,
Obserwuj
Opolskie

Koniec operacji Feniks na terenach popowodziowych. Ale wojsko zostaje

2 min. czytania
30.04.2025 13:55
Zakończyła się operacja Feniks, której celem była pomoc w odbudowie infrastruktury na terenach popowodziowych - przekazał dowódca WOT gen. Krzysztof Stańczyk. Poinformował, że operacja zostanie przekształcona w zgrupowanie zadaniowe wojsk inżynieryjnych, a wojsko pozostanie na terenach popowodziowych.
|
|
fot. Tomasz Pietrzyk / Agencja Wyborcza.pl
  • Dowódca WOT gen. Krzysztof Stańczyk przekazał w środę, że prowadzona na terenach popowodziowych operacja Feniks została zakończona;
  • Operacja trwająca od września 2024 r., miała na celu odbudowę infrastruktury i pomoc mieszkańcom terenów dotkniętych powodzią w województwach południowej Polski;
  • W szczytowym momencie zaangażowanych było 26 tys. żołnierzy, którzy zbudowali m.in. tymczasowe mosty, szkoły, szpital, usunęli 120 tys. ton odpadów i przywrócili drożność dróg i rzek;
  • Operacja została przekształcona w zgrupowanie zadaniowe wojsk inżynieryjnych, które - wspierane przez WOT i wojska zagraniczne - będą kontynuować prace do zakończenia odbudowy.

Finał operacji Feniks na terenach popowodziowych

Operacja Feniks rozpoczęła się 23 września ub. roku, po powodzi, która najbardziej dotknęła województwa dolnośląskie i opolskie. W ramach tego przedsięwzięcia żołnierze pomagali przy odbudowie infrastruktury, wspierali też mieszkańców w pracach porządkowych po ubiegłorocznym kataklizmie.

Dowódca tej operacji gen. bryg. Krzysztof Stańczyk ogłosił w środę w Stroniu Śląskim zakończenie operacji Feniks. Poinformował jednocześnie, że została ona przekształcona w zgrupowanie zadaniowe wojsk inżynieryjnych wspierane przez WOT i inne formacje. Wojsko pozostanie na terenach popowodziowych - zapewnił jednocześnie generał.

Gen. Stańczyk powiedział, że w szczytowym momencie operacji Feniks zaangażowanych w nią było 26 tys. żołnierzy w województwach dolnośląskim, opolskim, lubuskim, zachodniopomorskim, śląskim i małopolskim.

Dolnośląska wieś przestanie istnieć? Mieszkańcy 'w zawieszeniu'. 'Nie wiemy, co robić'

Operacja Feniks. Dowódca WOT przedstawia efekty

W ramach przedsięwzięcia powstały m.in. tymczasowe, kontenerowe przedszkola i szkoły w Żelaźnie i Stroniu Śląskim, szpital tymczasowy w Nysie, tymczasowe mosty.

- W pierwszej fazie operacji ratowaliśmy życie i mienie ludności dotkniętej powodzią. W dalszej części operacji skupiliśmy się na udrożnieniu dróg, ciągów komunikacyjnych oraz wywozie nieczystości. Dla przykładu powiem, że w miejscowości Głuchołazy dziennie przez miesiąc wywoziliśmy około 100-120 ciężarówek śmieci popowodziowych - mówił gen. Stańczyk.

Dodał, że - oprócz wojsk polskich - w operacji Feniks brały udział również wojska niemieckie i tureckie.

Gen. Marek Wawrzyniak, szef zarządu inżynierii wojskowej Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych, ocenił, że operacja Feniks była wielkim wyzwaniem, ale też - jak mówił wojskowy - dowodem współpracy wojsk obrony terytorialnej, wojsk inżynieryjnych i innych formacji. - Efektem tej współpracy jest m.in. wybudowanie 13 mostów, naprawa dróg, wywóz 120 tysięcy ton pozostałości popowodziowych - powiedział wojskowy.

Burza o pieniądze dla powodzian. 'Mamy swoje problemy'

Płk Krzysztof Jaroszek, dowódca 1. pułku saperów z Brzegu i dowódca zgrupowania zadaniowego wojsk inżynieryjnych, poinformował, że żołnierze zbudują jeszcze cztery mosty w Głuchołazach, Markowicach, Lwówku Śląskim oraz w Bolesławcu. Wojsko nadal będzie brało udział w rozbiórce zniszczonych budynków, udrażnianiu kory rzek i odbudowie dróg. - Tam, gdzie będzie ta pomoc potrzebna, będziemy ją realizowali do czasu zakończenia wszystkich zadań - zapewnił wojskowy.

Posłuchaj: