"Nie spodziewałem się, że zobaczę coś takiego". Wybraliśmy się nad "polskie Malediwy"
Malownicze klify, dookoła las, lazurowa woda i drewniane altanki - brzmi jak opis z folderu drogich wakacji w egzotycznym miejscu? Otóż nie, nic bardziej mylnego. Takie "boskie" widoki są bliżej niż można się spodziewać. A wszystko to w sercu wielkiej śląskiej metropolii. Mowa o Parku Gródek w Jaworznie, który nazywany jest "polskimi Malediwami". I patrząc na zdjęcia, rzeczywiście można się pomylić.
Polskie Malediwy. Prawie jak raj na Ziemi
- Jestem oczarowany. Nie spodziewałem się zobaczyć czegoś takiego. Jak pokażę zdjęcia znajomym, to nie wiem, czy uwierzą, że nie byłem w egzotycznym kurorcie. Po prostu bajka! A uwierzcie mi, zadowolić Francuza jest naprawdę trudno - śmieje się Romuald, który do Polski przyjechał odwiedzić bliskich.
O "polskich Malediwach" wcześniej nawet nie słyszał. Ale wycieczki nie żałuje. - Jedynie pogoda pozostawiała nieco do życzenia. Było pochmurno. Szkoda, bo w słońcu ten widok byłby jeszcze piękniejszy, ale i tak jestem bardzo zadowolony i śmiało mogę to miejsce polecić - dodaje.
- To prawda, takiego miejsca w Polsce wcześniej nie widziałem, a mieszkam tu od ponad dwóch lat. Jest po prostu uroczo - wtóruje mu Clement, z którym Romuald przyjechał na "polskie Malediwy". Jak dodaje, jest jednak coś, co burzy obraz raju na Ziemi.
Polskie Malediwy i... polskie śmieci
- Do Jaworzna przyjechaliśmy pociągiem z Katowic. Dojście na miejsce zabrało nam około 45 minut drogą przez las. To mógł być bardzo przyjemny spacer, no ale niestety, tu jest strasznie brudno. We Francji to jest nie do pomyślenia, żeby tak nie szanować przyrody, a tu wszędzie walały się plastikowe butelki, papierki po chipsach czy niedopałki. Nie wiem, dlaczego sami sobie to robicie - kwituje.
Kładka w Warszawie spowodowała kłopot. Trzaskowski będzie rekomentował zmiany
Nad "polskie Malediwy" wybrała się także Alicja z mężem i dwójką dzieci. Wycieczkę zaliczają do bardzo udanych. - Wybraliśmy się tam w majowy weekend na piknik. Zaliczyliśmy też spacer dookoła jezior i oczywiście dzieciaki zrobiły mnóstwo zdjęć, bo widoki są niesamowite. Miejsce zupełnie inne niż wszystkie w dodatku rzut kamieniem od naszego domu - podsumowuje.
Polskie Malediwy. Jak się robi mały raj?
"Polskie Malediwy" powstały w Parku Gródek. Znajdują się w północno-wschodniej części Jaworzna, w dzielnicy Pieczyska. Nie jest to jednak typowy "cud natury", a świetny przykład na pomysłowe zagospodarowania terenu. Park powstał bowiem na obszarze dawnego kamieniołomu dolomitu, który w ostatnich latach został zrewitalizowany.
Od 2019 roku Park Gródek pełni też funkcję Arboretum i obejmuje wyrobiska dawnej kopalni Cementowni Szczakowa o całkowitej powierzchni 58,54 ha. Na terenie parku znajdują się aż dwa zbiorniki wodne: Wydra i Orka charakterystycznym turkusowym kolorze. Przez zalew Wydra prowadzi charakterystyczna, drewniana i kręta ścieżka, dzięki czemu można mieć wrażenie, że spaceruje się po wodzie.
'Wskoczyła z rozmachem i połamała mu klatkę'. Szokujące historie z obdukcji
Wstęp do Parku Gródek jest bezpłatny. Na spacer można wybrać się z pupilem, ale warto pamiętać, że kąpiel w lazurowych wodach jezior jest surowo wzbroniona. Odważni mogą natomiast spróbować nurkowania, bo przy jednym ze zbiorników znajduje się prywatna baza nurkowa. Spacer po całym parku zajmuje ok. dwóch godzin. Miejsce to odwiedzają chętnie turyści, nie tylko ze Śląska, jest to również jeden z ulubionych plenerów par młodych. Do samego parku można dostać się samochodem lub transportem publicznym.
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>