Dowcipny król Karol III i zachwycony Trump. Co można wyczytać z wizyty brytyjskiego monarchy w USA?
- Tak jak jeden z bohaterów filmów Barei miał wszystkie sklepy poobrażane aż do Żoliborza, tak można powiedzieć, że Donald Trump ma prawie wszystkich przywódców poobrażanych gdzieś aż do Berlina. Ale z niektórymi ciągle bardzo się liczy. I jednym z tych przywódców jest właśnie król Karol III - mówił w TOK FM dr hab. Łukasz Danel.
- Król Karol III wraz z małżonką przebywa z wizytą w USA.
- Jak król łagodzi napięcia na linii Londyn-Waszyngton?
Brytyjska para królewska kontynuuje wizytę w USA. Karol III we wtorek wygłosił przemówienie przed amerykańskim Kongresem, w którym wzywał do jedności Stanów Zjednoczonych i Europy oraz do obrony Ukrainy.
Król w wystąpieniu pozwolił sobie też na szereg humorystycznych uwag na temat działań Donalda Trumpa. Przywołując słowa Trumpa z Davos, kiedy mówił, że bez Ameryki Europejczycy mówiliby po niemiecku, Karol powiedział, że gdyby nie Brytyjczycy, wszyscy Amerykanie mówiliby po francusku (Francja była rywalem Wielkiej Brytanii w kolonizacji Ameryki).
- To było fantastyczne przemówienie. Jest oceniane jednoznacznie pozytywnie i zostało przyjęte bardzo entuzjastycznie przez widownię. A widownia była nie byle jaka, bo to połączone izby Kongresu. To wielkie wyróżnienie dla przywódców innych państw, żeby wygłosić przemówienie przed połączonymi izbami kongresu. Po królowej Elżbiecie to dopiero drugi taki przypadek w historii, kiedy monarcha brytyjski stanął właśnie w tym miejscu - mówił w audycji “Zapytam inaczej” w TOK FM dr hab. Łukasz Danel z Katedry Studiów Politycznych na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie oraz z Centrum im. Ignacego Daszyńskiego.
Według gościa Anny Piekutowskiej “to przemówienie zostało odebrane fantastycznie, bo zawierało nie tylko ważny przekaz polityczny, podany w bardzo subtelny sposób, ale też było przesiąknięte klasycznym brytyjskim humorem i delikatnymi szpileczkami, które nie były w sumie złośliwe”. - I nie zostały w żaden sposób źle odebrane. Więc wydaje mi się, że w było to jedno z najlepszych przemówień, jakie zostało wygłoszone w Kongresie w ostatnich latach - powiedział ekspert.
Wystąpienie króla przypadło też do gustu Donaldowi Trumpowi. Komplementował je jeszcze podczas powitania przed kolacją mówiąc, że “zazdrościł mu występu”. - Donald Trump jest trudnym partnerem, mówiąc bardzo eufemistycznie. Tak jak jeden z bohaterów filmów Barei miał wszystkie sklepy poobrażane aż do Żoliborza, to można powiedzieć, że Donald Trump ma prawie wszystkich przywódców poobrażanych gdzieś aż do Berlina. Ale z niektórymi ciągle bardzo się liczy. I jednym z tych przywódców jest (chociaż nie jest to przywódca polityczny), właśnie król Karol III - wskazał dr Danel.
Ekspert wyjaśnił, że choć oficjalnym powodem wizyty monarchy jest zbliżająca się 250. rocznica podpisania Deklaracji Niepodległości, król wykorzystuje narzędzia tak zwanego "soft power", aby załagodzić zakulisowe napięcia między brytyjskim gabinetem a administracją Donalda Trumpa. - Trump ma w ogóle szczególny stosunek do rodziny królewskiej, do monarchii brytyjskiej. Przypomnijmy, że jego matka była z pochodzenia Szkotką, więc darzy on wyjątkowym szacunkiem brytyjskiego monarchę. I jest on jedną z naprawdę niewielu osób, których Donald Trump jeszcze nie zdążył obrazić - podsumował gość TOK FM.
Wtorek jest drugim dniem czterodniowej wizyty Karola III w USA, jego pierwszej w roli monarchy. Para królewska spotka się z Trumpami jeszcze raz w czwartek na uroczystym pożegnaniu.
Źródło: TOK FM/PAP