advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Mazowieckie

Rząd wygumkował jedno słowo z głośnego programu. "Zaskakujące"

3 min. czytania
25.07.2025 10:30

Hasło "międzykulturowość" jak "gorący kartofel"? Zniknęło z projektu programu "Przyjazna szkoła", który ma wesprzeć m.in. ukraińskich uczniów. - Można mieć poczucie, że władza wystraszyła się jednego słowa oraz reakcji na nie - mówi aktywistka Anna Górska.

|
|
fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

"Przyjazna szkoła" to rządowy program, o którym dużo się ostatnio mówiło. Początkowo określany był jako "Szkoła dla wszystkich" - zakłada wyrównywanie szans edukacyjnych dzieci, w tym uczniów z Ukrainy. Jego przyszłość stanęła pod znakiem zapytania, gdy z resortu edukacji odeszła Joanna Mucha - to ona, jako wiceministra, zajmowała się tą sprawą. Po jej rezygnacji nadzorowanie programu przejęła Barbara Nowacka. Zmieniła się nazwa, ale nie tylko. 

Program składa się z trzech modułów. Pierwszy dotyczy zatrudnienia w szkołach - w znacznie większym wymiarze niż do tej pory - asystentek i asystentów międzykulturowych. Mają pomagać uczniom z doświadczeniem migracji w odnalezieniu się w polskiej szkole, mają być wsparciem także dla rodziców takich dzieci, ale też dla nauczycieli.

Gdzie się podziało słowo "międzykulturowy"?

Tyle tylko, że jak ustaliło TOK FM, z programu zniknęło słowo "międzykulturowy". Nie ma go nawet przy słowie "asystent". - Wygląda to tak, jakby ktoś bał się narracji skrajnej prawicy, że Polska promuje wielokulturowość. Lepiej mówić, że to program także dla Polaków i to podkreślać. Dziwne to dla mnie, bo wygląda trochę na strach przed tym, co mogłoby się wydarzyć, jakie słowa mogłyby paść - mówi nam jeden z dyrektorów warszawskich szkół (prosi o zachowanie anonimowości).

W podobnym tonie wypowiada się Anna Górska z Fundacji na Rzecz Różnorodności Społecznej, przedstawicielka Koalicji na Rzecz Wzmacniania Roli Asystentów i Asystentek Międzykulturowych oraz Romskich. - Trochę wygląda tak, jakby to słowo było "gorącym kartoflem" - komentuje. - A jest ważne. Pierwszy moduł programu nazywał się właśnie: "Asystent międzykulturowy", czyli miał nazwę stanowiska, które samo Ministerstwo Edukacji Narodowej wprowadziło do przepisów oświatowych - dziwi się ekspertka.

Podkreśla też, że w tym słowie "międzykulturowy" oddany jest charakter, treść i pewne wartości, które z tym stanowiskiem się wiążą. - Sedno tego zawodu nie tyle jest w samym słowie "asystent", tylko w całym kontekście międzykulturowości - tłumaczy Górska. Obawia się więc, że wyeliminowanie tego słowa wpłynie na rozumienie roli asystenta w danych szkołach. - I zgadzam się: można mieć poczucie, że władza wystraszyła się jednego słowa oraz reakcji na nie - stwierdza.

- Cieszymy się, że program został przyjęty, że wszedł w życie i będzie realizowany w praktycznie niezmienionej formie. I to jest bardzo dobra wiadomość, ale usunięcie z niego słowa "międzykulturowy" jest po prostu zaskakujące - kwituje. 

Ministerstwo Edukacji Narodowej nie wyjaśniło oficjalnie, skąd ta zmiana. Wysłaliśmy do resortu pytania w tej sprawie. Jak tylko otrzymamy odpowiedź, to ją opublikujemy. 

"Przyjazna szkoła". Co to za program?

Z programu "Przyjazna szkoła" skorzystać mają te placówki, w których są uczniowie i uczennice z Ukrainy oraz dzieci z innych krajów - mające doświadczenie migracji lub uchodźstwa. Na projekt przeznaczono 500 mln złotych. Środki pochodzą z Europejskiego Funduszu Społecznego w ramach Programu FERS. Co ważne, zmieniono czas realizacji projektu - założenie było takie, że ruszy w roku szkolnym 2024/2025, a ostatecznie stanie się to dopiero od września.

Jak wspomnieliśmy, program zakłada trzy moduły. Pierwszy to pomoc asystenta - ze środków unijnych dofinansowane zostanie zatrudnienie asystentów międzykulturowych na większą skalę niż do tej pory. Tak jak wcześniej pisaliśmy, państwo zwróci też pieniądze za zatrudnienie takich osób już od stycznia 2025. 

Drugi moduł to zadbanie o dobrostan. Wiadomo, że część dzieci z doświadczeniem migranckim czy uchodźczym to dzieci z depresją, traumą, syndromem PTSD. Problemy ujawniają się nawet teraz, po ponad trzech latach od wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie. Katalog działań ma być bardzo szeroki. W pierwszej kolejności mowa jest o konsultacjach specjalistycznych, spotkaniach z psychologiem (powinien mówić w języku ucznia) czy o doradztwie zawodowym - by podpowiedzieć dziecku, co dalej robić, w jakim kierunku się rozwijać. 

I wreszcie, w module trzecim, zaplanowano doskonalenie kadr systemu oświaty. Chodzi o szkolenia dla nauczycieli - jak odnaleźć się w wielokulturowej szkole, na jakie wyzwania zwracać uwagę, jak się w nich odnaleźć, gdzie szukać wsparcia, jak skutecznie integrować wszystkich uczniów, czego nie robić.