PKP informuje o utrudnieniach w czterech województwach. "Nieuzasadnione użycie sygnałów radio-stop"
Rzecznik PKP PLK Karol Jakubowskim w rozmowie z PAP poinformował, że do godz. 13 'na sieci kolejowej w Polsce odnotowano nieuprawnione użycie sygnału radio-stop w województwach łódzkim, mazowieckim, opolskim i pomorskim'. - Nie było zagrożenia dla pasażerów. W wyniku nieuprawnionego użycia sygnału radio-stop zatrzymanych zostało łącznie 25 pociągów, a średnie opóźnienie pociągu to 7 minut. Obecnie sieć kolejowa jest przejezdna - przekazał.
- Linie kolejowe są stale monitorowane. Działa zespół złożony z przedstawicieli zarządcy infrastruktury i przewoźników, który w przypadku wystąpienia utrudnień na sieci ma zapewnić sprawną komunikację - wyjaśnił.
Pociągi znowu się zatrzymały. Sygnał radio-stop użyty tym razem w województwie łódzkim
Nadawanie sygnału radio-stop. Utrudnienia na kolei
To kolejne tego typu incydenty w Polsce. Wcześniej sygnał zatrzymujący pociągi nadano m.in. województwach zachodniopomorskim i podlaskim.
Kolejarze usłyszeli rosyjski hymn? Opóźnienia pociągów w województwie zachodniopomorskim
W niedzielę podlaska policja poinformowała, że w związku ze sprawą nadawania sygnału radio-stop na jednym z białostockich osiedli zatrzymała dwóch mężczyzn w wieku 24 i 29 lat. Zabezpieczono tam również sprzęt krótkofalarski. Z wykorzystaniem zabezpieczonego sprzętu krótkofalarskiego, mężczyźni ci mieli - w różnych odstępach czasu - nadawać sygnał dźwiękowy, uruchamiający w pociągach hamulec bezpieczeństwa.
W poniedziałek wieczorem podlaska policja przyznała, że jednym z podejrzanych jest białostocki funkcjonariusz. Komendant Wojewódzki Policji w Białymstoku wszczął postępowanie dyscyplinarne i wydał decyzję z rygorem natychmiastowej wykonalności o zawieszeniu funkcjonariusza, któremu prokuratura przedstawiła zarzuty. Wszczęto też procedurę zwolnienia ze służby.
Dział prasowy Prokuratury Krajowej poinformował we wtorek o postawieniu dwóm osobom zarzutów w śledztwie związanym z nieuprawnionym nadawaniem sygnałów radio-stop i zatrzymaniem pociągów m.in. koło Łap. Zarzuty dotyczą stworzenia sytuacji, która ma wywołać przekonanie o istnieniu zagrożenia życia lub zdrowia wielu osób lub mieniu w znacznych rozmiarach, co wywołuje działania instytucji publicznych lub organu ochrony bezpieczeństwa, porządku publicznego lub zdrowia mające na celu uchylenie tego zagrożenia, ale także sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa w ruchu lądowym. Grozi za to od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia.
Przy postawionych podejrzanym zarzutach grozi do 8 lat więzienia.