Gdy fala opadła, w Głuchołazach spadł deszcz i grad. "Woda znów skierowała się na ulice"
Powódź na południu Polski zalała m.in. Głuchołazy w województwie opolskim. Fala kulminacyjna zniszczyła mosty łączące obydwie części miasta, jeden tymczasowy, a drugi budowany. Mieszkańcy pozostali bez bieżącej wody, prądu i byli praktycznie odcięci od świata.
Woda opadła, odsłaniając widok 'jak po kataklizmie' - mówił w TOK FM burmistrz miasta Paweł Szymkowicz. Jak poinformował, we środę, gdy mieszkańcy i służby porządkowały teren, Głuchołazy znów stanęły w obliczu zagrożenia.
- Około godz. 16., po niewielkim, ale intensywnym opadzie deszczu połączonym z gradobiciem, z koryta wystąpił prawobrzeżny dopływ Białej Głuchołaskiej - potok Starynka. Woda znów skierowała się na ulice Opolską, Ligonia i Moniuszki. Na szczęście strażakom i wojsku udało się ten wypływ zatamować, a dzisiaj jest on uszczelniany. Myślę, że więcej do takich sytuacji nie dojdzie - powiedział gość "A teraz na poważnie".
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Głuchołazy czekają na most tymczasowy. "Oczyszczamy koryto rzeki"
Dojazd do lewobrzeżnej strony miasta jest bardzo utrudniony. Wielu mieszkańców miasta i okolicznych miejscowości straciło dach nad głową.
- Najgorsza sytuacja jest w sołectwach Bodzanów i Nowy Świętów, które leżą bezpośrednio poniżej Guchołaz, nad rzeką Białą Głuchołaską. Wiemy, że będzie musiał zostać rozebrany jeden z budynków przy ulicy Jana Pawła II, co już wczoraj stwierdził nadzór budowlany. W samym mieście najbardziej zniszczona jest ulica Andersa - wymieniał Szymkowicz w rozmowie z Mikołajem Lizutem.
We środę do Głuchołaz przybył wicepremier oraz szef Ministerstwa Obrony Narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Był tam razem z szefem Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Tomaszem Siemioniakiem oraz ministrem infrastruktury Dariuszem Klimczakiem.
Jak relacjonował burmistrz, priorytetem szefa MON była sprawa mostu tymczasowego - poprzedni tymczasowy oraz nowy most uległy zawaleniu.
- We czwartek rano wojska inżynieryjne i brygada logistyczna przystąpiły do budowy mostu tymczasowego, przy konsultacji z Generalną Dyrekcją Dróg i Autostrad. W tej chwili oczyszczamy koryto rzeki, bo bez tego nie będzie można przystąpić do dalszych czynności. Wojsko stwierdziło, że most powinien stanąć do dwóch tygodni, a może nawet szybciej - powiedział Paweł Szymkowicz.
Burmistrz został zapytany, czego najbardziej aktualnie potrzeba Głuchołazom. - Nie jest nam potrzebny chleb. Mamy go naprawdę spory zapas i bardzo bym nie chciał, żeby się zepsuł. W tej chwili na pewno przydadzą się środki czystości, materiały higieniczne, łopaty i solidne druciane szczotki, bo w Głuchołazach trwa jedno wielkie sprzątanie - zaapelował Paweł Szymkowicz w rozmowie W TOK FM.