,
Obserwuj
Mazowieckie

W Wołominie znaleziono niebezpieczne odpady. Sprawę bada prokuratura

2 min. czytania
01.04.2026 16:56

Zbiorniki z odpadami, pochodzącymi z likwidowanego przed kilkoma laty składowiska w Mysłowicach na Śląsku, znalazły się w Wołominie. Prokuratura Regionalna w Katowicach prowadzi śledztwo w sprawie przetargu na wywóz niebezpiecznych śmieci.

Składowisko niebezpiecznych odpadów w Wołominie (zdjęcie ilustracyjne)
Składowisko niebezpiecznych odpadów w Wołominie (zdjęcie ilustracyjne)
fot. Artur Zawadzki/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Kiedy znaleziono zbiorniki w Wołominie?
  • Co zawiera raport NIK?

Policjanci, śledczy, biegli z zakresu chemii oraz ochrony środowiska, a także przedstawiciele Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska przeprowadzili oględziny nieruchomości w Wołominie w dn. 25-26 marca br. - W toku oględzin ujawniono zbiorniki typu mauzer o pojemności 1000 l, które zidentyfikowano jako odpady pochodzące z likwidowanego w 2021 r. składowiska w Mysłowicach. Planowane są dalsze czynności procesowe - informuje Michał Binkiewicz, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Katowicach.

Prok. Binkiewicz zaznaczył, że oględziny poprzedziła długotrwała analiza dokumentacji. - Wołomin to kolejne miejsce porzucenia odpadów wykryte przez śląskich śledczych - dodał.

W mysłowickiej dzielnicy Brzezinka przez wiele lat składowane były odpady niebezpieczne, których łączna masa sięgała ponad 8 tys. ton. Uprzątnięcie składowiska kosztowało niemal 100 mln zł i było możliwe dzięki pomocy rządu oraz funduszom ochrony środowiska. Sprawą już wcześniej interesowało się CBA oraz NIK.

28 kwietnia 2025 roku Najwyższa Izba Kontroli opublikowała raport, w którym informowała o wykryciu nieprawidłowości i nierzetelności w gospodarowaniu odpadami w Mysłowicach.

Wizyta prezydenta

Jeden z ciekawszych fragmentów dokumentu NIK zawiera opis osobistej wizyty prezydenta Mysłowic Dariusza Wójtowicza w siedzibie głównego wykonawcy przedsięwzięcia.

"W dniu 14 stycznia 2021 r. Prezydent Miasta uczestniczył w spotkaniu z głównym wykonawcą w jego siedzibie. Poza Prezydentem Miasta, w spotkaniu nie brał udziału żaden inny przedstawiciel lub pracownik Urzędu. Ze spotkania nie sporządzono protokołu w formie pisemnej. Takiego spotkania nie przewidywał wybrany tryb udzielenia zamówienia publicznego ani określone w Opisie Potrzeb i Wymagań zasady porozumiewania się w ramach postępowania” - czytamy w wystąpieniu pokontrolnym.

Prokuratura apeluje do osób, które mają wiedzę na temat transferu odpadów z Mysłowic do Wołomina oraz do innych miejscowości, by zgłaszały się do organów ścigania.

źródło: TOK FM