,
Obserwuj
Opolskie

"Topiel" w Głuchołazach. Tak autor kryminałów zareagował na powódź w rodzinnym mieście

3 min. czytania
18.09.2024 10:32
Na rynek właśnie trafiło nowe wydanie powieści "Topiel" Jakuba Ćwieka. Akcja kryminału jest osadzona w Głuchołazach - rodzinnym mieście autora - podczas powodzi w 1997 roku. Jak poinformował w rozmowie z Onetem Ćwiek, cały zysk ze sprzedaży zostanie przekazany na rzecz mieszkańców Głuchołazów, którzy znów walczą z wielką wodą.
|
|
fot. Instagram/po.prostu.ćwiek/Agencja Wyborcza/Michał Grocholski

Powieść "Topiel" to thriller obyczajowy, którego akcja osadzona jest w 18-tysięcznych Głuchołazach na Opolszczyźnie podczas powodzi z 1997 roku. Głuchołazy to rodzinne miasteczko Jakuba Ćwieka, który wówczas - jako 15-letni harcerz - pomagał powodzianom

 

Książka po raz pierwszy ukazała się w 2021 roku i została dobrze przyjęta przez czytelników - trafiła do finału plebiscytu Książka Roku portalu Lubimyczytac.pl w kategorii kryminał, sensacja, thriller.

- Ta książka opowiada o powodzi, o wchodzeniu w dorosłość w czasie, gdy nadeszła wielka fala. Miała przybliżać ludziom te wydarzenia - mówił w rozmowie z Onetem Jakub Ćwiek

Od niedzieli rano Głuchołazy znów zmagają się ze skutkami powodzi. Wielka fala zabrała tymczasowy most i zniszczyła sąsiedni, który był w trakcie budowy.  Dotarła do miasta. Opadająca woda odsłoniła ogromne zniszczenia.

Tak wyglądają Głuchołazy po powodzi. 'Nie została ani jedna kostka brukowa' [zdjęcia]

Głuchołazy po powodzi. "Atmosfera jest ciężka"

 

W ocenie Jakuba Ćwieka sytuacja w Głuchołazach jest "jest porównywalna do 1997 roku" - Na pewno byliśmy lepiej przygotowani do powodzi, dzięki czemu zniszczenia nie są jeszcze większe. Niestety, fala była dużo wyższa. W niektórych miejscach woda w 1997 roku stanęła na wysokości pół metra, teraz dotarła do trzech metrów. Ludzie w blokach bali się, czy ich też nie zaleje - relacjonował Onetowi pisarz, który przebywa na miejscu.

- Dzisiaj próbujemy zdecydować, za co się zabrać. Chodzimy po mieście, sprawdzamy wszystko - tłumaczył Ćwiek. - Ciężko oszacować straty. Chodniki są poniszczone, wywaliło instalacje elektryczne, zerwało mosty. Trzeba będzie wzmocnić wały. To jest praca na lata, jeśli nie na dekady - dodał.

Jak przyznał Ćwiek, "atmosfera w mieście jest ciężka" - Miasto przykrywa błoto. Niektórzy potracili dachy nad głową. Rozmawiam z ludźmi, niektórzy na przykład niedawno skończyli remont. Wszystko na marne - opisywał.

'Nawet wąskie dolinki rzek są zabudowane'. W Kotlinie Kłodzkiej nie ma miejsca na poldery

Nowe wydanie powieści "Topiel" Jakuba Ćwieka. Cały dochód trafi do miasta

 

By pomóc mieszkańcom swojego rodzinnej miejscowości, Jakub Ćwiek zdecydował wznowić publikację "Topieli", a cały dochód przeznaczyć na pomoc poszkodowanym w Głuchołazach.

- To był odruch. Mamy książkę o Głuchołazach, o tym, co powódź zrobiła w tym mieście. Dlaczego nie wykorzystać jej do tego, żeby zrobić coś dobrego? - powiedział.

Gotowość pomocy wyraziło także wydawnictwo Marginesy, którego nakładem po raz pierwszy ukazała się "Topiel", mimo że już od jakiegoś czasu nie współpracuje z autorem.

- Kuba zadzwonił do nas w weekend i przedstawił swój pomysł. Od razu stwierdziliśmy, że w to wchodzimy - mówiła szefowa działu promocji wydawnictwa Marginesy Magdalena Śniecińska, 

Książkę można dostać w ramach akcji "Płać, ile chcesz" - minimalna kwota za ebook i audiobook to 1,2 zł, za książkę papierową - 10 zł. Cała zebrana kwota trafi do powodzian w Głuchołazach. Do tej pory w ten sposób udało się zebrać już kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Posłuchaj:

 

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>