Problemy na budowie "łódzkiego metra". Poseł Joński domaga się interwencji Kaczyńskiego
Tunel średnicowy to kluczowa z punktu widzenia infrastruktury kolejowej inwestycja, określana czasami 'łódzkim metrem'. Jej budowa trwa. Aktualnie robotnicy pracują na al. Włókniarzy.
Zgodnie z planem kolejarzy i podpisanym aneksem do umowy, tunel powinien być gotowy do końca przyszłego roku. O tym, że marne na to szanse, mówił na konferencji łódzki poseł Dariusz Joński (KO). Przypomniał, że większa tarcza, która powinna drążyć tunel - Katarzyna - stoi w miejscu od wielu miesięcy. Nie pracuje, bo - jak twierdził polityk - nie ma pieniędzy na wznowienie prac. - Według najnowszych informacji tarcza ma ruszyć w sierpniu, czyli po czternastu miesiącach od zatrzymania prac - podkreślał Joński.
Poseł domagał się zwołania sejmowej komisji infrastruktury, która miałaby zająć się sprawą tunelu w Łodzi. Ponadto wystosował pismo do Jarosława Kaczyńskiego, który - jak twierdził - jest najważniejszą osobą w państwie. W liście zadał wiceprezesowi Rady Ministrów 10 pytań.
Chce wiedzieć między innymi, czy PKP PLK zdawało sobie sprawę ze stopnia skomplikowania całego projektu. Nawiązał tu chociażby do ostatniej awarii na budowie, która wstrzymała ruch tramwajów w znacznej części Łodzi na kilka dni. - Czy ostatnie zdarzenie z wypływem piany technologicznej na al. Włókniarzy i zablokowanie ruchu tramwajowego ma wpływ na sposób zabezpieczenia zabudowy śródmiejskiej i czy inwestor oraz wykonawca wyciągnęli z tego odpowiednie wnioski? - zastanawiał się Joński.
Czy kamienice wytrzymają?
Kolejnym problemem są okoliczne kamienice, które - jak podawał polityk - drążenia tunelu mogą nie wytrzymać. O to martwią się też okoliczni mieszkańcy. Poseł przekonywał, że ludzi 'nie można trzymać w niepewności'. Jak twierdził, kamienice trzeba albo wzmocnić - by wytrzymały drążenie, albo wyburzyć. - Pytam więc, czy PKP PLK już ma pomysł, jak przeprowadzić tunel pod zabudową śródmiejską, czy można mieszkańcom powiedzieć, że ich mieszkania, ich dobytek, życie i zdrowie będą bezpieczne? Mam co do tego wielkie wątpliwości - twierdził Joński.
Pytał również o to, jakie będą dodatkowe koszty związane z budową tunelu i czy PKP PLK zgłosiła zapotrzebowanie na dodatkowe środki, aby można było zakończyć inwestycję. Jego zdaniem trzeba dokonać waloryzacji ceny kontraktu. Dokumenty zostały podpisane w 2017 roku, kiedy ceny materiałów budowlanych i pracy były nieporównywalne do aktualnych.
Poseł obawia się, że inwestycja - ze względu właśnie na brak środków - zostanie nie tylko odsunięta w czasie, ale nawet nieskończona.
To nie pierwszy apel Jońskiego w tej sprawie. W czerwcu poseł przekonywał - powołując się na wykonawcę (PBDiM) - że do uruchomienia tarczy Katarzyny potrzeba 300 mln złotych.
Przedstawiciel PKP PLK - w rozmowie z dziennikarzem portalu transport-publiczny.pl - przekazał jednak, że wskazana kwota 'została jednostronnie określona przez wykonawcę', który 'nie udokumentował zasadności żądania'.