Pabianice. Mężczyzna utonął na nieczynnym kąpielisku. Strażaków zaalarmowała rodzina
Zgłoszenie do Centrum Powiadamiania Ratunkowego wpłynęło o godz. 16:37 - Mężczyzna wszedł do wody sam. Gdy długo go nie było, rodzina zaczęła poszukiwania. Zaniepokoili się, bo na brzegu znaleźli jego klapki i ubrania - opowiada starszy kapitan Jacek Karcz, komendant Państwowej Straży Pożarnej w Pabianicach.
Na miejsce przyjechali strażacy, którzy wypłynęli pontonem, by szukać zaginionego mężczyzny. Szybko dostrzegli unoszące się na wodzie ciało. Wyłowili mężczyznę i szybko przetransportowali na brzeg, gdzie od razu podjęli resuscytację. - Przypadkowo był tu również lekarz anestezjolog, który pomagał strażakom - opowiada komendant PSP w Pabianicach. - Mężczyzna był jednak w wodzie około godziny, więc nie było szans na to, żeby go uratować - dodaje.
Na miejsce przybyło sześć jednostek straży pożarnej, w tym cztery z JRG Pabianice i dwie z okolicznych OSP. Była też karetka pogotowia i trzy wozy policyjne.
Przyjechał także dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Pabianicach Piotr Adamski. - Kąpielisko zostało zamknięte wraz z zakończeniem sezonu, czyli 31 sierpnia. Od tego momentu nie ma tutaj ratowników, jest znak, że obowiązuje zakaz kąpieli. Mężczyzna wszedł do wody na własną odpowiedzialność - mówi dyrektor.
Teren jest monitorowany przez Straż Miejską. Gdy strażnicy zobaczą, że ktoś wchodzi do wody, często przez głośniki zwracają uwagę takiej osobie. - Woda była dzisiaj bardzo spokojna. Do tego pogoda piękna, świeci słońce. Trudno ocenić, co mogło być przyczyną utonięcia - dodaje dyrektor.
Wyjaśni to sekcja zwłok.
W ciągu 20 lat na terenie pabianickiego Lewityna utonęły cztery osoby.
Lewityn to miejsce rekreacyjne, gdzie znajdują się dwa stawy. Na jednym z nich w sezonie letnim, czyli od połowy czerwca do końca sierpnia, organizowane jest kąpielisko. Wtedy w wyznaczonych godzinach można się kąpać pod okiem ratowników. Poza tym jest tutaj ścieżka rowerowa, plac zabaw, park linowy i pumptrack. Jest to miejsce, w którym mieszkańcy Pabianic i okolic chętnie spędzają czas.