Prezydentka Gdańska dostała groźbę śmierci. "Kara musi być"
- Prezydentka Gdańska Aleksandra Dulkiewicz (KO) otrzymała we czwartek groźbę śmierci. "Nożem ją na WOŚP. Kara musi być" - napisał jeden z internautów na Facebooku. W ten sposób autor nawiązał do tragicznej śmierci poprzednika Dulkiewicz - Pawła Adamowicza, który zginął z ręki nożownika podczas finału WOŚP w 2019 roku.
- "Jako osoba publiczna wiem, jak radzić sobie z hejtem. Jednak on nie dotyka tylko i wyłącznie mnie. Cierpią na tym moi najbliżsi, w tym moja córka" - skomentowała w mediach społecznościowych Dulkiewicz;
- Groźbie w kierunku prezydentki Gdańska towarzyszyła grafika promująca piątkowy protest przeciw Dulkiewicz, organizowany przez radnego PiS Przemysława Majewskiego. Majewski potępił czyn autora wpisu i przekazał, że grafika została wykorzystana bez jego zgody;
- Aleksandra Dulkiewicz niedawno publicznie wsparła Jerzego Owsiaka, który od 7 stycznia sam regularnie dostaje groźby śmierci.
13 stycznia w Gdańsku rozpoczęły się dwudniowe obchody upamiętniające szóstą rocznicę tragicznej śmierci Pawła Adamowicza. Prezydent miasta zginął z ręki nożownika podczas finału WOŚP w 2019 roku.
Tego samego dnia na Facebooku utworzono konto "Dulkiewicz do dymisji", którego twórca - gdański radny PiS Przemysław Majewski - zaprosił na piątkowy protest dotyczący odwołania obecnej prezydentki Gdańska Aleksandry Dulkiewicz.
Nowe świdczenie rozbiło bank. 'Przychodzą nawet z termosem i kanapkami'
Inny użytkownik skomentował ten wpis słowami: "Serio? Chcesz, żeby ją nożem zamordowali jak Adamowicza?". Autor wpisu odpowiedział: "Mogą siekierka wsio mi to złodziei trzeba karać najmarniej rączki upiera... przy samej dupie" (pisownia oryginalna - red.).
Zagroził śmiercią prezydentce Gdańska. "Cierpią na tym moi najbliżsi, w tym moja córka"
Adresatka groźby już zabrała głos w sprawie. "Czy wydarzenia sprzed 6 lat czegoś nas nauczyły? Widząc podobne wpisy, mam wrażenie, że nie..." - rozpoczęła Aleksandra Dulkiewicz swój wpis na Faceboku.
"Niedawno fala hejtu uderzyła w Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy i Jurka Owsiaka - symbole dobra i solidarności. Dziś i mnie ktoś życzy śmierci. Jak wiele jeszcze musi się wydarzyć? Czy kolejna kampania nienawiści musi zakończyć się czyjąś śmiercią, byśmy powiedzieli w końcu 'dość'? Jako osoba publiczna wiem, jak radzić sobie z hejtem. Jednak on nie dotyka tylko i wyłącznie mnie. Cierpią na tym moi najbliżsi, w tym moja córka. Czy naprawdę chcemy, by tak wyglądała nasza rzeczywistość? - pytała".
Radny PiS potępił hejtera Dulkiewicz. "Apelujemy do wszystkich"
Radny PiS Przemysław Majewski w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" powiedział, że grafika zapowiadająca organizowany przez niego protest została użyta bez jego wiedzy.
- Potępiamy każdą przemoc i groźbę w życiu publicznym. Wolność słowa jest wielką wartością, ale musi jej towarzyszyć odpowiedzialność za wygłaszane treści. Jednocześnie przypominamy, że prawo do pokojowego wyrażania swoich poglądów, także do krytyki władzy, zwłaszcza władzy nieudolnej, jest podstawą systemu demokratycznego w Polsce. Apelujemy do wszystkich o pokojowe demonstrowanie, a do władzy o zapewnienie bezpieczeństwa, odpowiednie reakcje wobec prowokatorów, ale też poszanowanie wolności słowa i zgromadzeń - komentował.
'Każą wybierać lewą albo prawą nogą'. Burza po komunikacie ministerstwa
Jerzy Owsiak dostaje kolejne groźby
Aleksandra Dulkiewicz niedawno publicznie wyraziła wsparcie dla szefa WOŚP Jerzego Owsiaka, który od 7 stycznia sam regularnie otrzymuje groźby śmierci.
W środę zatrzymana została 66-latka z Torunia, która na jednym z portali społecznościowych napisała o Owsiaku m.in. "giń człowieku" i "dość okradania, dość twojego dorabiania się". Prokurator przedstawił kobiecie zarzut kierowania groźby karalnej pozbawienia życia wobec prezesa fundacji WOŚP. Wobec podejrzanej zastosowano dozór policji, a także obowiązek stawiania się w komisariacie policji trzy razy w tygodniu. Ma także zakaz kontaktowania z pokrzywdzonym i zbliżania się do niego na odległość mniejszą niż 100 m oraz zakaz wypowiadania się publicznego - także w internecie - o okolicznościach dotyczących czynów będących przedmiotem postępowania.
'Nie czekam na ekshumacje'. Mocny wpis ws. rzezi wołyńskiej. 'Przerażający pomysł'
We wtorek w ub. tygodniu prezes WOŚP opublikował w mediach społecznościowych post, w którym poinformował o groźbach wobec jego i Fundacji. "Groźby bardzo konkretne, z bombą w tle i utylizacją mojej osoby" - brzmiał fragment wpisu. Szef Orkiestry zgłosił sprawę policji. Dwa dni później policjanci zatrzymali podejrzanego o grożenie Owsiakowi, a później prokuratura postawiła 71-letniemu mężczyźnie zarzut kierowania gróźb karalnych powiązanych ze znieważeniem prezesa fundacji.
We wtorek szef Prokuratury Rejonowej w Krośnie prok. Zbigniew Piskozub informował z kolei o zarzutach dla 38-letniego mężczyzny, który groził na Facebooku Jerzemu Owsiakowi śmiercią i nawoływał do jego zabójstwa, oferując 100 tys. zł za jego zastrzelenie. Podejrzany usłyszał zarzuty kierowania gróźb karalnych i nawoływania do zbrodni. Grozi mu za to do 3 lat pozbawienia wolności.
6 stycznia odbędzie się 33. Finał WOŚP. Pieniądze będą zbierane na dziecięcą onkologię i hematologię.
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>