Z Łodzi do Warszawy jeszcze szybciej. Ale zrobią coś jeszcze. "Dwa w jednym"
Chodzi o prawie 100-kilometrowy odcinek, który jest najbardziej obciążony w Polsce. Każdej doby przejeżdża nim średnio 50 tys. pojazdów. Do rozbudowy potrzebny jest ZRID, czyli zezwolenie na realizację inwestycji drogowej, wydawane przez urzędy wojewódzkie, w tym przypadku zarówno Łódzkiego, jak i Mazowieckiego. Wnioski w tej sprawie Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad złożyła w ubiegłym roku. - Wyrażamy nadzieję, że w tym roku uzyskamy decyzję ZRID, zarówno w Łodzi, jak i w Warszawie i GDDKiA ogłosi przetarg na prace budowlane - mówi minister infrastruktury Dariusz Klimczak. A ogłoszenie przetargu miałoby mieć miejsce jeszcze pierwszym, a nie - według wcześniejszych planów - w drugim półroczu tego roku.
Na tą inwestycję ciąży 'grzech pierworodny'. Dlaczego mieszkańcy nie chcą 'paszkowianki'?
Rozszerzenie ma być połączone z remontem dotychczasowej nawierzchni. - Autostrada została oddana do użytkowania w 2012 roku. Przeciętny czas tras o takiej nawierzchni do pierwszego remontu to 10-15 lat. Będziemy tu mieli dwa w jednym [dodatkowe pasy – red.] i nową jezdnię, która zapewni kilkunastoletnią, bezproblemową eksploatację - mówi Maciej Zalewski z GDDKiA w Łodzi.
Inwestycja ma być proekologiczna. - To program innowacyjny. Pilotażowo zastosujemy autonomiczność oświetlenia w oparciu o odnawialne źródła energii. Chciałbym, żeby taka modernizacja była przykładem dla innych takich działań. Inne odcinki autostrad też zabiegają o rozszerzenie, m.in. A4, głównie między Krakowem a Katowicami, ale też na odcinkach dolnośląskim oraz opolskim - mówi Klimczak.
Poszerzony odcinek autostrady A2 między Łodzią a Warszawą miałby być gotowy w 2028 roku,
Posłuchaj podcastu!