna Parada Wolności odbędzie się w Łodzi 26 sierpnia (sobota). - Rok temu była zorganizowana w ramach urodzin miasta. W tym roku jest bardzo dużo imprez z tej okazji, więc nie mogliśmy tego połączyć. Nie ma potrzeby robić sobie konkurencji, ale Paradę Wolności wpisujemy w sześćsetne urodziny miasta - wyjaśnia nasz rozmówca.
Parada zaczynie się o godz. 15 na ul. Piotrkowskiej. Ma być - jak zawsze - imprezowo i tanecznie. Uwielbiany przez mieszkańców kolorowy korowód będzie składał się z 12 platform, które zgłosiły już swój udział. Każda platforma ma promować różne hasła związane z wolnością, np. ekologiczną czy społeczną. Na każdej będą też tancerze i tancerki. - Warto będzie je odwiedzić, posłuchać muzyki i przyjrzeć się, jak przygotowała się do takiego wydarzenia - zachęca Baran.
Do udziału w wydarzeniu zostały zaproszone kluby i inicjatywy elektroniczne z całej Polski. Muzyczne platformy będą miały m.in. białostocki festiwal Up To Date, gdański Crackhouse czy wrocławski Transformator. O godz. 21.30 platformy i pozostali uczestnicy ruszą w kierunku klubu Wytwórnia, gdzie odbędzie się afterparty.
Jedną z atrakcji tegorocznej Parady ma być pokaz mody przygotowany przez studentów z Akademii Sztuk Pięknych, pod kierunkiem projektanta Tomasza Armady.