Mieszkańcy Łodzi uciekają przed upałem. "Trudno oddychać w betonowym mieście"
Centralna i południowa Polska walczy z upałami. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał na nadchodzące dni ostrzeżenia nawet II stopnia. W Łódzkiem temperatura przekracza 30 stopni. Mieszkańcy szukają cienia w parkach i na skwerkach. - Jest na pewno chłodniej niż chodząc po ulicach. Trudniej jednak oddychać w betonowym mieście - mówi pani Anita Chmielecka, mieszkanka Łodzi.
Ochłodzenia przed upałem można szukać na lokalnych kąpieliskach. Należące do Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Łodzi kąpieliska w Arturówku, na Stawach Stefańskiego oraz na Stawach Jana są otwarte codziennie od 10 do 19. Woda jest tam regularnie badana przez sanepid. Na razie można się tutaj kąpać bezpiecznie. Sinice zakwitły natomiast na kąpieliskach w podłódzkich Pabianicach i w Konstantynowie Łódzkim.
Uciekają przed upałem. Zraszacze i fontanny
Na głównej ulicy miasta - na hydrantach - instalowane są zraszacze z mgiełką. Spodziewając się fali upałów - we wtorek (9 lipca) wczesnym rankiem - pracownicy Zakładu Wodociągów i Kanalizacji zainstalowali zraszacz na ul. Piotrkowskiej, przy ul. Tuwima. - Testowaliśmy to rok temu i się sprawdziło. Na pewno zraszacz będzie czynny w upalne, bezdeszczowe dni. Gdy pada deszcz. jest wyłączany, bo oszczędzamy wodę - mówi Miłosz Wika, rzecznik prasowy Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Łodzi.
Zraszacze nie przeszkadzają osobom siedzącym na ławkach czy w ogródkach znajdujących się przy lokalach z jedzeniem. - Jak jest gorąco, to naprawdę korzysta z tego wiele osób. Nie uciekają, a specjalnie przechodzą tak, żeby się ochłodzić - mówi pani Joanna, mama siedmioletniej Ani. - Mi się to bardzo podoba. Jak tylko widzę, że woda leci, to tam wbiegam - dodaje dziewczynka.
Alert RCB. To oni wysyłają pilne SMS-y. 'Nie wszystkim to na rękę'
Fontanny są m.in. na placu Wolności, na Starym Rynku, w Parku Staromiejskim i w Parku Poniatowskiego. Nową fontannę zainstalowano również w pasażu Schillera.
Latem pij dużo wody
Podczas upałów mieszkańcy Łodzi mogą również korzystać ze zdrojów z wodą pitną. Sporo jest nowych lokalizacji. - Nie chodzi tylko o to, żeby - gdy jest upał - się wodą polewać, ale żeby się jej napić - mówi Miłosz Wika.
Czynne są wszystkie zdroje uliczne w formie rzeźby. Na ul. Piotrkowskiej jest ich kilka. Zdrój jest jest np. przy sklepie "Magda" czy w Pasażu Rubinsteina. Są one charakterystyczne, bo wykonane z granitu z zamontowanymi figurami z brązu w kształcie dzieci i ryb. Pojawiły się też dodatkowe zdroje w Pasażu Schillera. Zostały zainstalowane na stole wodnym z mapą dawnych rzek Łodzi, który znajduje się w głębi pasażu.
Zdroje znajdują się też wewnątrz niektórych budynków, np. w siedzibie Łódzkiej Informacji Turystycznej. Dwa zdroje z zimną wodą otwarto na oddanym niedawno po remoncie Skwerze Wiedźmina.
- Kolejny zlokalizowany jest przy Bramie Miasta, bliżej dworca Fabrycznego. Inny znajdziemy na placu Dąbrowskiego, gdzie jest straszna patelnia. To miejsce to praktycznie sam beton. Ponadto tam, gdzie powstają nowe place zabaw dla dzieci czy też remontowane są ulice, od razu robione są zdroje. Ostatnio powstały na Starym Polesiu, na ul. Ogrodowej przy Manufakturze - mówi rzecznik ZWiK-u.
Woda prosto ze studni
W Łodzi są też trzy studnie głębinowe: na Stokach (ul. Zbocze/Giewont), na ulicy Wycieczkowej (parking) i przy klasztorze w Łagiewnikach. Można z nich bezpośrednio czerpać wodę o bardzo wysokiej jakości. - To jest wyjątkowe dla naszego miasta, że można się napić bezpośrednio ze studni. Woda ta doskonale gasi pragnienie, co świadczy o tym, że jest bogata w cenne minerały, takie jak magnez czy wapń - zapewnia nasz rozmówca.
Warto nosić ze sobą butelkę wielokrotnego użytku. Można wtedy napełniać ją do woli i pić wodę zupełnie za darmo. - Apelujemy do Łodzian, żeby każdy odpowiednio się nawadniał w czasie upałów i miał ze sobą butelkę. Do restauratorów apelujemy, żeby klientom serwowali karafki z darmową wodą z kranu i żeby wystawiali miski z wodą dla zwierząt - podsumowuje Miłosz Wika.