Warszawa i remont Trasy Łazienkowskiej. Rondo Sedlaczka znów przejezdne, ale kierowcy będą musieli pojechać inaczej
Rondo Sedlaczka było nieprzejezdne od początku rozbiórki północnego wiaduktu. Teraz, gdy ta dobiega końca, kierowcy znowu mogą przejechać pod trasą. W miejscu ronda powstanie jednak tymczasowe skrzyżowanie ulic z sygnalizacją świetlną. To dlatego, że na wyburzenie czekają jeszcze podpory wiaduktu po zachodniej stronie ronda.
Jeśli chodzi o organizację ruchu, to stołeczny ratusz przekazuje, że na każdym wlocie będą zachowane wszystkie relacje skrętne. Jednak - co ważne - ruch na obydwu wlotach ulicy Myśliwieckiej oraz na wlocie ulicy Łazienkowskiej będzie odbywał się w obu kierunkach po jednej jezdni. 'Także jezdnia ulicy Rozbrat, z której będzie można skręcić w ulicę Myśliwiecką - w stronę Górnośląskiej - będzie zwężona do jednego pasa' - podają urzędnicy.
Kolejny etap prac odczują też pasażerowie komunikacji miejskiej. Na wcześniejsze trasy wrócą autobusy linii 107, 108, 109, 159, 162, 171, N33 i N83.
Autobusy linii 107 i 159 - jadące w kierunku ulicy Górnośląskiej - będą zatrzymywały się przy nowym tymczasowym przystanku przed Liceum Ogólnokształcącym im. Stefana Batorego. W związku z tym przed budynkiem szkoły będzie obowiązywać zakaz zatrzymywania się.
Większych zmian nie odczują natomiast piesi. Nadal będą mogli przejść pod wiaduktami Trasy Łazienkowskiej. Ruch w tym miejscu jest cały czas możliwy, tylko w tymczasowych przejściach, poza obszarem robót (po stronie ulicy Łazienkowskiej).
Remont pilnie potrzebny
Miejscy urzędnicy przekazują, że powyższe zmiany będą obowiązywały aż do zakończenia przebudowy wiaduktów Trasy Łazienkowskiej. Zgodnie z harmonogramem inwestycja ma się zakończyć w marcu 2024 roku. Pochłonie ponad 90 milionów złotych.
Docelowo Trasa Łazienkowska zyska dwa zupełnie nowe wiadukty. To, że gruntowny ich remont jest konieczny, było widać od dawna gołym okiem. W czasie spacerów w parku Agrykola warszawiacy mogli zobaczyć tymczasowe podpory podtrzymujące konstrukcję, pamiętającą czasy serialowego inżyniera Karwowskiego z 'Czterdziestolatka'. Z betonowego wiaduktu wystawały też druty.